Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Muza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Muza. Pokaż wszystkie posty

grudnia 13, 2021

Thriller | Jedno małe poświecenie, Hilary Davidson

Thriller | Jedno małe poświecenie, Hilary Davidson

 


Jesteś nieustępliwa. Zasadniczo to dobra cecha ale wiesz, jest niedziela. Dzień, w którym powinnaś wyłączyć tę siedzącą w tobie policjantkę.

Wojna zawsze odciska piętno na człowieku, zawsze. Niezależnie od tego jaką rolę człowiek w niej odgrywa. W tym wypadku żyjącą ofiara wojny jest fotograf wojenny Alex Traynor. Świetny w swoim fachu, absolutnie poświęcający się swojej pracy. Jest to niestety również jego przekleństwem, bo dzięki temu, a właściwie przez to, widział wiele, wiele za dużo. Choruje na zespół stresu pourazowego. Był już na dnie, ale jego przyjaciółka, a zarazem miłość życia Emily, ratuje go. Poznali się na Bliskim Wschodzie. Ona oddana lekarka , on fotograf. Wspierają się po powrocie. 

Nagle Emily znika. Zostawia w ich wspólnym mieszkaniu list, że odchodzi. Alex w to uwierzył, liczył za kilka dni wróci. Jednakże współpracownica Emily zgłasza jej zaginięcie. Oczywiście fotograf jest pierwszym i głównym podejrzanym. Na jego niekorzyść działa fakt, iż wspólna znajoma Alexa i Emily popełniła samobójstwo w towarzystwie mężczyzny skacząc z dachu kamienicy, w której mieszkają. Do sprawy zaginięcia młodej lekarki zostaje przydzielona policjantka, która prowadziła śledztwo samobójstwa Corrie. Sherryn Sterling jest przekonana, że śmierci Corrie oraz zaginięcia Emily jest winny mężczyzna. Stara się za wszelką cenę tego dowieść. Tylko czy nie pominie istotnych faktów? Świeżym spojrzeniem na sprawę jest jej nowy partner, który nie zna poprzedniej sprawy i podchodzi do śledztwa neutralnie. 

Alex gorliwie szuka swojej ukochanej starając sobie przypomnieć co wydarzyło się w noc zaginięcia Emily. Jedynym podejrzanym w jego oczach jest ojciec zmarłej Corrie, który o jej śmierć obwiniał Alexa. Czas pędzi, Emily nadal nie ma, a poszlaki które początkowo obarczały fotografa zaczynają klarować zupełnie inny obraz sprawy. Sherryn stoi pomiędzy przysłowiowym młotem a kowadłem nie wiedząc, w którą stronę iść. Czuje, że instynkt mówi jedno a serce drugie. W pracy jednakże musi kierować się faktami i dowodami, a nie je kreować pod swoją teorię i uprzedzenia.  Co wyjdzie z prywatnego śledztwa Alexa oraz oficjalnego detektyw Sterlin? Czy Emily się znajdzie? Kto stoi za zniknięciem młodej lekarki? Co tak naprawdę stało się z Corrie?

Jedno małe poświęcenie to thriller, który trzyma w napięciu. Wiele wątków, które finalnie tworzą jedną całość. Akcja jest dynamiczna. Fabuła jest bardzo dobrze skonstruowana i logiczna. Autorka ukazuje jak dużym problemem jest zespół stresu pourazowego i że nie tylko żołnierzy on dotyka. Ukazuje także, jak ważne jest wsparcie bliskich w takiej sytuacji. Bohaterowie to zbiór indywidualności, gdzie każdy ma swoje "za uszami". Nikt nie jest klarowny. Każdy jest wyrazistą postacią bardzo dobrze przedstawioną przez autorkę. Łatwo jest wciągnąć się w historię, a dzięki wartkiej akcji szybko się ją czyta.

