Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Harper Collins Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Harper Collins Polska. Pokaż wszystkie posty

marca 05, 2023

Biblioteczka Hani | Magazyn Dino Ranch 1/2023

Biblioteczka Hani | Magazyn Dino Ranch 1/2023

 


Do naszej gazetkowej kolekcji tym razem dołączył magazyn Dino Ranch.

Kiedyś Hanię nie interesowały takie publikacje, ale odkąd jest przedszkolakiem bardzo je polubiła. Dodatkowo jest ogromną fanką dinozaurów więc nie mogłyśmy odpuścić tej pozycji. W zestawie była także latarka, naklejki oraz odznaka, ale ostatnie dwie zostały trwale przejęte przez moją córkę. W magazynie jest wiele ciekawych zadań do wykonania z dzieckiem. Są również opowieści. Znajdziemy także dużo obrazków do pokolorowania. 

Dino Ranch jest świetnym tytułem do spędzania czasu z dzieckiem, bo ma w sobie wiele zadań do wspólnego rozwiązania. Gadżety dołączone do gazety mogą również towarzyszyć świetnej, wspólnej zabawie, chociażby w ciemności. W środku jest również plakat dla fanów. 


Współpraca barterowa Wydawnictwo Harper Collins Polska








lutego 15, 2021

Kryminał | Mężczyźni w potrzasku, Kazimierz Kyrcz Jr

Kryminał | Mężczyźni w potrzasku, Kazimierz Kyrcz Jr

 


Za kępą krzewów stał naczelnik kadr. Zwykle sztywny jak nieboszczyk, tym razem zdobył się na życzliwy uśmiech, a nawet zagadał po ludzku.
Przecież to nie Wigilia, pomyślał za zdziwieniem Bednarski. Pewnie chce coś ugrać.

 Po udanym zakończeniu poprzedniej sprawy następują roszady na komendzie. Bednarski otrzymuje awans z komisarza na nadkomisarza i zostaje szefem ekipy Archiwum X, tzw. "Iksów". Nie jest to wymarzony awans nadkomisarza, ale dużym plusem jest fakt, iż będzie mógł ponownie pracować nad sprawą Kuby Szpikulca, która niedawno trafiła do tego wydziału, gdyż nie było w niej żadnych postępów. Sebastian Bednarski poznaje swoją nową ekipę i jest bardzo niezadowolony. Według niego to banda nierobów i nieudaczników. Byle prześlizgnąć się do "emki" w spokoju i zdrowiu. Jednakże nadkomisarz nie pozwoli na taką pracę i postanawia zabrać się do spraw najpilniejszych ze swoją nową grupą, do której włączył także swoją ukochaną Edytę Fortunę. Porozmawiał z byłym szefem "Iksów" chcąc rozeznać się w sprawach pilnych i pilniejszych. Rozdysponował zadania i ekipa zabrała się do pracy. Niekoniecznie są to sprawy, którymi nadkomisarz chciał się jako pierwszymi zająć, ale obowiązywała pewna kolejność. 

Jednocześnie w jego starej grupie zadaniowej jego miejsce zajmuje Zdzisław Kosturek i to on będzie zarządzał. Na ich głowę spada sprawa zabójstwa profesora Kornela Udanieckiego, wykładowcy na Uniwersytecie Technologiczno-Humanistycznym w Krakowie. 

Bednarski jako pierwszą sprawę postanawiają wyjaśnić zagadkowe samobójstwo szesnastolatka z Suchej Beskidzkiej. Już po samym przeczytaniu akt wiedział, że sprawa została potraktowana po macoszemu i jest ogrom nieścisłości. Następnie na piedestał wjeżdża sprawa Mleczarza, który atakował kobiety butelką mleka, którą je ogłuszał, gwałcił i zabijał. Niekoniecznie w tej kolejności. Jednakże ekipa "Iksów" nie może uwierzyć w to i odnosi wrażenie, że jest to bardziej miejska legenda niż prawda. Posiadają zeznania tylko jednej kobiety, której udało się uciec. A może to jednak prawda. 

Sprawy się przeplatają, a równolegle w byłej ekipie zadaniowej Kosturek i reszta walczą z teraźniejszością w przeciwieństwie do Bednarskiego. A może jednak ta przeszłość jest bardziej teraźniejsza?

