Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura polska. Pokaż wszystkie posty

listopada 30, 2021

Antologia | Opowiem Ci bajkę... Paulina Ampulska, Agnieszka Siepielska, Karolina Jurga, Amelia Sowińska i inni.

Antologia | Opowiem Ci bajkę... Paulina Ampulska, Agnieszka Siepielska, Karolina Jurga, Amelia Sowińska i inni.

 


"Łapię ją za szyję i dociskam do twardej ziemi. Chloe wytrzeszcza oczy, ale nie robi to na mnie wrażenia. Oplatam dłonie wokół jej szczupłej szyi i pogłębiam ucisk. Kieruje mną chęć zemsty i odegrania się za te wszystkie miesiącem kiedy to ona była górą. To ona mną poniewierała i to ona rujnowała mi życie. Teraz role się odwróciły.

Paulina Ampulska 

Bajki, bajeczki, baśnie...

To właśnie wokół tych opowieści toczy się nasze dzieciństwo. Nasze babcie, mamy opowiadały nam je, abyśmy poznali tajemniczy świat różnych ciekawych postaci. Wiele z nich niesie bardzo mądry morał. 

Grupa Literacka Revival podsuwa nam ponownie baśnie i bajki, ale inne, takie dla dorosłych. Takie ze smaczkiem, krwią i pikanterią. W antologii Opowiem Ci bajkę dostajemy jedenaście opowieści napisane przez jedenastu polskich autorów. 

Opowiadania bardzo różnią się od siebie, nie są identyczne. Jedne nas rozśmieszą, inne wzruszą, a kolejne podniosą nam ciśnienie. I to jest fajne! Dzięki temu nie nudzimy się i z ogromną ciekawością przewracamy kolejne strony książki, aby poznać czego i kogo będzie dotyczyć kolejna opowieść. 

W tej antologii jest absolutna różnorodność gatunków literackich, co sprawia, że jest idealnym prezentem z okazji zbliżających się świąt dla tych starszych czytelników. Każdy odnajdzie w niej coś dla siebie. 

Moja opinia tym razem jest krótka, bo nie chce zdradzać wiele. Uważam, że największa frajda będzie z odnajdywania się na nowo w historii np. Shreka albo Królowej Śniegu, a może zaciekawi was nowa wersja Pięknej i Bestii?

Zdecydowanie polecam Opowiem Ci bajkę, gdyż bardzo miło i ciekawie można spędzić przy niej czas. 


PS. Moje ulubione opowiadania to Czar prysł reteling Kopciuszka spod pióra Pauliny Ampulskiej oraz Luna na podstawie Pocahontas Amelii Sowińskiej.


Opowiem Ci bajkę, różni | Grupa Literacka Revival 2021 | 324 str.

października 30, 2021

THRILLER | W cieniu terapeutki. Zazdrość, Anna Krystaszek

THRILLER | W cieniu terapeutki. Zazdrość, Anna Krystaszek

 


Zawsze uważałam że wystarczy spojrzeć drugiemu człowiekowi w oczy, by rozpoznać jego intencje i zamiary. Niestety my, ludzie, jesteśmy mistrzami iluzji, manipulacji i kłamstwa.

Dwie tragedie, które łączy jedna osoba - Magda, psychoterapeutka. 

W wyniku strasznego wypadku samochodowego giną najbliżsi Magdy, mąż Hubert oraz syn Maks. Z niewiadomych przyczyn za zakrętem na drodze zatrzymał się samochód, w który wjechał ukochany terapeutki. Mężczyźni zginęli na miejscu, a sprawca nigdy nie został odnaleziony. Jedyne, co wiadomo w tej sprawie, jest to, że ktoś to zrobił z premedytacją, wiedząc jakie będą skutki pozostawienia auta w tym miejscu. 

W zamknięte już dochodzenie w tej sprawie postanawia się zaangażować częstochowska policjantka Kamila. Postanawia odkryć kto stoi za tą zbrodnią, ale gdy już jest u kresu drogi, ginie zasztyletowana. W ostatniej chwili zobaczyła twarz mordercy lecz nie zdążyła nikomu przekazać tożsamości sprawcy.

Sześć lat później toczy się już właściwa akcja powieści. Magda działa na tzw. autopilocie. Chodzi do pracy, żeby zająć czymś czas i mieć za co żyć. Nie angażuje się w życie społeczne. Z rodziną i przyjaciółmi jest pokłócona od czasów tragicznego wypadku, gdy była wrakiem człowieka, i odsunęła od siebie wszystkich. Po próbie samobójczej, z której uratowali ją sąsiedzi, nawet z nimi nie żyje w zgodzie. Jej dom to ruina, wysypisko. Jedyne osoby, którą do siebie dopuszcza to jej współpracownica, a prywatnie przyjaciółka Olga, również terapeutka oraz superwizorka Maria. Nadal nie potrafi poradzić sobie ze stratą bliskich choć minęło już wiele lat. 

Jednym z jej pacjentów jest syn policjantki Kamili, który sam z wykształcenia jest psychologiem, ale potrzebował po śmierci matki terapii. Zaczyna on jednak coś czuć do Magdy, na co ona reaguje z dużą rezerwą. Tymczasem inny z jej pacjentów zaczyna pojawiać się w miejscach, w których również ona bywa, choć twierdzi, że nie wychodzi z domu. Magda czuje się zagrożona. 

Tymczasem pewnego dnia Magdzie do domu zostaje podrzucona wiadomość, która wytrąca ją całkowicie z równowagi. Nie wiedząc do kogo się zwrócić, postanawia zadzwonić do jedynej osoby, która może jej pomoc, czyli do Kuby, syna zamordowanej policjantki. Ten nie wiele myśląc dzwoni do byłego partnera z pracy matki i opowiada mu o co chodzi. Wilk wraz z nową partnerką Igą pojawiają się w domu terapeutki i postanawiają przekonać naczelnika do wszczęcia dochodzenia w prawie śmierci męża i syna Magdy, a także matki Kuby. 

Na rozwój wydarzeń nie trzeba długo czekać. Niedługo potem w okolicach domu terapeutki wydarzyła się kolejna tragedia, która wiąże dwie sprawy. 

W cieniu terapeutki. Zazdrość to debiut literacki Anny Krysztaszek i to jakże udany. Od początku fabuła jest prowadzona wielowątkowo, ale przez tempo akcji jakie autorka nam funduje nie sposób się pogubić, gdyż książka niesamowicie wciąga w wir wydarzeń. Nie sposób ją odłożyć na półkę. Choć nie jest przewidywalna to ja od połowy miałam już przeczucia kto jest sprawcą, ale z wypiekami na twarzy czytałam do końca chcąc sprawdzić swoje przypuszczenia. Bohaterowie są niesamowicie różni, ale każdy z nich ma za sobą jakieś trudne przeżycia. Jedni się z nimi pogodzili, innych nadal męczą. Na jaw wyjdą skrywane od dawna sekrety, które niektórzy chcieliby zachować dla siebie. 

Czy uważam, że warto przeczytać książkę? Oczywiście, że tak! Jest to bardzo dobry debiut, który trzyma w napięciu od pierwszych stron. Szczerze polecam i już nie mogę się doczekać kolejnych książek tej autorki. 



Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


W cieniu terapeutki. Zazdrość, Anna Krystaszek | wydawnictwo Muza 2021 | 352 str. 

lipca 04, 2021

Obyczajowa | Najkrótsza noc, Mirosława Kareta

Obyczajowa | Najkrótsza noc, Mirosława Kareta


 

Najkrótsza noc w roku to magiczny czas, kiedy to wszelkie legendy folklorystyczne dają o sobie znać. Noc Kupały, bo tak się ten moment nazywa, jest  bardzo ważna. Jest to święto pogańskie, ale bardzo hucznie obchodzone przez wielu ludzi. W legendach właśnie wtedy poszukuje się kwiatu paproci, który tylko w tę jedną wyjątkową noc kwitnie. Oj ile to się naczytało opowiadań i legend na ten temat. 

Najkrótsza noc to przepełniona legendami i wierzeniami opowieść o ludziach. Znajdujemy się na Kaszubach, gdzie duch pogański jeszcze się błąka po łąkach i nie opuszcza ludzi. Znajdujemy się na spływie kajakowym, który przez pewną grupę młodych ludzi jest organizowany co rok. Jednakże tym razem jest odrobinę inaczej, gdyż towarzyszą im rodziny z dziećmi i dwie bardzo tajemnicze, a zarazem dziwne młode kobiety. Wszystko wydaje się spokojne, wręcz sielankowe. Natura, młodzi ludzie, radość z powodu lata. Wydawałoby się, że nie może się stać nic złego. No właśnie, wydawałoby się...