Reasumując, polecam Jedno małe poświęcenie, gdyż uważam że jest to thriller warty uwagi i przeczytania. Świetny na długie i zimne wieczory. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

Jedno małe poświecenie, Hilary Davidson | wydawnictwo Muza 2021 | 416 str.

października 30, 2021

THRILLER | W cieniu terapeutki. Zazdrość, Anna Krystaszek

THRILLER | W cieniu terapeutki. Zazdrość, Anna Krystaszek

 


Zawsze uważałam że wystarczy spojrzeć drugiemu człowiekowi w oczy, by rozpoznać jego intencje i zamiary. Niestety my, ludzie, jesteśmy mistrzami iluzji, manipulacji i kłamstwa.

Dwie tragedie, które łączy jedna osoba - Magda, psychoterapeutka. 

W wyniku strasznego wypadku samochodowego giną najbliżsi Magdy, mąż Hubert oraz syn Maks. Z niewiadomych przyczyn za zakrętem na drodze zatrzymał się samochód, w który wjechał ukochany terapeutki. Mężczyźni zginęli na miejscu, a sprawca nigdy nie został odnaleziony. Jedyne, co wiadomo w tej sprawie, jest to, że ktoś to zrobił z premedytacją, wiedząc jakie będą skutki pozostawienia auta w tym miejscu. 

W zamknięte już dochodzenie w tej sprawie postanawia się zaangażować częstochowska policjantka Kamila. Postanawia odkryć kto stoi za tą zbrodnią, ale gdy już jest u kresu drogi, ginie zasztyletowana. W ostatniej chwili zobaczyła twarz mordercy lecz nie zdążyła nikomu przekazać tożsamości sprawcy.

Sześć lat później toczy się już właściwa akcja powieści. Magda działa na tzw. autopilocie. Chodzi do pracy, żeby zająć czymś czas i mieć za co żyć. Nie angażuje się w życie społeczne. Z rodziną i przyjaciółmi jest pokłócona od czasów tragicznego wypadku, gdy była wrakiem człowieka, i odsunęła od siebie wszystkich. Po próbie samobójczej, z której uratowali ją sąsiedzi, nawet z nimi nie żyje w zgodzie. Jej dom to ruina, wysypisko. Jedyne osoby, którą do siebie dopuszcza to jej współpracownica, a prywatnie przyjaciółka Olga, również terapeutka oraz superwizorka Maria. Nadal nie potrafi poradzić sobie ze stratą bliskich choć minęło już wiele lat. 

Jednym z jej pacjentów jest syn policjantki Kamili, który sam z wykształcenia jest psychologiem, ale potrzebował po śmierci matki terapii. Zaczyna on jednak coś czuć do Magdy, na co ona reaguje z dużą rezerwą. Tymczasem inny z jej pacjentów zaczyna pojawiać się w miejscach, w których również ona bywa, choć twierdzi, że nie wychodzi z domu. Magda czuje się zagrożona. 

Tymczasem pewnego dnia Magdzie do domu zostaje podrzucona wiadomość, która wytrąca ją całkowicie z równowagi. Nie wiedząc do kogo się zwrócić, postanawia zadzwonić do jedynej osoby, która może jej pomoc, czyli do Kuby, syna zamordowanej policjantki. Ten nie wiele myśląc dzwoni do byłego partnera z pracy matki i opowiada mu o co chodzi. Wilk wraz z nową partnerką Igą pojawiają się w domu terapeutki i postanawiają przekonać naczelnika do wszczęcia dochodzenia w prawie śmierci męża i syna Magdy, a także matki Kuby. 

Na rozwój wydarzeń nie trzeba długo czekać. Niedługo potem w okolicach domu terapeutki wydarzyła się kolejna tragedia, która wiąże dwie sprawy. 