Mężczyźni w potrzasku to moje trzecie spotkanie z piórem pana Kyrcza, choć jest to czwarty tom cyklu o Kubie Szpikulcu. Tym razem autor postanawia nas dopieścić aż trzema śledztwami w dwóch grupach zadaniowych. Jednakże losy obydwu przeplatają się. Wydawałoby się, że łatwiej jest pracować nad sprawą teraźniejszą niż taką z przeszłości, ale w tej książce autor udowadnia, że nie zawsze tak jest. Ponownie jak w poprzednich tomach, tak i w tym mam takie same odczucia do całokształtu jak i poszczególnych elementów. Bohaterowie są na podobnym poziomie, choć pojawia się kilkoro nowych, którzy wywołują sprzeczne uczucia. Akcja książki jest dynamiczna dzięki pracy dwóch niezależnych zespołów. Według mnie seria trzyma jeden stały poziom, który nie jest zły, ale dla mnie jest średni. Czy będę sięgać po kolejne tomy? Nie wiem, wydaje mi się, że tak, gdyż będę ciekawa czy dalsze losy nadkomisarza Bednarskiego są na tym samym poziomie. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

★★★

Mężczyźni w potrzasku, Kazimierz Kyrcz Jr. | wydawnictwo Harper Collins Polska 2020 | 304 str. 

lutego 08, 2021

Kryminał | Kobiety, które nienawidzą, Kazimierz Krycz Jr.

Kryminał | Kobiety, które nienawidzą, Kazimierz Krycz Jr.

 


Audiencja w ich prywatnym słowniku oznaczała rozmowę niecierpiącą zwłoki,
Zazwyczaj zresztą ze zwłokami w jakiś sposób związaną.

Wydawałoby się, że nastała cisza i spokój. Sprawa Kuby Szpikulca przeszła do wydziały Archiwum X ku niezadowoleniu komisarza Bednarskiego. Niezadowolenie to mało powiedziane.  W między czasie na terenie Górnego Śląska oraz Małopolski pojawiają się nowe morderstwa. Co ciekawe ich ofiarami najczęściej są pary, które tworzą związki nowe związki po wcześniejszych z różnych powodów nieudanych.  Nowy seryjny morderca został okrzyknięty Bobem Zabójcą. Komisarz Bednarski i jego kompani ponownie mają pełne ręce roboty. Ciekawym aspektem jest fakt iż ofiary są w różny sposób powiązane z policją, co jest bardzo ciekawe. Ekipa poszukuje ciągle powiązania pomiędzy ofiarami, innego niż aspekt policyjny, lecz ciężko im się do czegokolwiek dokopać. Czy morderca ma jakiś schemat? Czy ofiary jakoś bezpośrednio zawiniły mordercy? Jak znaleźć rozwiązanie pośród samych poszlak?

Kobiety, które nienawidzą to moje kolejne spotkanie z twórczością Kazimierza Kyrcza Juniora. Ponownie wracam do starej ekipy wzbogaconej o nowe osoby. Balansujemy pomiędzy jedną sprawą, a drugą jednocześnie wracając do spraw z przeszłości za sprawą Archiwum X. Akcja jest dynamiczna. Fabuła wydaje się spójna jednakże podobnie jak w poprzednim tomie czegoś ciągle mi brak. Bohaterowie w sumie są dobrzy, ale brakuje mi czegoś innego, czegoś wyrazistego. Czegoś co mnie zaskoczy i porwie. Nie mówię, że książka jest zła. Co to, to nie, ale brakuje mi tego impulsu, który pozwoliłby mi się zakochać w tym autorze. Z pewnością dam mu po raz kolejny szanse, bo na to zasługuje. Możliwe, że nie trafiłam na właściwy moment. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

★★★

Kobiety, które nienawidzą | wydawnictwo Harper Collins 2020 | 304 str.

listopada 08, 2020

Czytam dziecku | Biblioteczka Hani. Basia, Franek i...

Czytam dziecku | Biblioteczka Hani. Basia, Franek i...


Basia, Franek i... to jedna z naszych ulubionych serii. Z ogromną ciekawością sięgamy po nowe tytuły, gdy tylko pojawią się na rynku wydawniczym. Hania jest zainteresowana tym, co się dzieje na ilustracjach, a także z zaciekawienie słucha tego co jej czytam. Książeczki nie są długie i skomplikowane dzięki czemu łatwo jest skupić uwagę dziecka na książeczce. U nas po chwilowym problemie z jedzenie, na szczęście już zażegnany, z zainteresowaniem czytamy zmagania Basi i Franka z tym tematem. 

Spanie to, dzięki bogu, nie jest u nas problematyczny temat. Hania ładnie śpi, oczywiście poza nielicznymi epizodami, ale jak to u każdego. Odkąd Hania śpi w otwartym łóżeczku zasypianie idzie na troszkę gorzej, bo trzeba z nią siedzieć. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo wykorzystujemy ten czas na czytanie książeczek. Moja córka ze spokojem wsłuchuje się w to, co jej czytam i często udaje nam się szybko zasnąć. 

Temat odpieluchowania jeszcze przed nami, bo na razie Hania nocnikiem się bawi i robi sobie z niego krzesełko, ale cieszy mnie to, ze się go nie boi choć nie wykorzystuje go jeszcze zgodnie z przeznaczeniem. Wiem, że dzięki takiemu oswojeniu z nocnikiem później będzie nam łatwiej nauczyć ją załatwiać tam swoje potrzeby. 