Każdy z bohaterów skrywa jakąś tajemnicę. Jedni bardziej mroczną, drudzy mniej. Nikt nie jest krystalicznie czysty. Nie ma tu głównego bohatera, każdy jest traktowany na równi. Od początku ktoś za nimi podąża. Wszyscy o tym wiedzą, ale nikt nie mówi tego głośno. Czuć w powietrzu napięcie, a że noc jest gorąca i najkrótsza w roku, wiele może się zdarzyć. Jak to się mówi "krew nie woda..." więc i dla trupa znajdzie się miejsce. Natura choć piękna to jednocześnie bywa bezwzględna i nie wybacza żadnej pomyłki. Zwłaszcza, gdy akcja dzieje się nad rzeką i to nocą. Początkowo książka wydaje się taka niepozorna, zwykła, jednakże później zaczynamy zagłębiać się w tajemnice bohaterów i ich powody dla których znaleźli się własnie w tym miejscu z tymi ludźmi. 

Autorka w umiejętny sposób miesza tajemnice bohaterów i mocą przyrody. Uwielbiam takie klimaty, gdyż uważam, że to właśnie w naturze drzemie największa siła i jest idealnym tłem dla książek z każdego gatunku literackiego. Niestety dla mnie bohaterowie byli średni. Sam kontekst i tło akcji jest świetne, a natura jako jeden z bohaterów to strzał w dziesiątkę. Ludzcy bohaterowie nie urzekli mnie. Możliwe, że gdyby był choć główny, wiodący ludzki bohater to byłoby lepiej. Akcja książki jest powolna, ale taka ma być. Dzięki temu czuć ten klimat, tą ciężką aż lepką atmosferę niepewności i tajemniczości. Nie mówię, że książka jest zła. Co to, to nie. Gdyby tylko dopracować kilka elementów to dla mnie byłaby świetna. Zaznaczam, że to moja opinia. Co mi się nie podoba, to innemu może się podobać. Uwielbiam folklor i pogańskie wierzenia, a Najkrótsza noc to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. 

Reasumując, Najkrótsza noc to dobra powieść i fantastycznym bohaterem, jakim jest natura. Czy warto przeczytać? Tą decyzję pozostawiam Wam, ale ja choć czuję niedosyt, to jestem zadowolona, że ją przeczytałam. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu!

★★★

Najkrótsza noc, Mirosława Kareta | wydawnictwo Mando 2021 | 416 str. 

czerwca 25, 2021

Thriller | Wyleczeni, Alicja Horn

Thriller | Wyleczeni, Alicja Horn

 


- Pani doktor, to były nadzwyczajne okoliczności. I nie wiem, czy mogę mówić o nich w obecności damy.
- Może pan. Tej damy już nic nie zdziwi.

Marta Wolska to młoda i ambitna lekarka, która pracuje na oddziale chorób zakaźnych, na który składają się trzy pododdziały, a mianowicie: dziecięcy, dla dorosłych i zamknięty z izolatkami.  Młoda pani doktor oprócz młodszej siostry Kamili nie ma nikogo. Jej rodzice, gdy ta miałam pięć lat, zostali bestialsko zamordowani na jej oczach, co niesamowicie mocno odbiło się na jej psychice. Pomimo tego i dzięki wielu terapiom podniosła się i skończyła medycynę. Pewnego dnia na jej oddziale dochodzi do zabójstwa zastępcy ordynatora, powszechnie nielubianej postaci. Dodatkowo w Warszawie grasuje "Bestia z Mokotowa", która bestialsko morduje kobiety. Tymczasem Marta zostaje wezwana na konsultacje na ortopedię, gdzie całkiem przypadkowo spotyka mężczyznę, który okazuje się jednym z morderców jej rodziców. Kobieta jest w szoku i nie wie co zrobić z tą informacją. Jest rozdarta, ale bardzo szybko podejmuje decyzję. 

Na oddział zamknięty trafia zabójca męża jej przyjaciółki, a także jej przyjaciela. Ponownie i specjalnie trafia na oddział, aby wyłudzić leki i opiekę. Jest zarażony HIV i uzależniony od wszystkiego co się da. Marta nie radzi sobie psychicznie z tym pacjentem, więc jeśli tylko może prosi kolegów o leczenie go. 

Młoda lekarka całkiem przypadkowo poznaje przystojnego mężczyznę o imieniu Michał, który jak się później okazuje jest policjantem. Dodatkowo do jej sąsiadki wraca po wielu latach nieobecności jej wnuk Apolinary, z którym w dzieciństwie bohaterka spędziła wiele czasu. Jednakże z babcią Polika zaczyna się dziać coś niepokojącego przez co Marta sięga po pomoc zaprzyjaźnionego psychiatry. 

Co tak naprawdę dzieje się w Warszawie? Kto jest bestią? Czy Marta pomoże przystojnemu policjantowi? Co tak na prawdę stało się na oddziale?

Wyleczeni autorstwa Alicji Horn to wielowątkowa powieść, która jest pierwszym thrillerem medycznym napisanym przez polskiego lekarza. Czy udanym? Uważam, że tak. Akcja książki pędzi na łeb, na szyję, co ja osobiście lubię w takich książkach. Co ciekawe akcja dzieje się głównie w jednym z największych warszawskich szpitali. Nie mamy tu zbędnego zagłębiania się w medycynę i nabijania sobie stron. Fabuła się bardzo dobrze skonstruowana, a autorka świetnie prowadzi wiele wątków jednocześnie. Główna bohaterka jest postacią wyrazistą, charyzmatyczną z własną, pokręconą przeszłością. Bardzo się z nią polubiłam. Nie rozpacza nad rozlanym mlekiem tylko przechodzi do następnego punktu działania. Wie czego chce i stara się do tego dążyć. 

Morderstwo w w białych rękawiczkach. W większości bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia. Zło w swej czystej postaci. Zdecydowanie jest to klimatyczny, z dreszczykiem niepokoju, thriller medyczny, po który warto sięgnąć. Świetnie przedstawione polskie środowisko medyczne, które jest ukazane, tak jak jest w rzeczywistości. Warto zapoznać się z tym tytułem.


Za egzemplarz przedpremierowy dziękuję wydawnictwu. 

★★★

Wyleczeni, Alicja Horn | wydawnictwo Zyska i S-ka 2021 | 312 str.


czerwca 20, 2021

Romans | Zła chwila, K.N.Haner

Romans | Zła chwila, K.N.Haner

 


Zła chwila to trzeci tom serii Niebezpieczni mężczyźni. Przez moje niedopatrzenie zamówiłam choć nie czytałam poprzednich części. Postanowiłam szybko nadrobić zaległości wiedząc, że są to krótkie książki, które czyta się szybko. Przyznam szczerze, że przez Złe miejsce ledwo przebrnęłam. Niesamowicie irytowała mnie główna bohaterka, która tak na prawdę sama nie wiedziała czego chce i podejmowała nielogiczne decyzje będąc niekonsekwentną do swoich wcześniejszych postanowień. Phix był postacią bardzo równą przez całą książkę. 

Drugi tom był o niebo lepszy i przeczytałam go w jeden wieczór. Nie mogłam się od niego oderwać, gdyż było w nim dużo akcji i nagłych zwrotów. Dobrze się przy niej bawiłam. Pocieszona i podbudowana drugą częścią sięgnęłam po omyłkowo zamówioną do recenzji. 

O dziwo główna bohaterka wydawała się bardziej konsekwentna niż poprzednio. Została postawiona przed faktem dokonanym. Musiała zarządzać imperium, które zbudował jej znienawidzony ojciec. Przed nią był świat legalnych pieniędzy i ten bardziej niebezpieczny. Została okrzyknięta mianem Królowej Koki, gdyż to właśnie na ty specyfiku jej ojciec zbudował swoją potęgę. Jedyną osobą, której ufa jest Liam. Mężczyzna pracował dla jej ojca, ale nie był zadowolony z jego postępowania odnośnie Blair, przez co właśnie główna bohaterka mu zaufała. Dodatkowo nie był on starym, obleśnym facetem, który chciał się do niej dobrać. W międzyczasie pojawia się jej "ukochany" mąż Phix. Żąda ujawnienia ich małżeństwa i przejmuje należną mu połowę majątku Blair. 

Główna bohaterka stoi na rozdrożu, nie wie komu ufać. Wszystko w co do tej pory zdążyła uwierzyć wisi na włosku i kwestionuje każdy swój ruch. W jej życiu jest teraz dwóch mężczyzn, a po chwili nawet trzech, a Blair jak to Blair oczywiście traci głowę i zaczyna ponownie być niesamowicie irytująca w swoim postępowaniu. Miałam nadzieję, że już taka nie będzie. Niestety.