W cieniu terapeutki. Zazdrość to debiut literacki Anny Krysztaszek i to jakże udany. Od początku fabuła jest prowadzona wielowątkowo, ale przez tempo akcji jakie autorka nam funduje nie sposób się pogubić, gdyż książka niesamowicie wciąga w wir wydarzeń. Nie sposób ją odłożyć na półkę. Choć nie jest przewidywalna to ja od połowy miałam już przeczucia kto jest sprawcą, ale z wypiekami na twarzy czytałam do końca chcąc sprawdzić swoje przypuszczenia. Bohaterowie są niesamowicie różni, ale każdy z nich ma za sobą jakieś trudne przeżycia. Jedni się z nimi pogodzili, innych nadal męczą. Na jaw wyjdą skrywane od dawna sekrety, które niektórzy chcieliby zachować dla siebie. 

Czy uważam, że warto przeczytać książkę? Oczywiście, że tak! Jest to bardzo dobry debiut, który trzyma w napięciu od pierwszych stron. Szczerze polecam i już nie mogę się doczekać kolejnych książek tej autorki. 



Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


W cieniu terapeutki. Zazdrość, Anna Krystaszek | wydawnictwo Muza 2021 | 352 str. 

października 29, 2021

Thriller | Toksyczna przyjaźń, Polly Phillips

Thriller | Toksyczna przyjaźń, Polly Phillips

 


Może nadeszła pora, żebym zaczęła kibicować samej sobie, a nie Izzy. Wystarczająco długo na to czekałam.


Przyjaciółki od kilkunastu lat. Jedna od zawsze szara myszka, której ciągle się coś przytrafiało. Druga natomiast kobieta sukcesu. Dostaje zawsze to co chce i potrafi o to walczyć ze wszystkich sił. Nie zawsze gra fair. Ma śliczną córeczkę, bajeczny dom, przystojnego męża i sama wygląda jak ideał. 

Becca od zawsze "zdrowo" zazdrościła swojej przyjaciółce. Nie było to złośliwe, ale to zawsze Izzy miała szczęście w przeciwieństwie do niej. Czego się nie dotknęła, to się psuło. Zaczynała karierę jako dziennikarka, lecz to jej też nie wychodziło. Ma narzeczonego o wątpliwej reputacji oraz mieszkanie, które wymaga pilnego remontu. Walczy również z nadwagą, źle się czuje w swoim ciele. Wydaje się, że już nic gorszego nie może Beccę spotkać. 

Tymczasem w przyjaźni pomiędzy kobietami zaczyna się psuć. Młoda dziennikarka zauważa, że jej przyjaciółka zaczyna ją traktować jak zło konieczne. Odsuwa ją od siebie i swojej rodziny. Nie wtajemnicza w sprawy, które do tej pory ogarniały razem. Czuje się pominięta i źle traktowana. I to przez kogo? Przez swoją wieloletnią przyjaciółkę. 

W związku Becci również nie dzieje się dobrze. Coraz częściej narzeczony pracuje do późna, wyjeżdża w delegacje, nie angażuje się w przygotowania do ślubu. Natomiast zbliża się do Izzy. To z nią rozmawia o problemach i to ona pierwsza wie o jego decyzjach. Doprowadza to Beccę do szału. 

Czarę goryczy przelewa informacja, którą Becca przeczytała na okładce czasopisma, w którym pracuje. Był to wywiad z wielką gwiazdą, który udzieliła jej na wyłączność. Nagłówek odnosił się do ogromnej tajemnicy jaką aktorka prywatnie wyjawiła młodej dziennikarce. Becca w przypływie złości wyjawiła ją Izzy, której ojciec jest właścicielem gazety, w której ona pracuje. To był koniec. 

Becca postanowiła rozmówić się ze swoją "przyjaciółką"...