Czekamy na kolejne książeczki z serii Basia, Franek i... z niecierpliwością i zaciekawieniem. Ilustracje są proste aczkolwiek ciekawe. Ilość tekstu na stronie idealna. Tematyka poruszana w książeczkach jest realna, dzięki czemu maluch może zrozumieć o co chodzi, a później może odnaleźć porównanie w życiu codziennym. 




Za książeczki dziękujemy wydawnictwu!



sierpnia 12, 2020

Kryminał | Chłopcy, których kochano za mocno, Kazimierz Kyrcz Jr.

Kryminał | Chłopcy, których kochano za mocno, Kazimierz Kyrcz Jr.

 


Ponoć w życiu dostajemy nie to, czego chcemy, lecz to, o czym myślimy. Trzeba więc myśleć pozytywnie.


Główny bohater to Kuba Szpikulec, seryjny morderca który poluje na prostytutki oraz ekipa kryminalna, która ma za zadanie schwytać go. Raz za razem w Krakowie oraz na jego obrzeżach pojawiają się drastycznie okaleczone zwłoki kobiet, które parały się najstarszym zawodem świata. Ekipa śledcza, której przewodniczy Edyta próbuje znaleźć jakikolwiek trop, który przybliży ich do rozwiązania zagadki. 

"Drużyna Szpikulca" pracuje pod wpływem ogromnej presji zarówno społeczeństwa jak i przełożonych. Dodatkowo każdy z nich boryka się ze problemami życia prywatnego. Jednocześnie na innym torze rozwija się wątek romantyczny choć nie taki stereotypowy czym nie odstrasza. Tymczasem "Szpikulec", a w realnym życiu Michał czuje powołanie i zamierza przyspieszyć swoje oczyszczanie miasta. 

Gdzieś w jednym z mieszkań mieszka dwudziestoparoletni syn wraz z matką, która ma bardzo wypaczoną wizję matczynej miłości. Traktuje syna jak własność i wykorzystuje go zarówno fizycznie jak i psychicznie. Każdy am swoje granice i kiedyś tama pęknie, a wtedy krew popłynie. To między innymi takie zachowania i środowisko budują psychikę psychopaty. 

W międzyczasie ekipa śledcza szuka, przesłuchuje i niestety odnajduje kolejne zwłoki. Jeżdżą po całej Polsce, gdyż pojawiło się wielu naśladowców Szpikulca, a ich zadaniem jest zbadać czy to nie ich poszukiwany. Czy uda im się odkryć kim jest seryjny morderca? Jak potoczą się losy "Drużyny Szpikulca"? Czy poukładają swoje życie prywatne? Jak po całej sprawie będzie wyglądać ich służba?

Chłopcy, których kochano za mocno to moje pierwsze spotkanie z twórczością Kazimierza Kyrcza Jr. Dopiero, gdy przeczytałam książkę dowiedziałam się, że jest to drugi tom serii, lecz w niczym to mi nie przeszkodziło. Nie odczułam specjalnie braku informacji. Autor prowadzi fabułę wielotorowo, co jest zdecydowanym plusem tej książki, gdyż poznajemy dokładniej niektórych bohaterów, a także widzimy pewne sprawy z kilku perspektyw. Niestety niektóre wątki mogłyby być trochę lepiej rozwinięte. Akcja książki jest niewątpliwie dynamiczna. Przez książkę dosłownie się przelatuje i nagle okazuje się, że to koniec, ostatnia strona. Dzięki dobrze przedstawionym bohaterom oraz dobremu pióru autora bardzo łatwo wciągnąć się w powieść. Bohaterowie są bardzo realni z normalnymi problemami, jakie każdy z nas może mieć. 

Podsumowując, uważam że warto sięgnąć po Chłopców, których kochano za mocno, gdyż jest to dobry kryminał. Nie jest ona wybitny i taki, który na wiele lat zapadnie mi w pamięć, ale miło spędziłam przy nim czas. Z pewnością sięgnę po kolejne książki autora.


Za egzemplarz dziękuję booktime.pl


★★★

Chłopcy, których kochano za mocno, Kazimierz Kyrcz Jr. | wydawnictwo Harper Collins 2020 |  384 str.

sierpnia 10, 2020

Thriller | Prawo krwi, Tess Gerritsen

Thriller | Prawo krwi, Tess Gerritsen

 


Bohaterami zostają ci, którzy wcale tego nie chcą. Odwaga to nie jest brak strachu - to podjęcie działania w obliczu zagrożenia.


Główna bohaterka Willy wiele lat temu w wyniku wojny w Wietnamie straciła ojca, który był pilotem samolotu. Jego samolot został zestrzelony nad gęstym lasem tropikalnym. W tym czasie nad katastrofą amerykańskiego samolotu nawarstwiło się wiele pytań, na które nie można uzyskać odpowiedzi. Albo ktoś nie chce ich udzielić. 