Odniosłam wrażenie, że Zła chwila jest trochę "przegadana" choć jej objętość to tylko 248 stron.Przez większość książki Phix pojawia się i znika, a my wysłuchujemy wywodów Blair. Uważam, że w tej książce jest zał mało takiej prawdziwej treściwej akcji, która wciąga w wir wydarzeń. Tymczasem czytamy tylko o tym jak Phix oznajmia, ze wyjeżdża, czułe bądź też nie pożegnania, kara za przewinienia i powrót. To wszystko poprzeplatane jest z niesamowitym niezdecydowaniem i niekonsekwencją głównej bohaterki. Gdyby tylko dodać tu trochę więcej "mięcha" to z pewnością byłaby bardzo fajna książka. Co mam na myśli mówiąc "mięcha" więcej fabuły mówiącej o czymś konkretny, jakieś spotkania Blair z kontrahentami, problemy z nimi, współpraca biznesowa z Phixem itp. Coś oprócz pożegnań i powrotów. 


★★

Złe miejsce, K.N.Haner | wydawnictwo Editio 2021 | 248 str.

kwietnia 24, 2021

Romans/Erotyk | Kasta. Granice pokusy, Ana Rose Kinga Litkowiec

Romans/Erotyk | Kasta. Granice pokusy, Ana Rose Kinga Litkowiec


 

- Dołączysz do nas Kinsley. Dołączysz do Kasty. - mówię wolno, obserwując złość i zaskoczenie malujące się na jej twarzy.
- Nigdy w życiu! - wyrywa mi się, a Mason od razu ją łapie i przyciska do siebie. - Przysięgam, że na prawdę zacznę krzyczeć, jeśli natychmiast mnie nie puścicie! Jesteście pojebani.
- Krzycz. Nie ma tu nikogo, kto by ci pomógł. Choćby piśnij, a trener uda, że ma ważny telefon i wybiegnie. Wiesz dlaczego, mała? - zbliżam swoją twarz do jej twarzy. - Bo my jesteśmy pierdolonym prawem.

Kinsley to młoda, przebojowa i piękna nastolatka, która obraca się w bogatym towarzystwie. Sama ma majętnych rodziców, których praktycznie nigdy nie ma w domu. Dodatkowo żyje w toksycznej relacji ze swoim przyrodnim bratem Mansonem. Podczas jednej z imprez jej brata sowicie zakrapianej alkoholem Kinsley traci z nim dziewictwo, a on stał się przez to strasznie zaborczy. Ubzdurał sobie, że dziewczyna jest jego i zrobi wszystko, aby ponownie wylądowała w jego łóżku.

Wraz ze swoimi przyjaciółmi tworzą Kastę, grupę obrzydliwie bogatych, wpływowych i toksycznych chłopaków, którzy są w stanie posunąć sie do wszystkiego, aby osiągnąć swój cel. Ich celem na nowy rok akademicki jest złamanie dziewczyny, gdyż ona teraz również będzie studiować na tym samym uniwersytecie, co członkowie Kasty. Kinsley oczywiście uważa ich pomysł za idiotyczny i próbuje wszystkimi siłami zniweczyć ich plan. Nikt nie gra fair, ale Kasta przekracza wszelkie granice.

Kasta. Granice pokusy to powieść ociekająca seksem, pełna wulgaryzmów, mroczna i toksyczna. Zdecydowanie nie jest to książka dla każdego i nie bez powodu jest na niej oznaczenie +18, bo zdecydowanie jest skierowana do pełnoletnich odbiorców. To, w jakim układzie znajduje się Kinsley jest chore i mało realne, ale to fikcja literacka, choć momentami naciągana do granic możliwości. Całym uniwersytetem trzęsie grupa rozpuszczonych dzieciaków, którzy myślą, że są bogami. Robią, co chcą z życiem wielu ludzi i nie przejmują się tym. Imprezy, których są najczęściej organizatorami trącają o orgie. Relacja, jaka łączy Kinsley i Kastę jest bardzo niezdrowa i nienaturalna, gdyż jest ona zabawką seksualną całej grupy. Niby z tym walczy, ale odniosłam wrażenie, jakby jej się to podobało. Fabuła książki pomimo niektórych niezbyt realnych sytuacji jest spójna, akcja dynamiczna. Powieść wciąga czytelnika w wir swoich chorych akcji i poplątanych relacji. Bohaterowie wysyłali sprzeczne sygnały. Kinsley niby uciekała od Kasty i broniła się rękoma i nogami przed ich chorymi zagrywkami, a jak co, do czego doszło to ulegała im. Grupa również twierdziła, że nie zrobi nic ponad granice, które może znieść, ale gdy wyraźnie mówiła, że nie chce i mają przestać nic sobie z tego nie robili. Pomimo tych niezbyt pozytywnych aspektów książkę czyta się naprawdę dobrze i szybko. Z zaciekawieniem przewracałam kolejne strony chcąc się dowiedzieć, co jeszcze może wymyślić Kasta, na jaki chory pomysł wpadnie.

Reasumując, Kasta. Granice pokusy to dość specyficzna powieść ukierunkowana w określoną grupę czytelników. Nie każdemu się ona spodoba, to pewne. Wydaje mi się jednak, że warto spróbować. przecież zawsze można jej nie kończyć. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu oraz autorkom.


★★★

Kasta. Granice pokusy, Ana Rose, Kinga Litkowiec | wydawnictwo Waspos 2021 | 300 str.

 

marca 22, 2021

Obyczajowa | Uwikłani w przeszłości, Paulina Ampulska

Obyczajowa | Uwikłani w przeszłości, Paulina Ampulska

 


Mów do mnie szeptem, z krzykiem umiera świat 


Nadia młoda dziewczyna, która już bardzo wiele przeżyła. W jej domu od wielu lat nie dzieje się dobrze. Jest alkohol, narkotyki, zaniedbanie i przemoc. Ojciec despota, który widzi tylko siebie, kolegów i alkohol to nigdy nie jest dobre połączenie. Matka, która jest słaba i nie potrafi postawić się tyranowi i swojemu oprawcy. Pośród tego są dwie dziewczyny, które potrzebują pomocy i to szybko, ale ona nie nadchodzi. Jedna z nich się wydostaje z tego piekła lecz niestety pozostawia młodszą siostrę, której życie zamieniło się w piekło, jeszcze gorsze. Z miesiąca na miesiąc ich mieszkanie zmienia się w melinę, a Nadia chodzi głodna, gdyż nie ma kto się o nią zatroszczyć. Jedyną dobrą duszyczką jest sklepowa z osiedlowego sklepu, która zawsze da jej kanapki do szkoły. W szkole dziewczyna jest wyśmiewana i poniżana z powodu tego w jakiej rodzinie się wychowuje i jaki jest jej status materialny. Nastolatka uwielbia się uczyć i chce w przyszłości zostać nauczycielką.  W swoje urodziny, które spędza samotnie w kawiarni spotyka pewnego mężczyznę, Rafała, który jest kilka lat od niej starszy. Miło mu się z nim rozmawia, ale on jest policjantem. Ich spotkanie szybko się kończy, ale Rafał zostawia jej swój numer telefonu. Nadia nie sądziła, że tak szybko będzie zmuszona z niego skorzystać, ale sytuacja w której się znalazła to już tak zwany "kod czerwony".  

Dziewczyna pragnie rozpocząć nowe życia z dala od swojego rodzinnego miasta, z dala od górnolotnie mówiąc najbliższych. Słuch o jej siostrze zaginął, a ona pozostała sama sobie. Uzbierała trochę pieniędzy i pragnie ruszyć w świat. Najlepiej na drugi koniec Polski. Jak potoczą się losy Nadii? Czy uda jej się wyjechać? Co z Rafałem i jaką rolę odegra w życiu nastolatki?