Toksyczna przyjaźń to thriller psychologiczny, który od początku niesamowicie mnie irytował. Co było tego powodem? Otóż była to Becca. Czasami miałam ochotę nią wstrząsnąć i powiedzieć "Kobieto ogarnij się! Ona pluje Ci w twarz, a Ty mówisz, że deszcz pada". Dosłownie, byłam do tego stopnia zirytowana, że nie byłam w stanie czytać książki i musiałam ją odłożyć. W końcu po kilku godzinach postanowiłam do niej przysiąść i przemóc się. To było najlepsze co zrobiłam. Druga część książki była niesamowicie wciągająca. Nie mogłam się od niej oderwać. 

Bohaterowie to bardzo różne postacie, z których dwie główne bohaterki były tak niesamowicie różne, że do tej pory zastanawiam się, jakim cudem przyjaźniły się tyle lat. Becca w moich oczach była osobą zakompleksioną, bez poczucia własnej wartości i własnego zdania. Izzy natomiast to postać narcystyczna, rozkapryszona, która zawsze dostała bądź osiągała to co chciała. Pomiędzy nimi był mąż tej drugiej, Richard. Ciepły człowiek, który odniosłam wrażenie, że utknął w związku, który mu nie do końca pasuje. 

Reasumując, jeśli ktoś wytrwa pierwszą część książki, to druga wynagrodzi mu początkowe trudy. Już dawno nie czytałam książki, która wywołała we mnie tyle sprzecznych uczuć. Jest to książka, która na długo zapadnie mi w pamięci, bo emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania na długo ze mną zostaną. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


Toksyczna przyjaźń, Polly Phillips | wydawnictwo Muza 2021 | 352 str.


września 27, 2021

Reportaż | W umyśle mordercy. Tajemnice mózgów psychopatów, Dean A. Haycock

Reportaż | W umyśle mordercy. Tajemnice mózgów psychopatów, Dean A. Haycock


Psychopatyczni przestępcy, a także niektórzy psychopaci bez zatargów z prawem, niemający wyrzutów sumienia, powodowani silną chęcią dominacji i znęcania się, zwykle pozostawiają swoje ofiary w stanie szoku i zdruzgotane.


Psychopaci są wśród nas. Nie wiem, czy ktoś z kim pracujemy, spotykamy się na kawę, rozmawiamy na ulicy nim nie jest. Oni nie chodzą z wypisaną diagnozą na czole, a znakomita większość z nich nie wie, że choruje. Są niezwykle niebezpieczni, bo wystarczy impuls, aby zaczęli działać. Doktor Dean Haycock, doktor w dziedzinie neurologii, należy do prestiżowego Krajowego Instytutu Zdrowia Psychicznego Uniwersytetu Rockefellera. Działanie ludzkich mózgów bada od bardzo wielu lat. Przygląda się różnym zachowaniom, mechanizmom oraz zaburzeniom ludzkiego mózgu. 

W wielu swoich pracach dowodzi, że największy wpływ na zachowania psychotyczne mają doświadczenia z dzieciństwa. Głównym czynnikiem jest strach. To on kształtuje psychikę. W tej książce przeczytamy wyniki wielu ciekawych badań na ludzką psychiką i jej zaburzeniami. Jest to niezwykle ciekawy temat. Dzięki takim książkom i badaniom możemy dowiedzieć się więcej o tym czym kierują się psychopaci, albo co nimi kieruje. Jak kształtuje się ich psychika i skąd mogą wynikać jej zaburzenia. 

W umyśle mordercy. Tajemnice mózgów psychopatów nie jest lekką lekturą. Nie sposób usiąść i przeczytać ją w jeden wieczór, to nie ten typ literatury. Jest to ciekawe i obszerne kompendium wiedzy spisane przez znakomitego naukowca. Badania są przedstawione w przystępny sposób, ale trudne do przyswojenia "na raz". Jest dość dużo wiedzy ukierunkowanej do przyswojenia, co może przeciążyć, gdy czyta się to ciągiem. Tytuł ten jest zdecydowanie gratką dla fanów tematyki seryjnych morderców, psychopatów i kryminalistyki. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu!