Willy postanawia udać się do Wietnamu, aby spełnić ostatnie życzenie umierającej matki i dowiedzieć się, co się stało z jej ojcem. Nie ma jeszcze pojęcia w jak niebezpieczne środowisko wnika i co może jej grozić za poruszanie spraw sprzed wielu lat, spraw które powinny zostać w ukryciu. 

Szybko jednak dowiaduje się, że do tej pory wielu wpływowych ludzi kryje prawdę o tajemniczym transporcie, jego pasażerach i przyczynach katastrofy. Wkłada kij w mrowisko przez co zauważają ją nieodpowiedni, niebezpieczni ludzie. 

W Azji poznaje antropologa, który pracuje na zlecenie prywatnej agencji. Guy Bernard zainteresował się dociekliwą młodą kobietą. Jednakże sam ma wiele pracy i musi odnaleźć kogoś, kto nie chce zostać odnaleziony. Postanawia połączyć siły z Willy, lecz ona tego nie chce. Uważa go za natrętnego. Guy jednak ratuje ją z opresji, za co chcąc niechcąc musi mu być wdzięczna. 

Jak potoczy się dalej akcja? Czy bohaterowie połączą siły? Kogo szuka Guy? Czy Willy wpadnie na trop zagadki ojca?

Prawo krwi to według opisu na książce thriller. Nic bardziej mylnego. Według mnie jest to książka, w której wszystko się dzieje za szybko, a wiele wątków jest bardzo niedopracowanych. Psuje to cały efekt książki. Gdyby tylko autorka bardziej rozbudowała i dopracowała wątki oraz zwolniła delikatnie tempo akcji to powieść byłaby naprawdę bardzo dobra. Słaby wątek miłosny, który pojawił się w przeciągu kilku stron i niesamowicie irracjonalnie rozrósł się do wielkiej miłości. Bohaterowie są nijacy, mdli. Bardzo irytowała mnie główna bohaterka i jej zachowanie. 

Reasumując, bardzo się zawiodłam, gdyż do tej pory twórczość Tess Gerritsen miło wspominałam. Szczerze nie polecam tej pozycji. 


Za egzemplarz dziękuję booktime.pl

Prawo krwi, Tess Gerritsen | wydawnictwo Harper Collins 2020 | 256 str.

stycznia 10, 2020

Przedpremierowo | Chłopiec pochłania wszechświat, Trent Dalton

Przedpremierowo | Chłopiec pochłania wszechświat, Trent Dalton

"Zawsze przyglądał się księżycowi, śledząc z okien sypialni jego wędrówkę po niebie nad naszym domem. Wiedział, pod jakim kątem świeci. Czasem w środku nocy wychodził w piżamie przez okno, rozwijał ogrodowego węża i ciągnął go w stronę ścieku, gdzie potem siedział, zalewając ulicę wodą. Jeśli utrafił, gigantyczna kałuża wypełniała się srebrzystym odbiciem księżyca w pełni."



Australia, Brisbane, rok 1983, specyficzna, dysfunkcyjna rodzina. Matka narkomanka, ojczym diler, ojciec, którego nie ma oraz niemy, lecz uzdolniony starszy brat. To jest rodzina Elego Bella. Pomimo tego, że jego sytuacja jest jaka jest, chłopiec wydaje się zadowolony ze swojego życia. Ma wokół siebie ludzi, którym ufa i dobrze się z nimi czuje choć zdarzają się wyjątki. Jest jeszcze jedna osoba w życiu chłopca, która wiele dla niego znaczy. Arthur "Slim" Halliday, recydywista i weteran ucieczek z więzienia Boggo Road Goal zwany również Houdinim z Boggo Road. Slim odnalazł przyjaciela w młodym Elim, dlatego że uważał iż chłopiec ma starą duszę i rozumie wiele rzeczy, których dzieci w jego wieku, a nawet starsi, nie są w stanie pojąć.

To właśnie Slim namawia Elego do pisania listów do osadzonych w więzieniu, gdyż wie, jak to jest ważne dla więźniów. W ten sposób chłopiec poznaje Alexa, którego bardzo polubił, zresztą z wzajemnością. Przyjaciel chłopca daje mu również jedną ważna radę: Zabij czas, zanim on zabije ciebie. Eli dopiero po bardzo długim czasie rozumie o co w tym chodzi.
Dzięki Slimowi oraz Alexowi Eli nauczył się nie oceniać ludzi po pozorach, nie skreślać ludzi dopóki ich nie pozna.
Najlepszym przyjacielem i jednocześnie o rok starszym bratem jest August zwany Gusem. Chłopak stał się niemy po rozstaniu rodziców. Od tej chwili Eli rozumie brata bez słów, jest jego tłumaczem w kontaktach ze światem. Gus jest bardzo sympatycznym i mądrym chłopakiem, który wiele rozumie.