Uwikłani w przeszłości to debiut literacki Pauliny Ampulskiej. Po pewnych perypetiach wydawniczych możemy do w końcu mieć w rękach. Co z fabułą? Co z akcją? Jak bohaterowie? Otóż fabuła jest spójna, logiczna i konsekwentna. Historia przedstawiona przez Paulinę porusza bardzo ważny, ale jakże drażliwy temat jakim jest przemoc w rodzinie i alkoholizm. Jest to bardzo ważny temat i nigdy nie można ignorować sygnałów, jakie dają inni jeśli podejrzewamy, że w ich życiu coś takiego może się dziać. Dawno nie czytałam powieści obyczajowej polskiej autorki, która poruszałaby ten temat w sposób dosadny, ale jednocześnie delikatny i z wyczuciem smaku. Akcja książki jest zmienna, ale przeważają fragmenty spokojne, pozwalające zrozumieć sytuacje. Bohaterowie są tacy zwykli, normalni, tacy których można spotkać za rogiem własnego domu. Oczywiście jak to w książce coś musi być delikatnie podkręcone, aby nie było to nudne, coś bardziej wyostrzone, aby szybciej to zauważyć. Wbrew pozorom to nie jest złe, bo to jest fikcja literacka. Temat jaki jest poruszony musi być delikatnie przerysowany, aby trafiał do nas dosadniej i na dłużej został w naszej głowie. 

Reasumując, Uwikłani w przeszłości to bardzo dobra powieść obyczajowa, jakiej dawno nie czytałam Raczej staram się unikać polskich obyczajówek. Dlaczego? Nie wiem, ale to chyba wynika z faktu, ze ja lubię coś ostrego, mocnego i pikantnego. Jednakże lubię co jakiś czas sięgnąć po coś spoza moich upodobań. W związku z tym bardzo się cieszę, że objęłam patronatem debiut Pauliny. Czy warto przeczytać? Tak, choćby dlatego że porusza bardzo ważny społecznie temat.


★★★

Uwikłani w przeszłości, Paulina Ampulska | wydawnictwo Feniks 2021 | 294 str. 

lutego 28, 2021

Romans | Zagrywka, Katarzyna Nowakowska

Romans | Zagrywka, Katarzyna Nowakowska

Czasami sama się dziwiłam, jak do tego wszystkiego doszłam. Ze zwykłej nastolatki z problemami stałam się seksbombą, szefową klubu koszykarskiego i jedną z bardziej rozchwytywanych kobiet w branży."

Abi, piękna, mądra, znająca swoją wartość kobieta, która pracuje z buzującymi testosteronem mężczyznami. Najczęściej są tą ludzie w boskich ciałach ociekający seksem. Koszykarze jednej z najlepszych drużyn w USA. Negocjuje wielomilionowe kontrakty najlepszych zawodników NBA. Ma tupet i ciało bogini, to właśnie dlatego mężczyźni jedzą jej z ręki. Ona ma jednak jedną zasadę, nie sypia z zawodnikami...

Kiedyś tak nie było. Abigail była zwykła dziewczynką, w cieniu starszego brata koszykarza. Zakochana w jego przyjacielu i jednocześnie przez niego ośmieszona. Później wykorzystana postanawia w dorosłym życiu być twardą babką, która zarobi duże pieniądze i będzie pławić się w luksusie. Miała do wyboru albo wygrać życie, albo pozostać szarą myszką w dziurze zabitej dechami. Jak widać wybrała to pierwsze i bardzo dobrze zrobiła. Nagle zostaje postawiona przed faktem dokonanym. Bez jej wiedzy zostaje podpisany kontrakt z przebojowym koszykarzem. Niestety jest to były przyjaciel jej brata, który był jej miłością, ale ją ośmieszył. Na szczęście dla Abi, w wyniku wielu lat i jej zmian w wyglądzie, on jej nie poznaje, a ona może się cieszyć względnym spokojem. 

Wszystko się zmienia, gdy zarząd wysyła ją razem z zawodnikami do Meksyku na urlop, który dla nich załatwiła. Nie spodziewała się tego. Potrzebowała odpoczynku, ale wiedziała, że przy Jacobie trudno będzie się zrelaksować. 

Tymczasem w jej życiu pojawiają się demony przeszłości, o których bohaterka bardzo chciałaby zapomnieć. Jej życie i szczęście stoi na włosku. Kobieta czuje się jak w potrzasku, ale wie, że musi wyjść z tego obronną ręką, gdyż cała jej przyszłość od tego zależy. To będzie ciekawa zagrywka.

Zagrywka Kasi Nowakowskiej to moje drugie spotkanie z twórczością tej autorki pod tym nazwiskiem. Pierwsze nie było zbytnio udane, ale postanowiłam dać jej kolejną szansę. Tym razem dobrze postąpiłam. Książka ma zbudowaną dobrą fabułę, która w większości jest bardzo spójna. Oczywiście zdarzają się jakieś niedociągnięcia, ale ogólny zarys jest bardzo dobry. Niektóre wątki mogłyby być bardziej rozwinięte, jak np. sprawa z byłym/obecnym mężem Abi. Akcja jest dynamiczna, ale są fragmenty wolniejsze pozwalające na ogarnięcie tego co się wydarzyło. Nigdy nie czytałam romansu, którego bohaterowie to sportowcy choć wiem, że jest ich całkiem sporo. Główna bohaterka to kobieta po przejściach, która nie miała lekko, ale postawiła na swoje i zawalczyła o własną przyszłość. Lubię twarde kobiety, które do wszystkiego starają się dojść same. Jej młodzieńcza miłość to typowy lowelas, sportowiec, który ma klapki na oczach. 

Reasumując, Zagrywka Kasi Nowakowskiej to dobra książka. Idealna na odstresowanie po ciężkim tygodniu. Czyta się ją szybko. Jest nieskomplikowana, łatwa w odbiorze.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★★

Zagrywka, Katarzyna Nowakowska | wydawnictwo Między Słowami 2021 | 304 str. 

lutego 26, 2021

Romans | Odzyskana korona, Monika Skabara

Romans | Odzyskana korona, Monika Skabara


 

(...) zostało mi tylko jedno wyjście: postawić wszystko na jedną kartę. I tą kartą miał być właśnie on.

Wracamy do świata Saszy, jednakże tym razem głównym bohaterem będzie jej prawa ręka Jurij Dunajew. Jego szefowa układa sobie życie rodzinne we Włoszech jednocześnie zarządzając "firmą", a w Anglii to Jurij wszystko ogarnia, a ma co. Jednym z jego problemów jest klub Pandemonium, który jest w totalnej ruinie, a ma zadatki na świetnie prosperujący biznes. Wynajmuje speców od tej roboty, uruchamia kontakty i już wkrótce kasa płynie szerokim strumieniem. Przy jego boku stoi wierny towarzysz, a zarazem najlepszy przyjaciel Siergiej. Razem postanawiają zatrząść Anglią. Jurij nieprzyzwyczajony do bycia szefem musi sprostać wielu wyzwaniom, w końcu już nie jest zwykłym żołnierzem. 

Eliza Tatarczuk to piękna kobiety, która od zawsze ucieka. Nigdy nie zostaje w jednym miejscu na dłużej, nie nawiązuje przyjaźni. Zawsze jest kimś innym, inaczej wygląda, aby po jakimś czasie zniknąć, a słuch po niej ginie. Tym razem marzeniem kobiety jest osiąść na stałe w jednym miejscu. Za swoje miejsce docelowe wybiera Londyn. Nie chce rzucać się w oczy nikomu, więc pomimo swojego wysokiego wykształcenia wybiera pracę sprzątaczki w klubie nocnym. Czuje się bezpieczna, bo ochrania ja jej przyjaciel Makism, a i ona potrafi o wiele więcej niż jej babci się wydaje. Chcąc zachować pozory zwykłego życia próbuje znaleźć przyjaciół i zaangażować się społecznie. 

Tymczasem drogi Jurija i Elizy krzyżują się własnie w klubie nocnym. On nie wie kim ona jest, choć kogoś bardzo mu przypomina. Nakazując swoim ludziom odnalezienie wszelkich informacji o niej natrafiają na pustkę, co jeszcze bardziej przekonuje Jurija, że z tą kobietą jest coś nie tak. Eliza nie wie, kim jest jej szef, ale przeczuwa, że jest to mężczyzna od którego powinna trzymać się z daleka. 

Nagle życie płata im figla, a wszystko obraca się o 180 stopni. Czy bohaterowie się odnajdą? Czy Eliza pogodzi się z tym, co się o sobie dowie? Jak potoczą się losy Jurija i jego przywództwa w Anglii?

Odzyskana korona to drugi tom mafijnej serii od Moniki Skabary. Tym razem to nie Sasza, a jej żołnierz, a teraz następca w Anglii, zostaje głównym bohaterem. Jest człowiekiem bezwzględnym, choć ma swój honor. Ma swojego wiernego towarzysza, który jest tak stuknięty, że aż świetny. Eliza to kobieta twardo stąpająca po ziemi, wie czego chce i dąży do tego. Nie rozczula się nad sobą, tylko twardo gna do przodu. Akcja książki jest dynamiczna, ciągle coś się dzieje. Fabuła jest spójna i logiczna, jest wiele zagadek, które z przyjemnością się rozwiązuje.