W umyśle mordercy. Tajemnice mózgów psychopatów, Dean A. Haycock | wydawnictwo MUZA 2021 | 384 str. 


lipca 05, 2021

Thriller | Fatalne kłamstwo, Valerie Keogh

Thriller | Fatalne kłamstwo, Valerie Keogh

 


Dojrzała kobieta, zaprawiona w życiowych bojach, ma niejedno oblicze. Niczym dobre wino może być na przemian słodka, ostra, wyrafinowana, łagodna. Jest zarówno opiekuńcza, jak i figlarna. Pewna siebie, ponętna i zaradna. Dojrzała kobieta wie, kim jest. To może być każda z nas, pomimo wszelkich porażek i falstartów.

 Trzy młode kobiety, które całkiem przypadkowo poznały się na londyńskim uniwersytecie. Każda jest inna i każda ma swój cel w życiu bardzo różny od innych. Pomimo tego, że tak wiele je dzieli, a może właśnie dzięki temu, zostały najlepszymi przyjaciółkami. Były ze sobą tak mocno związane, że ukryły straszną tajemnicę. 

Po wielu latach, gdy kobiety mają już wykształcenie, pozycję w społeczeństwie i różnoraki sukces zawodowy wydawałoby się, że przeszłość jest za nimi. Jednakże Megan, pani prokurator, męczy się z sekretem sprzed lat. Postanawia wyjawić swojej narzeczonej tajemnicę, która ukształtowała jej dorosłość, a także życie jej dwóch przyjaciółek. To właśnie dzięki temu Beth została policjantką, a Joanne zajmuje się bliżej nieznanym zawodem. 

Powiedzenie prawdy przez Megan nakręca całą spiralę wypadków w skutek czego wiele uczuć zostaje zranionych, a życie innych okazuje się kłamstwem. To jedno kłamstwo, a potrafi zniszczyć życie wielu ludzi i rodzin. Czy prawda je wyzwoli? Co tak naprawdę ukrywały przyjaciółki i dlaczego żyły tyle czasu w kłamstwie sprawnie ułożonym przez Megan? Czy poradzą sobie z konsekwencjami? 

Fatalne kłamstwo to według okładki thriller psychologiczny jednakże ja bym tak nie określiła tej książki. Według mnie jest to powieść obyczajowa z wątkiem thrillera. Tytułowe kłamstwo też nie jest taką tragedią jak jest zapowiadana. Akcja książki z każdą stroną nabiera tempa, a fabuła wydaje się spójna i logiczna. Jednakże dla mnie w tej książce za dużo jest rozczulania i użalania się nad sobą. Uważam także, że reakcja partnerki życiowej Megan była przesadzona. Trochę mnie to zraziło. Także postawa pani prokurator była zbyt "rozlazła". Wydawałoby się, że doświadczona prokurator powinna być twarda i logiczna, a tu otrzymujmy coś zgoła innego. Najbardziej spośród trzech przyjaciółek do gustu przypadła mi Beth choć i ona nie pozostaje bez wad. Sam kontekst i tło książki jest bardzo ważne, i powinno się o takich tematach rozmawiać, ale czegoś zabrakło mi w tej książce. Wydaje się za mało wyrazista, a bardziej przegadana. 

Reasumując, Fatalne kłamstwo nie pozostanie w mojej głowie na długo. Gdyby w tej książce było więcej thrillera to z pewnością byłaby lepsza. Fani tego gatunku mogą się zawieść sięgając po nią. 


Za egzemplarz dziękuje wydawnictwu.

★★★

Fatalne kłamstwo, Valerie Keogh | wydawnictwo Muza 2021 | 304 str.

kwietnia 28, 2021

THRILLER | W zamknięciu, Kate Simants

THRILLER | W zamknięciu, Kate Simants

 


Nauczyłaś się przenigdy nie ufać ciszy, przenigdy nie odpuszczać czujności. Nawet kiedy śpisz. Zwłaszcza kiedy śpisz.