Debiutancka powieść Trenta Daltona ogólnie wydaje się całkiem w porządku. Eli opowiada wiele historii ze swojego młodego życia, które ukazują jego wraz z rodziną w różnym świetle. I właśnie tu znalazłam pewien dla mnie problem, bo odniosłam wrażenie, że autor rozpoczyna historie, przedstawia nam ją, ale tak jakby jej nie kończył. Brakowało mi kropki nad i w pewnych momentach. Nie przepadam za czymś takim.
Chłopiec pochłania wszechświat jest powieścią, która według mnie nie wciąga, ale coś nakazuje nam czytać dalej, bo chcemy poznać, co się stanie. Przez to czytało mi się ją dość opornie, bo nie mogłam się w nią "wczytać".

Zdecydowanie sympatią obdarzyłam Gusa, Slima oraz Alexa. Urzekli mnie swoim sposobem bycia, podejściem do świata i dorosłością. Eli jest dość specyficznym bohaterem, który wywoływał u mnie mieszane uczucia. Nie mogę powiedzieć jednoznacznie, że go nie lubię, czy lubię. Mam do niego ambiwalentny stosunek. Uważam, że ta historię można było spokojnie zmieścić w 300 stronach, a nie prawie 500. Nie przepadam, jak książka się ciągnie, a tu niestety się tak stało.

Reasumując, Chłopiec pochłania wszechświat to powieść, która po kilku drobnych korektach byłabym bardzo dobrą książką, bo zdecydowanie jest w niej potencjał, który nie do końca został wykorzystany przez autora. Jest to debiut Trenta Daltona, więc mam nadzieję, że kolejna jego książka, po wprowadzeniu poprawek i wyciągnięcia wniosków z błędów, będzie lepsza, a wtedy to już z pewnością będzie super.


Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Harper Collins.
Premiera 19.02.2020 


★★★★★★☆☆☆


Chłopiec pochłania wszechświat, Trent Dalton | wydawnictwo Harper Collins 2020 | 479 stron

września 05, 2019

Czarna loteria, Tess Gerritsen

Czarna loteria, Tess Gerritsen



Główna bohaterka to Kate Chesne, anestezjolog, która została oskarżona o błąd w sztuce lekarskiej, w wyniku której umiera pacjentka. Rodzina zmarłej pielęgniarki postanawia wynająć adwokata, który jest przekonany o winie lekarki. Zadaniem Davida Ransoma jest wygranie sprawy sądowej wytoczonej przez rodzinę. Choć adwokat uważa, że winę za śmierć ponosi Kate to nagle dzieje się coś, co sprawia, że wszystko się zmienia.
W tajemniczych okolicznościach ginie kolejną pielęgniarką z tego samego szpitala. Morderstwo drugiej pielęgniarki zmienia obrót w sprawie Kate. Morderca wybiera swoje ofiary spośród pracowników szpitala. Dave i Kate postanawiają połączyć siły i udowodnić, że lekarka również jest w tej sprawie ofiara. Muszą odkryć, co kieruje mordercą i dlaczego wybiera swoje ofiary spośród pracowników.
Tess Gerritsen i tym razem mnie nie zawiodła. Zawsze, gdy chce przeczytać thriller medyczny, który mnie wciągnie to sięgam po tą autorkę. Fabuła trzyma w napięciu, a akcja jest dynamiczna. Choć po przeczytaniu wielu książek Gerritsen można już wiele przewidzieć nadal lubię sięgać po jej twórczość. Bohaterowie choć schematyczni to bardzo dobrze przedstawieni i bez problemu czytelnik może się z nimi utożsamiać. Świat wykreowany przez autorkę przez co łatwo się w nim odnaleźć. 
Jak już wcześniej wspominałam, Tess Gerritsen, pomimo pewnej przewidywalności, nie zawodzi. Czarna loteria to krótka, niegłupia powieść, na jeden wieczór, która z pewnością zapewni miłe spędzenie czasu.
Bardzo lubię twórczość tej autorki i z pewnością sięgnę po kolejne. 



Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Harper Collins Polska.