Reasumując, Odzyskana korona to bardzo dobra kontynuacja pierwszej części . Uważam, ze nawet lepsza. Warto sięgnąć po książki Moniki Skabary, bo ja już nie mogę się doczekać kolejnych. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★★

Odzyskana korona, Monika Skabara | wydawnictwo Kobiece 2021 | 273 str. 

lutego 18, 2021

Thriller | Operacja Singe, Marcin Faliński, Marek Kozubal

Thriller | Operacja Singe, Marcin Faliński, Marek Kozubal

 


Czakucki podszedł kilka kroków w stronę ulicy. Dopiero wtedy zobaczył mężczyznę stojącego przed budynkiem, który w ręku trzymał rewolwer. Zaskoczony facet zaczął szukać wzrokiem kogoś schowanego za okazałymi liśćmi palmy. Major wykorzystał moment i błyskawicznie wyszarpnął z kieszeni spodni swojego colta 45. Przeładował do i jak kot skoczył do narożnika budynku...

Gdy przeszłość miesza się z teraźniejszością nie zawsze wychodzi z tego coś dobrego. Tym razem oficerowie Polskiej Agencji Wywiadu we współpracy z amerykańskim CIA mają zbadać tajemnicze obiekty na Karaibach. Polscy oficerowie natrafiają na niespodziewanych gości, a mianowicie na wysoko postawionych funkcjonariuszy rosyjskich służb. Współtowarzysze Polaków mają pewne podejrzenia odnośnie obecności wschodnich sąsiadów. 

Oficer Łodyna musi zbadać pewien trop, który nawiązuje do polskiej historii z lat 39 ubiegłego wieku. Wychodzi na to, że na Wyspy Karaibskie zostały przywiezione tajne dokumenty przez żołnierza armii generała Andersa, które w roku 1939 zaginęły. W trakcie II wojny światowej zostały obiektem pożądania szpiegów na Bliskim Wschodzie. Dokumenty zawierają bardzo ważne informacje, które mogą odwrócić role polityczne nawet tyle lat po wojnie. 

Tymczasem polski oficer jest na widelcu Amerykanów oraz Rosjan, gdyż wszedł w posiadanie czegoś czego pożądają obydwie strony. Nie wiem już komu ufać, a komu nie. Czuje się osaczony i w każdym widzi wroga, co nie jest dla niego dobre, gdyż może źle ocenić przyjaciela. Niebezpieczeństwo z dnia na dzień rośnie. 

Operacja Singe to kontynuacja Operacji Rafael, lecz jak sam autor zaznacza nie trzeba znać pierwszego tomu, aby czytać drugi, gdyż nie są one ze sobą połączone fabułą. W książce jest bardzo dużo retrospekcji oraz przeskoków pomiędzy miejscami akcji. Nie jest to łatwe. Szybko można się pogubić. Czytając powieść należy skupić się na akcji i fabule, gdyż te niedogodności zostaną nam wynagrodzone tym, co się dzieje w książce. Autorzy fundują nam intrygę pierwsza klasa. Bywają momenty kiedy sama nie wiedziałam kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Nie jest to lekka i łatwa lektura , z pewnością nie dla każdego. 

Reasumując, czy warto sięgnąć po Operacja Singe? Uważam, że tak. Jednakże książka jest dla osób lubiących intrygi, szpiegostwo, historię, dużą ilość retrospekcji a także przeskoków pomiędzy miejscami akcji. Nie jest to lektura do przeczytania na szybko. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

★★★

Operacja Singe, Marcin Faliński, Marek Kozubal | wydawnictwo Czarna Owca 2020| 512 str. 

lutego 15, 2021

Kryminał | Mężczyźni w potrzasku, Kazimierz Kyrcz Jr

Kryminał | Mężczyźni w potrzasku, Kazimierz Kyrcz Jr

 


Za kępą krzewów stał naczelnik kadr. Zwykle sztywny jak nieboszczyk, tym razem zdobył się na życzliwy uśmiech, a nawet zagadał po ludzku.
Przecież to nie Wigilia, pomyślał za zdziwieniem Bednarski. Pewnie chce coś ugrać.

 Po udanym zakończeniu poprzedniej sprawy następują roszady na komendzie. Bednarski otrzymuje awans z komisarza na nadkomisarza i zostaje szefem ekipy Archiwum X, tzw. "Iksów". Nie jest to wymarzony awans nadkomisarza, ale dużym plusem jest fakt, iż będzie mógł ponownie pracować nad sprawą Kuby Szpikulca, która niedawno trafiła do tego wydziału, gdyż nie było w niej żadnych postępów. Sebastian Bednarski poznaje swoją nową ekipę i jest bardzo niezadowolony. Według niego to banda nierobów i nieudaczników. Byle prześlizgnąć się do "emki" w spokoju i zdrowiu. Jednakże nadkomisarz nie pozwoli na taką pracę i postanawia zabrać się do spraw najpilniejszych ze swoją nową grupą, do której włączył także swoją ukochaną Edytę Fortunę. Porozmawiał z byłym szefem "Iksów" chcąc rozeznać się w sprawach pilnych i pilniejszych. Rozdysponował zadania i ekipa zabrała się do pracy. Niekoniecznie są to sprawy, którymi nadkomisarz chciał się jako pierwszymi zająć, ale obowiązywała pewna kolejność. 

Jednocześnie w jego starej grupie zadaniowej jego miejsce zajmuje Zdzisław Kosturek i to on będzie zarządzał. Na ich głowę spada sprawa zabójstwa profesora Kornela Udanieckiego, wykładowcy na Uniwersytecie Technologiczno-Humanistycznym w Krakowie. 

Bednarski jako pierwszą sprawę postanawiają wyjaśnić zagadkowe samobójstwo szesnastolatka z Suchej Beskidzkiej. Już po samym przeczytaniu akt wiedział, że sprawa została potraktowana po macoszemu i jest ogrom nieścisłości. Następnie na piedestał wjeżdża sprawa Mleczarza, który atakował kobiety butelką mleka, którą je ogłuszał, gwałcił i zabijał. Niekoniecznie w tej kolejności. Jednakże ekipa "Iksów" nie może uwierzyć w to i odnosi wrażenie, że jest to bardziej miejska legenda niż prawda. Posiadają zeznania tylko jednej kobiety, której udało się uciec. A może to jednak prawda. 

Sprawy się przeplatają, a równolegle w byłej ekipie zadaniowej Kosturek i reszta walczą z teraźniejszością w przeciwieństwie do Bednarskiego. A może jednak ta przeszłość jest bardziej teraźniejsza?

Mężczyźni w potrzasku to moje trzecie spotkanie z piórem pana Kyrcza, choć jest to czwarty tom cyklu o Kubie Szpikulcu. Tym razem autor postanawia nas dopieścić aż trzema śledztwami w dwóch grupach zadaniowych. Jednakże losy obydwu przeplatają się. Wydawałoby się, że łatwiej jest pracować nad sprawą teraźniejszą niż taką z przeszłości, ale w tej książce autor udowadnia, że nie zawsze tak jest. Ponownie jak w poprzednich tomach, tak i w tym mam takie same odczucia do całokształtu jak i poszczególnych elementów. Bohaterowie są na podobnym poziomie, choć pojawia się kilkoro nowych, którzy wywołują sprzeczne uczucia. Akcja książki jest dynamiczna dzięki pracy dwóch niezależnych zespołów. Według mnie seria trzyma jeden stały poziom, który nie jest zły, ale dla mnie jest średni. Czy będę sięgać po kolejne tomy? Nie wiem, wydaje mi się, że tak, gdyż będę ciekawa czy dalsze losy nadkomisarza Bednarskiego są na tym samym poziomie. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

★★★

Mężczyźni w potrzasku, Kazimierz Kyrcz Jr. | wydawnictwo Harper Collins Polska 2020 | 304 str. 

lutego 08, 2021

Kryminał | Kobiety, które nienawidzą, Kazimierz Krycz Jr.

Kryminał | Kobiety, które nienawidzą, Kazimierz Krycz Jr.

 


Audiencja w ich prywatnym słowniku oznaczała rozmowę niecierpiącą zwłoki,
Zazwyczaj zresztą ze zwłokami w jakiś sposób związaną.