 

Ellie Power jest z pozoru zwykłą dziewiętnastolatką, która ma kochającego chłopaka. Z mamą ma bardzo dobre relacje, mieszkają tylko we dwie. Jej przyszłość wydaje się zapowiadać bardzo dobrze. Ale niestety to tylko pozory.

Dziewczyna skrywa tajemnice, bardzo niebezpieczną. Otóż, gdy zapada zmrok z odpowiedzialnej i spokojnej nastolatki zmienia się w swoje całkowite przeciwieństwo. Jest agresywna,  nieprzewidywalna i nie potrafi nad tym zapanować. Wraz z mamą opanowały system bezpieczeństwa. Christine na noc zamyka na klucz swoją córkę w jej pokoju, aby ta bezpiecznie dla siebie i innych przetrwała noc. Nigdy nie wiadomo czy dana noc będzie spokojna.

Pewnego poranka po kolejnym wieczornym rytuale, Ellie budzi się zdezorientowana, a wręcz w szoku. Ma zadrapane i posiniaczone ręce  jej ciuchy leżą zabłocone na podłodze, a zamek w drzwiach był wyłamany od wewnątrz. Nastolatka wie, że stało się coś złego, ale jeszcze nie wie co. Niestety czuje, że po raz kolejny kogoś zraniła jak przed laty.

Na dodatek jej chłopak Matt nie daje znaku życia. Zniknął bez śladu, jak kamień w wodę.

W zamknięciu to debiut literacki dziennikarki śledczej Kate Simants. Książkę, pomimo jej objętości , czyta się szybko. Fabuła jest bardzo dobre prowadzona przez autorkę. Ciekawy pomysł z dobrym wykonaniem. Styl autorki, jak na debiut, jest bez zarzutu.

Historii poznajemy z dwóch perspektyw, Ellie – nastolatki chorującej na dysocjację społeczną oraz Mae – policjanta prowadzącego sprawę zaginięcie Matta. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani Ellie jest tak skrajnie różna od swoje alter ego o imieniu Siggy, że to aż zadziwiające, jak dwie tak rożne osobliwości mogą żyć w jednej osobie. Ciekawym zabiegiem jest przeplatanie pomiędzy głównymi wątkami fabuły sesji terapeutycznych głównej bohaterki.

Książka jako całokształt jest godna polecenia. Jednakże jest kilka pobocznych wątków, które mogły by zostać pominięte, bo odnoszę wrażenie, że niewiele wnoszą do powieści. Pierwsza cześć książki jest troszkę rozwleczona, ale za to druga wynagradza nam to z nawiązką. Akcja jest bardzo dynamiczna i czyta się z zapartym tchem. Od początku w powieści daje się wyczuć aurę niepokoju i niepewności. Czuć, że coś wisi w powietrzu...

Reasumując, W zamknięciu to powieść, którą warto przeczytać. Atmosfera w niej panująca i historia są bardzo spójne i porywają czytelnika w wir wydarzeń.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★★

W zamknięciu, Kate Simants | wydawnictwo Muza 2021 | 512 str.

kwietnia 16, 2021

Thriller | Dlaczego właśnie ja, E.G.Scott

Thriller | Dlaczego właśnie ja, E.G.Scott

 


Bywa, że w niektórych ludziach przeglądamy się jak w lustrze. Zmuszają nas, żebyśmy zobaczyli to, czego nie chcemy w sobie widzieć. Każą nam stanąć twarzą w twarz z naszym prawdziwym ja.

Charlotte Knopfler z wykształcenia neurochirurg, po pewnych traumatycznych przejściach pracuje we własnych gabinecie akupunktury i masażu, który prowadzi wraz ze swoja przyjaciółka Rachel. Kto jak kto, ale ona o nerwach w ciele ludzkim wie wszystko. 