Czarna loteria, Tess Gerritsen | wydawnictwo Harper Collins Polska 2019 | 288 stron

lipca 02, 2019

Drapieżcy, Daria Orlicz

Drapieżcy, Daria Orlicz


Na skraju lasu z dala od zabudowań mieszkała samotnie Irena Wilczyńska, dwudziestoparoletnia kobieta, która miała szkarłatne znamię na twarzy, przez co była nazywana córką czarownicy. Wiodła życie samotniczki właśnie z tego powodu. Irena zaczęła spotykać się z pewnym mężczyzną, który był imigrantem z Afryki. 
Przez swoje znamię była szykanowana i wyśmiewana. Pewnego wieczoru trójka kumpli postanowiła zabawić się kosztem młodej kobiety. Zakradli się do jej domu. W pierwotnym planie było tylko zastraszenie Ireny, lecz prowodyrem akcji był Konrad, z pozoru grzeczny i poukładany chłopak, a wewnętrznie drapieżca, i dobry aktor. Konrad łaknął krwi. 
Irena zniknęła, ale nikt nie zauważył jej nieobecności przez jej odosobnienie. Dopiero w wyniku przypadku, gdy jej znajomy postanawia po dłuższym czasie ją odwiedzić odkrywa straszną prawdę. Do tej pory sprawcy czuli się bezkarni, lecz i na nich spada tragedia, która może doprowadzić do ujawnienia tragedii, która stała się obok domu młodej kobiety. Dodatkowo ktoś na progu jej domu zapala znicz, co dezorientuje zbrodniarzy. 
Równolegle do tej sprawy prowadzone jest także dochodzenie w sprawie śmierci młodszego aspiranta Krzysztofa Bugaja. Nie był on przykładnym ojcem, ale dobrym policjantem. Koledzy nadal nie mogą się otrząsnąć po tej tragedii. Chcą dowiedzieć się kto stoi za śmiercią ich kolegi. 
Czy nastolatkowie odpowiedzą za śmierć Ireny? Czy policji uda się ustalić okoliczności śmierci młodszego aspiranta Bugaja? 
Drapieżcy to trzecia część cyklu, lecz ja nie wiedząc o tym, czytałam bez problemu tą część. O Darii Orlicz nigdy nie słyszałam więc nie oczekiwałam niczego po tej książce. Autorka pisze logicznie, coś wynika z czegoś. Bohaterowie nie są zbyt oryginalni, ale z potencjałem na lepsze. 

Drapieżcy to książka, z która można spędzić miło popołudnie, ale to tyle. Nie zapadła mi na długo w  pamięć. Zdecydowanie wyczuwam w autorce potencjał i z pewnością sięgnę po kolejne powieści. Od książki nie oczekiwałam niczego, bo nie wiedziałam czego się spodziewać. Pomimo tego, że nie porwała i nie powaliła mnie na kolana to jest przyjemnym "średniaczkiem". Nie jest zła, ale zabrakło mi tego czegoś. 




Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Harper Collins Polska.



Drapieżcy, t.3, Daria Orlicz | wydawnictwo Harper Collins Polska 2019 | 304 stron

stycznia 03, 2019

Głód zabijania, Alice Blanchard

Głód zabijania, Alice Blanchard


Główną bohaterką książki jest doktor psychiatrii Kate Wolfe. Ceniona i utytułowana w swoim środowisku pomimo swojego młodego wieku, pracuje z dziećmi i młodzieżą. 

Jedną z jej pacjentek jest Nikki McCormack, piętnastolatka z chorobą dwubiegunową, która uważała, że świat kręci się w okół niej. Kate systematyczną i powolną pracą starała się dziewczynie pomóc. Uważała, że wszystko zmierza już ku dobremu. Nikki przestała ćpać, pić, a także nie mówiła o samobójstwie. Na wieść o dwutygodniowym urlopie pani doktor, Nikki była zaniepokojona. Jednak udało się ją uspokoić podaniem przez Kate jej prywatnego numeru telefonu oraz zapewnieniem, ze może dzwonić o każdej porze dnia i nocy. 

Kate udawała się na wyczekiwany od dawna urlop ze swoim chłopakiem James'em, który notabene również jest psychiatrą, lecz pracuje z dorosłymi na innym niż główna bohaterka oddziale. W czasie urlopu miała się stać rzecz, na którą Kate od dawna czekała. W więzieniu ma zostać stracony Henry Blackwood, morderca jej młodszej siostry. 

Szesnaście lat wcześniej to w jego ogrodzie znaleziono ciało zaginionej Savanah, która została pochowana żywcem. Przysięgli skazali go na karę śmierci, gdyż wszystko przemawiało za jego winą. Kate bardzo kochała swoją siostrę i do tej pory cierpi z powodu jej straty. Główna bohaterka nie miała łatwej przeszłości. Kilka lat przed śmiercią Savanah u ich matki zdiagnozowano chorobę psychiczną wymagającą leczenia na oddziale psychiatrycznym. Gdy wszystko wydawało się już na dobrej drodze, bo po sześciu miesiącach przebywania na oddziale ich matka wróciła pełna energii do domu, to stało się najgorsze. Po niedługim czasie popełniła samobójstwo. 