Wydawałoby się, że nastała cisza i spokój. Sprawa Kuby Szpikulca przeszła do wydziały Archiwum X ku niezadowoleniu komisarza Bednarskiego. Niezadowolenie to mało powiedziane.  W między czasie na terenie Górnego Śląska oraz Małopolski pojawiają się nowe morderstwa. Co ciekawe ich ofiarami najczęściej są pary, które tworzą związki nowe związki po wcześniejszych z różnych powodów nieudanych.  Nowy seryjny morderca został okrzyknięty Bobem Zabójcą. Komisarz Bednarski i jego kompani ponownie mają pełne ręce roboty. Ciekawym aspektem jest fakt iż ofiary są w różny sposób powiązane z policją, co jest bardzo ciekawe. Ekipa poszukuje ciągle powiązania pomiędzy ofiarami, innego niż aspekt policyjny, lecz ciężko im się do czegokolwiek dokopać. Czy morderca ma jakiś schemat? Czy ofiary jakoś bezpośrednio zawiniły mordercy? Jak znaleźć rozwiązanie pośród samych poszlak?

Kobiety, które nienawidzą to moje kolejne spotkanie z twórczością Kazimierza Kyrcza Juniora. Ponownie wracam do starej ekipy wzbogaconej o nowe osoby. Balansujemy pomiędzy jedną sprawą, a drugą jednocześnie wracając do spraw z przeszłości za sprawą Archiwum X. Akcja jest dynamiczna. Fabuła wydaje się spójna jednakże podobnie jak w poprzednim tomie czegoś ciągle mi brak. Bohaterowie w sumie są dobrzy, ale brakuje mi czegoś innego, czegoś wyrazistego. Czegoś co mnie zaskoczy i porwie. Nie mówię, że książka jest zła. Co to, to nie, ale brakuje mi tego impulsu, który pozwoliłby mi się zakochać w tym autorze. Z pewnością dam mu po raz kolejny szanse, bo na to zasługuje. Możliwe, że nie trafiłam na właściwy moment. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

★★★

Kobiety, które nienawidzą | wydawnictwo Harper Collins 2020 | 304 str.

lutego 03, 2021

Kryminał | Cherub, Przemysław Piotrowski

Kryminał | Cherub, Przemysław Piotrowski


- Nie zabiegałem o zaproszenie na ten bal- mruknął.
-Zapewne..
-Otrzymałem je jednak. I muszę na nim zatańczyć.


Po raz kolejny odwiedzamy Zieloną Górę i jej mroczne sekrety. Upalne lato i seryjny morderca w tle. W brutalny sposób ginie prokurator Brunon Kotelski. Przed śmiercią był torturowany i zmarł w ogromnych męczarniach. Jednocześnie w tym samym czasie pośród osobistych problemów komisarza Igora Brudnego pojawia się pamiątka z przeszłości. Nie  jest to jednak nic pozytywnego. 

Zielonogórska komenda pod nieobecność emerytowanego już inspektora Romualda Czarneckiego zarządzana jest przez jego prawą rękę awansowanego na inspektora Grzegorza Zimnego. Sprawę morderstwa Kotelskiego przejmuje pewna siebie prokurator Arleta Winnicka, która dumnie kroczy po miejscach zbrodni w niebotycznych szpilkach z wysoko podniesioną głową. Przez to jak traktuje współpracowników nie jest lubiana w pracy. 

Tymczasem wiedziony pamiątką z przeszłości Brudny dzwoni do Czarnieckiego, a ten kontaktuje się z Zimnym aby wybadać co się dzieje na komendzie. Komisarz postanawia udać się do Zielonej Góry wraz z Julką po części aby uciec od problemów prywatnych. Jak łatwo się domyślić prokurator Winnicka nie jest zadowolona z pojawienia się Brudnego wraz z partnerką. Nie chce go w swojej sprawie, ale ten jak zwykle ma argumenty nie do zbicia i musi włączyć go do sprawy. Dzięki niemu sprawa może ruszyć do przodu, a nie będzie to łatwe. Wkrótce pojawiają się kolejne bestialskie zabójstwa, a grupa zajmująca się tą sprawą staje na głowie, aby znaleźć tego zwyrodnialca. 

Ekipa śledcza stanie przed zadaniem wydawałoby się nie do rozwiązania. Muszą się zmierzyć z ogromną tragedią jaka ich spotka, myśleć racjonalnie i znaleźć mordercę, za wszelką cenę. Musi zapłacić za to co zrobił, a zrobił o jeden krok za daleko i nikt, ale to nikt mu nie odpuści. 

Cherub to trzeci tom trylogii o Igorze Brudnym autorstwa Przemysława Piotrowskiego. Ale co to był za tom! Nie mogłam oderwać się od książki, a to co się w niej stało złamało mi serce, wielokrotnie. Niesamowicie zżyłam się z bohaterami, a wydarzenia które rozegrały się w Zielonej Górze niesamowicie mnie zszokowały. Po zakończeniu książki siedziałam jak w transie i patrzyłam w ostatnie zdanie nie mogąc uwierzyć, że to już ostatnie zdanie, że to już koniec. Nie musze chyba nic pisać o fabule i dynamice akcji, bo moje wcześniejsze zdania chyba jasną mówią, że obydwa aspekty są świetne. Tak samo jest z bohaterami. Bardzo chciałabym móc jeszcze raz móc zapoznać się z serią o Igorze Brudnym, albo przeczytać choć jeszcze jeden tom, ale niestety się nie da. 

Reasumując, ogromnie polecam! Każdy fan thrillerów i kryminałów koniecznie musi sięgnąć po tę serię. Przemysław Piotrowski to moje odkrycie roku 2020!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

 ★★★★★★

Cherub, Przemysław Piotrowski | wydawnictwo Czarna Owca 2020 | 640 str.

stycznia 01, 2021

Romans | PS I życzę Ci dużo miłości, Witkiewicz, Socha, Lingas-Łoniewska i inni

Romans | PS I życzę Ci dużo miłości, Witkiewicz, Socha, Lingas-Łoniewska i inni

 



Czas jest pojęciem względnym. Dla jednych wiecznością jest całe życie, dla innych godzina. Jeśli nie potrafisz wykorzystać danej ci minuty, to zmarnujesz nawet ich nieskończoną liczbę.


PS I życzę Ci dużo miłości to kolejna antologia w tematyce świątecznej, która wpadła w moje ręce. Ta natomiast, w porównaniu do Grzesznych świąt, jest grzeczna. Polskie autorki przedstawiły nam ciepłe, pełne zwrotów akcji i wydarzeń opowiadania. Nie zawsze jednak wszystko w życiu bohaterów układa się tak jakby chcieli. Niejednokrotnie los robi im na przekór boleśnie ich doświadczając. Jednakże na bohaterów zawsze czeka nadzieja i szczęśliwe zakończenie. Akcje opowiadań toczą się w całej Polsce w okolicach świąt. Czasami problemy bohaterów są z pozoru błahe i wydają się łatwe do rozwiązania. Niestety są i takie, które będą ciężkim orzechem do zgryzienia. 

Jestem osobą, która szczerze mówiąc, nie przepada za zbiorami opowiadań. Spytacie pewnie dlaczego w takim wypadku po nie sięgnęłam. Dlatego, że tylko krowa nie zmienia zdania i warto próbować czegoś ponownie, żeby się przekonać czy to aby na pewno nie jest dla mnie. 

Niestety tym razem wypadło bardzo średnio. W znakomitej większości opowiadania wydawały mi się bardzo przewidywalne, czasami mdłe i aż za słodkie. Innym razem bohaterowie stawali przed, według nich ogromnym problemem, którym w rzeczywistości nie był, i jak za dotknięciem różdżki wszystko fantastycznie się rozwiązywało. Są oczywiście też dobre fragmenty. Malowniczo i bardzo realistycznie autorki oddawały miejsca, w których znajdowali się bohaterowie. Czytając niektóre fragmenty sama chciałabym znaleźć się w tej śnieżnej scenerii. Niestety w ogólnym rozrachunku książki średnio mi się podobała, ale nie będę się poddawać i próbować dalej, bo całkiem możliwe, że w końcu trafię na pozycję, która przypadnie mi do gustu. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

★★

PS i życzę Ci dużo miłości, wielu autorów | wydawnictwo Muza 2020 | 354 str.

grudnia 04, 2020

Romans | Grzeszne święta, K.N. Haner, Anna Wolf, Paulina Świst i inni

Romans | Grzeszne święta, K.N. Haner, Anna Wolf, Paulina Świst i inni

 


To, co zrobiłeś z moim ciałem, to świąteczny cud.


Antologia polskich autorek o tematyce świątecznej to dla mnie nowość pod każdym względem. Praktycznie nie czytam tej formy. Dlaczego, bo nie lubię opowiadań. Są dla mnie zbyt krótką formą. Z racji tego, że jest to dla mnie rok wielu nowości i próbowania tego co nowe bądź dawania szansy tym czego kiedyś nie polubiłam postanowiłam sięgnąć po coś lekkiego. 