Kate straciła w młodym wieku dwie ważne dla niej osoby. Został jej tylko ojciec, który nie jest łatwym człowiekiem. Jest raczej cichy, spokojny, wycofany choć jest lekarzem rodzinnym. 
W wyniku przebytych traum w młodości Kate zaczęła chodzić na psychoterapie do doktora Iry Lippencottow'a. Pomimo sukcesów terapii nadal zostały rany, których bohaterka nie może zaleczyć. W dorosłym życiu drogi jej i doktora Iry splotły się ponownie na stopie zawodowej, gdyż zaczęła pracować na jego oddziale oraz zawsze mogła liczyć na jego fachową pomoc. 

Gdy Kate i James cieszyli się z świeżo rozpoczętego urlopu pani doktor dostaje straszną wiadomość, Nikki popełniła samobójstwo. Kate przyjęła bardzo emocjonalnie ta wiadomość, gdyż wydawało jej się, ze jej pacjentka wychodzi już na prostą. Obawia się, ze jej decyzja o przejściu na urlop wywołała taką reakcje Nikki. Kate zostaje zaproszona przez państwo McCormack na pogrzeb ich córki.  Główna bohaterka udaje się na swój oddział, żeby porozmawiać ze swoim przełożonym. Na izbie przyjęć zauważa wyglądającą dosyć osobliwie dziewczynkę, która siedzi sama. Nie reaguje, gdyż spodziewa się, że jej opiekuni oddalili się na chwilę, aby coś załatwić. Jednakże po długim czasie ponownie widzi ją siedzącą w tym samym miejscu, nadal samą. Postanawia zainteresować się dziewczynką i wraz z pielęgniarką zabierają ja na jedną z sal izby przyjęć. Okazuje się, ze matka Maddie Ward, bo tak nazywa się mała pacjentka Kate, została porzucona przez matkę w szpitalu, aby ja "naprawili", bo jak to określiła jest "chora na głowę". 

Główna bohaterka po ogólnym zbadaniu i rozmowie z dziewczynką postanawia skontaktować się z jej matką. Jak się okazało jest to niezwykle osobliwa osoba, która na pierwszy rzut oka chce się pozbyć problemu, jakim jest chora córka. Kate udaje się jednak z nią umówić, ale spotkanie nie przebiega tak, jak sobie to wyobrażała, choćby ze względu na to, że pani Ward nie opuści parkingu, a nawet samochodu. Doktor Wolfe na sam koniec spotkania odkrywa, że matka Maddie to bratanica Henry'ego Blackwood'a Nelly. To odkrycie wstrząsa nią, lecz kobieta szybko odjeżdża i nie udaje się jej złapać. Jak się okazuje to tylko początek skomplikowanej historii. 

Gdy doktor Wolfe wydawało się, że już nic gorszego nie może się jej przytrafić to się myliła. Na pogrzebie Nikki spotyka detektywa, który prowadził śledztwo w sprawie zabójstwa jej siostry. Dyson Palmer bardzo nalegał na rozmowę z nią, a to co ostatecznie jej powiedział, zwaliło ją z nóg. Emerytowany detektyw Palmer twierdzi, że Blackwood nie jest zabójcą Savanah, ale ktoś inny i ma na to dowody, które pragnie przedstawić Kate. 
Wszystkie wspomnienia wracają do głównej bohaterki jak bumerang. Nie wie, co ma zrobić z ta wiedzą. Do tej pory żyła w świadomości, że bestia, która zabiła jej siostrę została skazana, a teraz będzie stracona. Kate jest zagubiona, a wręcz zdruzgotana, a na dodatek w jej życiu pojawiła się Nelly i Maddie. Wszystko to dzieje się zaledwie kilka dni przed egzekucją Blackwood'a. 

Doktor Wolfe nie wie, co ma zrobić, co myśleć w tej sytuacji i jakie kroki podjąć. Uwierzyć detektywowi, czy też nie? Iść za radą ukochanego? Grzebać w przeszłości, która wywołuje tylko fale bólu, czy żyć dalej i starać się ponownie ułożyć sobie życie?

Autorka starała się zbudować trzymający w napięciu thriller psychologiczny z trzema głównymi wątkami. Książka napisana została prostym, łatwym w odbiorze językiem. Czyta się ja przyjemnie i szybko. Fabuła jest ciekawie rozpoczęta, jednakże w pewnym momencie wątek Nikki oraz Maddie zostaje zepchnięty na dalszy plan, a głównym staje się ten dotyczący morderstwa Savanah. Przyznam szczerze, że trochę mnie zniechęciło, gdyż bardzo byłam ciekawa głównie losów Maddie. Dodatkowo Kate jako znakomity psychiatra powinna potrafić podejmować racjonalne decyzje, być bardziej odporna psychicznie oraz nie ulegać manipulacji, a dzieje się dokładnie odwrotnie. W niektórych fragmentach odniosłam wrażenie, że to nie ona powinna udzielać pomocy, tylko ktoś jej powinien taką pomoc zapewnić. Przez ten aspekt stała się dla mnie niewiarygodnym psychiatrą, co przenosi się jednocześnie na mój cały odbiór bohaterki. Irytowały mnie jej niektóre wybory. Również jej związek z Jamesem był według mnie bardzo specyficzny, żeby nie powiedzieć, że dziwny. Facet zajmuje się głównie swoją matką, która złamała nogę, a jednocześnie nie poświęca czasu swojej kobiecie, która ma poważne problemy i wymaga jego wsparcia. Zwłaszcza, że on również jest psychiatrą i powinien wiedzieć, że tak postępować nie powinien.