I szczerze, mam bardzo mieszane uczucia. Są opowiadania autorek, które nie chciałam żeby się kończyły, jak na przykład Pauliny Świst bądź Anny Wolf, a także K.N. Haner. Z pierwszą autorką już miałam styczność i bardzo dobrze ją wspominam. Z kolejnymi dwoma było to moje pierwsze spotkanie, ale jakże udane. Pozostałe opowiadania nie były złe, co to to nie. Niestety niektóre był dla mnie zbyt przeciągnięte niepotrzebnymi opisami bądź dziwnym budowaniem napięcia. Niektóre natomiast mnie nie wciągnęły, niestety. Zdarza się tak, ale nie zrażam się absolutnie. Całkiem możliwe, ze te autorki w samodzielnych w pełni rozwiniętych fabułach bardzo mi się spodobają i nie będę się mogła oderwać od ich książek. Na to szczerze liczę. 

Recenzja jest krótka, bo nie ma tu za dużo o czym pisać. Zbiór opowiadań w idealnie świątecznym klimacie. Smaczku dodają przepisy, które autorki dodały na końcu swoich opowiadań. Uważam, ze jest to świetny zabieg! Dodatkowo dostajemy ręcznie napisane życzenia od każdej z nich. Super pomysł!


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

★★★

Grzeszne święta, wielu autorów | Wydawnictwo Akurat 2020 | 414str.


października 24, 2020

Kryminał | Sfora, Przemysław Piotrowski

Kryminał | Sfora, Przemysław Piotrowski

 


Władza każdą porażkę potrafi przedstawić w swoich mediach jako zwycięstwo.


Drugi tom krwawych przygód komisarza Igora Brudnego. Cóż tym razem go spotka. 

Kilka miesięcy po dramatycznych wydarzeniach w Zielonej Górze Igor powoli układa sobie życie na nowo ze swoją kobietą. Wydaje się, że jego życie zmierza ku spokojowi i szczęściu. W tym samym czasie w Zielonej Górze inspektor Czarnecki odpoczywa na zasłużonym urlopie, bo wcześniejsze wydarzenia dały mu nieźle w kość. Nie jest jednak na Kanarach, jak ogłaszał w pracy, ale w ciszy i spokoju w domu z małżonką. 

Nagle dzwoni telefon inspektor, który burzy całą sielankę. Początkowo mężczyzna nie wierzy w to co słyszy. Po rozmowie z lekarzem sądowy ma bardzo mieszane uczucia odnośnie znaleziska jakiego dokonano. Męczy go to, ale nie ma więcej punktów odniesienia więc na razie pozwala aby wydarzenia nabrały biegu. Nie domyśla się nawet co się wydarzy. 

Gdy sprawy nabrały tempa Czarnecki postanawia ponownie skorzystać z pomocy komisarza Igora Brudnego i jego koleżanki Julii. Ponownie inspektor ma dziwne przeczucie, że warszawski policjant bardzo mu pomoże w tej sprawie. Nikt nie zdaje sobie sprawy z czym przyjdzie im się mierzyć i w jak wielki niebezpieczeństwie ponownie się znajdą. No bo niecodziennie odnajduje się odcisk ludzkich zębów na ludzkiej kości...

Nie chcę zdradzać wiele, bo to, co wyczarował Przemysław Piotrowski to istny majstersztyk! Myślałam, że Piętno to świetna książka, ale Sfora bije ją na głowę. Nie mogłam się oderwać od książki. Jest to idealna kontynuacja poprzedniej części i bez jej znajomości nie odnajdziecie się w Sforze. Czytałam książkę z oczami pełnymi zdziwienia i wypiekami na twarzy niecierpliwie przerzucając strona za stroną. Niesamowicie podoba mi się to, ze coś logicznie wynika z czegoś. Nie zawsze jest to wytłumaczone od razu. Czasami musimy poczekać aż połączymy fakty i to własnie jest świetne. Nic nie jest oczywiste. Bohaterowie są niesamowicie realni, plastyczni, autentyczni. Styl pisania i sposób na prowadzenie fabuły przez autora na długo zapadną mi w pamięć, bo jeszcze nigdy czegoś takiego nie spotkałam. Zmysł na książki jest świetny i w pełni zasłużony na pochwały.

Podsumowując, Przemysław Piotrowski to moje odkrycie roku. Z niecierpliwością czekam na kolejne książki, a Was gorąco zachęcam do sięgnięcia po książki tego autora. Nie pisze wiele, bo nie chcę nic zdradzać, aby nie zepsuć Wam przyjemności z czytania.


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★★★★★

Sfora, Przemysław Piotrowski | wydawnictwo Czarna Owca 2020 | 536 str. 

października 23, 2020

ROMANS | Zależna od mafii, Ada Tulińska

ROMANS | Zależna od mafii, Ada Tulińska

 


Patrzyłam jak tafla lodowatej wody zamyka się nad moją głową, zimno przebiło się przez moje ubranie, przenikając do kości. Wierzgałam rękoma i nogami, bezradnie próbując wydostać się na powierzchnię. Nie umiałam pływać, a mój błędnik wariował, otworzyłam usta i woda wdarła się do mojego przełyku. Nakazałam sobie skupienie i dyscyplinę. 

Julia to młoda, ambitna choć dość mocno doświadczona przez życie techniczka architektury krajobrazu.  Jej brat Patryk z zamiłowania jest malarzem, ale z konieczności pracuje jako kurier. Obydwoje zostali praktycznie osieroceni. Ich ojciec, kiedyś prawnik, został pozbawiony wolności i odsiaduje wyrok w więzieniu, a matki po prostu nie ma. Rodzina straciła wszystko.

W końcu nadchodzi wyczekiwany przez rodzeństwo dzień, kiedy to ich ojciec opuszcza mury więzienia. Niestety ich nadzieja na normalne życie zostaje zmiażdżona. Ojciec wydaje się bardzo wycofany i wygląda tak jakby chciał uciec od nich jak najdalej. Miłe powitanie, które dla niego przyszykowali w wynajmowanym mieszkaniu zamieniło się w pełne rozgoryczenia spotkanie po latach pełne niewypowiedzianych pretensji. Dziewczyna wracając do chwili do domu zastaje tam uchylone drzwi choć była pewna, ze je zamykała. To co zastaje w salonie przechodzi jej najśmielsze oczekiwania. Jej brat i ojciec klęczą związania, a naprzeciw nich siedzi młody, przystojny i niebezpieczny mężczyzna wraz ze swoimi gorylami. Julia nie wie o co chodzi, ale szybko zostaje sprowadzona do parteru.

Zostaje wzięta jako zastaw za długi jej ojca. Jest w szoku. Próbuje się bronić, ale to nic nie daje. Ląduje w jakimś obskurnym i przerażającym więzieniu. W końcu przychodzą po nią ci sami goryle, którzy ją tam umieścili i zawożą do jej oprawcy. Filip Vedetti, syn miejscowego mafiosa, ma do wykonania zadanie. Musi odzyskać pieniądze, które pożyczył od jego ojca ojciec Julii. Nie ma jeszcze pomysłu, jak to zrobić, ale wie, że śmiało może bawić się kosztem dziewczyny. 

Po pewnym czasie zniecierpliwiony ojciec Filipa zleca Julii wykonanie niebezpiecznego i trudnego zadania. Ma się zbliżyć do rosyjskiego miliardera Nikolaja Aristowa. Pojawił się on ostatnio we Wrocławiu, a rodzina Vedettich chce wiedzieć, jakie ma zamiary, bo to że są one nieczyste to dla nich oczywiste. Julia ma nieco odmienne zdanie. Musi udawać kogoś kim nie jest, a to nie będzie łatwe, gdy w grę wejdą w końcu uczucia. 

Czy Julia podobał zadaniu? Jak rozwinie się jej relacja z Nikolajem, a jak z Filipem? Co dalej z długiem jej ojca? Jak skończy się ta historia?