Choć dynamika i sam zamysł książki bardzo mi przypadł do gustu, to niestety po 2/3 książki domyśliłam się kto jest sprawcą. Może gdyby bohaterka była trochę inna oraz wątki w inny sposób były rozwiązane, bardziej zbilansowanie, to wtedy książką mogłaby zyskać miano bardzo dobrej. Tak niestety jest średnio. Książka ujdzie, ale niestety nie zachwyca i nie zostanie na długo w mojej pamięci, choć zapowiadała się bardzo dobrze.


Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Harper Collins Polska.



Głód zabijania, Alice Blanchard | wydawnictwo Harper Collins Polska 2018 |


listopada 25, 2018

Układanka, Karin Slaughter

Układanka, Karin Slaughter


Andrea to trzydziestojednoletnia pracownica policyjnej dyspozytorni, która w wyniku onkologicznej choroby matki wróciła do rodzinnego domu z Nowego Jorku. W centrum handlowym w jednym z lokali gastronomicznych, namówiona przez matkę Laurę, główna bohaterka je urodzinowy lunch. Wszystko wydawałoby się w porządku, gdyby nie pewien młody człowiek, który postanowił wtargnąć do restauracji i zacząć strzelać. W wyniku niespotykanego zachowania Laury, matka z córką przeżyły. Cóż takiego zrobiła kobieta? Stanęła oko w oko z mordercą i zabiła go z zimną krwią.

Andrea jest w ogromnym szoku. Jej matka jest szanowaną logopedą, która zajmuje się starszymi osobami po udarach i wylewach. Zawsze ceniła sobie spokój i rodzinne ciepło. Andy poznaje zimną i wyrachowaną kobietę, która nie jest matką jaką zna. Laura zakazała córce rozmawiać z policją na ten temat.

Główna bohaterka jest skołowana, zagubiona. Próbując poukładać sobie wszystko w całość, nie może tego pojąć. Kuli się w sobie, jak małe dziecko, a jest dorosłą kobietą, która powinna wziąć się w garść. Próbując porozmawiać z matką odbija się jak od ściany. Nie rozumie zachowania matki, dlaczego ją odpycha.

Tego samego dnia w nocy dochodzi do kolejnego zdarzenia, które wstrząsa główną bohaterką. Tym razem jednak kategorycznym poleceniem Laury jest ucieczka Andy z miasta, a nawet stanu. Dostaje instrukcje oraz tajemniczą kosmetyczkę. Nie mając innego wyjścia ucieka z domu matki choć bardzo tego nie chce. Rusza w podróż do miejsc, które Laura kazała jej odwiedzić. W głowie toczy walkę z własnymi myślami i demonami. Martwi się o mamę, gdyż boi się, że zostanie ona osadzona w więzieniu. Pragnie jej pomóc, ale dostała wyraźny zakaz.

Co ma odnaleźć? Czy poradzi sobie, z tym co znajdzie? Jak zachowa się Andrea w obliczu wyzwań jakie przed nią stoją? Kim tak na prawdę jest Laura?

Układanka to moje pierwsze spotkanie z amerykańską pisarką i z pewnością nie ostatnie. Styl autorki bardzo mi przypadł do gustu. Napięcie, które utrzymuje się do końca książki oraz dobrze zbudowany klimat to duże plusy tej powieści. Dodatkowo autorką funduje nam wyważone tempo akcji. Język jest prosty, łatwy w zrozumieniu i odbiorze.

Bohaterowie to barwne postacie. Początkowo główna bohaterka może irytować swoim sposobem bycia. Jest niezdecydowana, zagubiona, bez celu w życiu, lekko infantylna. Jednakże w książce autorka zgotowała jej pobudkę, przenosi ja do świata, w którym powinna żyć, do świata jej równolatków. Andy ma bardzo niskie poczucie własnej wartości, szuka akceptacji, nie ma konkretnego celu w życiu. Wraz z rozwojem akcji bohaterka się zmienia.

Reasumując, Układanka to dobry thriller, który jest wart uwagi. Z pewnością sięgnę po kolejne książki Karin Slaughter, gdyż styl autorki bardzo przypadł mi do gustu.


Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Harper Collins Polska.


Układanka, Karin Slaughter | wydawnictwo Harper Collins Polska 2018 |
Copyright © Recensione libretto , Blogger