Zależna od mafii to książka, z rodzaju romansu mafijnego, który ostatnio jest popularny na rynku wydawniczym. Jest to również moje pierwsze spotkanie z twórczością Ady Tulińskiej. Ale czy udane? Historia jaka przedstawia nam autorka jest przedstawiona z dwóch różnych perspektyw, a mianowicie Julii i Filipa. Dowiadujemy się co myślą o tych samych wydarzeniach i co czują. Akcja książki jest zmienna. Szybkie akcje przeplatane są spokojnymi chwilami. Bohaterowie, jak i cała historia, są stereotypowi. Autorka przedstawiła ich bardzo dobrze, ale to nadal typowym zły on i biedna choć waleczna ona. Niestety nic nowego. Nie są źli, da się ich lubić, ale na długo nie zapadną mi w pamięć. W książce jest jeden ogromny minus, który bardzo mnie zdziwił. Miejsce akcji to Wrocław i okolice, natomiast w jednej ze scen, gdy główni bohaterowie udają się na spacer, Julia informuje, że idą nadbrzeżem Warty. Tak, Warty choć akcja dzieje się we Wrocławiu. Ewidentnie autorka, ale także korektor dała ciała i to bardzo. 

Reasumując, Zależna od mafii to książka jakich wiele na rynku. Nic nowego i odkrywczego. No może poza tą Wartą ;) Czytałam ją niedawno, a niewiele z niej pamiętam, ale czytało się miło i szybko. 



Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★

Zależna od mafii, Ada Tulińska | Wydawnictwo Kobiece 2020 | 376 str.

października 17, 2020

Kryminał | Piętno, Przemysław Piotrowski

Kryminał | Piętno, Przemysław Piotrowski

 


“Od słów wszystko się zaczynało i na nich wszystko się kończyło. ”


Zielona Góra, na jednym z pomników umieszczonych w mieście zostały odnalezione ludzkie wnętrzności. Na nogi zostaje postawiona cały zielonogórski wydział kryminalny. Choć wydaje się to nieprawdopodobne na nagraniach z miejscowego monitoringu zostaje wyraźnie uchwycona twarz sprawcy. Wygląda to tak jakby specjalnie się ujawnił. Policja jest w szoku, gdyż osoba, którą uchwycił monitoring to znany i ceniony podolog Filip Trochan. 

W tym samym czasie w stołecznej policji pracuje bardzo dobry i skuteczny policjant Igor Brudny, który ma za sobą bardzo nieciekawa przeszłość, o której pragnął ciągle zapomnieć i odciął się od niej w dniu osiemnastych urodzin. W środku nocy dzwoni do niego jego była policyjna partnerka z informacjami, które wprowadzają go w osłupienie. Musi wrócić do znienawidzonej Zielonej Góry, aby wyjść naprzeciw problemom. 

Dlaczego musi jak najszybciej pojawić się na komendzie zielonogórskiej policji? Dlatego, że wygląda jak Filip Trochan i nietrudno się domyślić, że miejscowa policja szybko do tego dojdzie, a lepiej samemu się ujawnić. Jego pojawienie na komendzie wywołuje szok wśród ekipy zajmującej się tym dochodzeniem. Inspektor Romuald Czarnecki na początku nie wie, co zrobić z komisarzem Brudnym. Stołeczny policjant chce pomóc w śledztwie, aby odkryć historię swojego sobowtóra. W tej sprawie będzie mu pomagać Julka, jego była policyjna partnerka. 

Sprawa zaczyna się komplikować, pojawia się kolejny trup, a opinia publiczna odkrywa Igora Brudnego. Nie ułatwia mu to pracy. Dodatkowo nie chce on ujawniać swojej przeszłości czym wzbudza wątpliwości w inspektorze Czarneckim. Nie jest pewien, czy może ufać Brudnemu w końcu nosi on twarz mordercy. 

Igor próbuje dociec o co chodzi w tej układance, bo wszystko dziwnym zbiegiem okoliczności kręci się wokół jego osoby. Jego głównym celem jest odkrycie swojej prawdziwej przeszłości, bo ma wrażenie, że to pomoże w rozwiązaniu sprawy. 

Piętno to kryminał, który wciąga, pochłania, przetrawi i wypluje. Jest to zdecydowanie książka warta uwagi.Tempo książki jest dynamiczne, a czyta się ją bardzo szybko za sprawa ciągle pojawiających się nowych wydarzeń. Fabuła jest bardzo dobrze skonstruowana, przemyślana i do końca czytelnik ma wątpliwości kto tak naprawdę jest sprawcom. Bohaterowie są plastyczni i realistyczni. Główny bohater od samego początku bardzo przypadł mi do gustu. Choć wydaje się stereotypowym gliną, to jest to twardo stąpający po ziemi facet, który został w swojej młodości bardzo skrzywdzony i próbuje zamknąć tamten rozdział. Ma tak zwanego policyjnego nosa, co pozwala mu często wychodzić z opałów i dziwnym trafem szczęścia rozwiązywać sprawy.

Zdecydowanie polecam! Przemysław Piotrowski to moje tegoroczne kryminalne odkrycie. Książka trafia na półkę ulubionych i z ogromną ciekawością sięgam po kolejną część. Polski kryminał ostatnio trzyma bardzo dobry poziom. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★★★★★

Piętno, Przemysław Piotrowski | wydawnictwo Czarna Owca 2020 | 464 str.


października 13, 2020

Romans | Rosyjska księżniczka, Monika Skabara

Romans | Rosyjska księżniczka, Monika Skabara


 
Wziął za żonę rosyjską księżniczkę myśląc, że trafiła mu się temperamentna kobietka ukrywająca się za zimną fasadą. Tymczasem dostał uszkodzony towar opakowany w błyszczący papier.


Piękna, inteligentna, niebezpieczna oraz wychowana twardą ręką Sasza Askarowa. Szykowana na następczynię swojego ojca, szefa mafii. Najczęściej lekceważona w środowisku z racji swojej płci. Jednakże ona się nie poddaje i walczy, aby pokazać mężczyzną, że nie jest od nich gorsza, a często nawet lepsza. 

On to włoski bóg seksu i idealnym ciałem. Gdy pierwszy raz ujrzał Saszę wiedział, że musi być jego kobietą. Zaproponował swojemu ojcu, włoskiemu capo, aby w ramach rozejmu między ich rodzinami, Askarow oddał mu swoją córkę. Wtedy zapanowałby pokój.

Ojciec Saszy bez żadnych sentymentów, ale po wynegocjowaniu najlepszych dla siebie warunków oddaje córkę włoskiej mafii, a ona nie ma nic do powiedzenia. Łatwo nie będzie, ale Antonio Morinello jeszcze o tym nie wie. Sasza nie jest kobietą, która leży, pachnie i jest zadowolona z tego, że ma bogatego i przystojnego męża. Nie na takiego człowieka została wychowana. 

Jej przedsiębiorczy mózg postanowił wykorzystać ta sytuację i postanawia jak najwięcej dla siebie ugrać, aby wilk był syty i owca cała. Ma swoje priorytety i będzie do nich dążyć, czy Antonio się to podoba, czy też nie. Jednakże Sasza skrywa w sobie bardzo bolesną tajemnicę.

Antonio oprócz tego, że za cel postanowił sobie posiąść Saszę to po jej bliższym poznaniu postanawia odkryć jej tajemnicę. To czego się dowiedział mrozi mu krew w żyłach. Obiecał jedno Saszy, że za każda jej krzywdę zapłaci jej sprawca. Ale czy dotrzyma słowa? Czy bohaterka mu na to pozwoli? Jak rozwinie się ich relacja?

Książek z gatunku romansu mafijnego ostatnio na naszym rodzimym rynku pojawiło się w ostatnim czasie bardzo dużo. Rosyjska księżniczka to właśnie pozycja z tego gatunku, którą napisała polska pisarka. Historia jaką nam przedstawiła jest spójna, logiczna i wciągająca. Nie jest to arcydzieło literatury, ale zdecydowanie jest to książka, która wciąga. Tempo akcji jest idealne, nie za szybkie, nie za wolne. W książce dzieję się naprawdę dużo. Spokojnie autorka mogłaby się bardziej rozpisać, bo te niecałe 300 stron to jest trochę za mało, jak na tyle rzeczy, które się dzieją. Bohaterowie od początku mnie zdobyli. Lubię takich bohaterów, ale to może dlatego, że mam ostatnio wenę na ten typ literatury, choć nigdy wcześniej nie czytałam nawet romansów. Wyraziści, z charyzmą, zdecydowani i twardzi. Sasze polubiłam za jej temperament. Nie jest delikatną, zapłakaną i użalającą się nad swoim losem kobietą. Bierze to co daje jej życie i wyciska z tego co się da. 

Reasumując, polecam Rosyjską księżniczkę, bo te jest naprawdę dobry romans mafijny polskiej autorki. Połkniecie to w jeden wieczór, bo czyta się szybko.


Za egzemplarz dziękuje wydawnictwu!


★★★

Rosyjska księżniczka, Monika Skabara | wydawnictwo Kobiece 2020 | 272 str.



Copyright © Recensione libretto , Blogger