Po traumatycznych przeżyciach z pewnym mężczyzną w jej życiu pojawia się ktoś nowy. Nie wie o nim wiele. Ma na imię Peter, podobno jest agentem specjalnym. Pojawia się i znika twierdząc, że nie może jej nic mówić. Całe jego życie owiane jest tajemnicą, również jego aktualny związek z główną bohaterką. Pewnego dnia Peter Peter znika, a Charlotte nie wie, co ma zrobić. Chciałaby zgłosić jego zaginięcie, ale jej partner prosił ją aby nikt nie wiedział o ich związku, wie kto jej uwierzy. Po kilku tygodniach główna bohaterka dostaje wezwanie w celu identyfikacji zwłok. Na szczęście na stole sekcyjnym leży nieznana jej młoda kobieta. Zastanawiającym jest fakt, iż policja wezwała ją do identyfikacji zwłok obcej dla niej kobiety. Nagle zostaje jedną z podejrzanych o zabójstwo kobiety, której nigdy nie widziała. Zastanawiające jest również to, że Charlotte została wskazana jako osoba do kontaktu w nagłym wypadku, ale ona nie zna tej kobiety. 

Jaki związek łączy zamordowaną kobietę z młodą neurochirurżką? Czy któryś z mężczyzn jej życia ma jakieś powiązanie z martwą kobietą? Co odkryje Charlotte w prywatnym śledztwie?

Książka Dlaczego właśnie ja bardzo mocno wciąga czytelnika, gdyż z zapartym tchem chce się odkryć, o co w tym wszystkim chodzi. Gdybym mogła to z pewnością czytałabym ciągiem tę książkę. Jednakże były momenty, gdy akcja mogłaby być bardziej dynamiczna, a fabuła skoncentrowana. Sama jej  konstrukcja jest bardzo ciekawa, gdyż poznajemy historię dzięki czterem narratorom, jednakże dzielą się oni na dwie strony. Jak to w większości tego typu książek pomiędzy prawdą pojawiają się kłamstwa i niedopowiedzenia. Choć sam zamysł fabularny i wykonanie jest bardzo dobre, o tyle przedstawienie bohaterów trochę kuleje. Są pewne niespójności i niedopowiedzenia w przedstawieniu bohaterów, co według mnie może utrudniać odnalezienie się w historii przedstawionej w książce. Ciekawym zabiegiem fabularnym jest poruszanie pozytywnego wpływu akupunktury na życie i zdrowie człowieka oraz jej dobry wpływ na energię życiową. 

Książka zaskakuje choć na początku nie zachęca do jej kontynuowania. Zdecydowanie warto dotrwać do końca, bo to co początkowo wydaje nam się słabe, w końcowym efekcie może nas pozytywnie zaskoczyć. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★★

Dlaczego właśnie ja, E.G.Scott | wydawnictwo Muza 2020 | 480 str. 

lutego 25, 2021

Thriller | Tuż za ścianą, Louise Candlish

Thriller | Tuż za ścianą, Louise Candlish

 


Izolowanie się jest na naszej ulicy sprzeczne z zasadami [...] W zasadzie tworzymy tutaj hipisowską komunę.

Podmiejska ulica Lowland Way, cisza, sielanka. Wydawałoby się, że jest to idylla. Była dopóki do domu numer 1 nie wprowadził się Darren i Jodie. Mężczyzna odziedziczył poi ciotce piękny dom, który w jego rękach przeszedł ogromną zmianę. Niestety na gorsze. Co niedziele ulica Lowland Way była zamykana dla ruchu samochodowego, gdyż odbywała się wtedy rodzinna niedziela, gdzie dzieci mogły się bezpiecznie bawić na ulicy. Za tą inicjatywę mieszkańcy zostali nawet wyróżnieni przez burmistrza oraz lokalne gazety. 

Niestety odkąd na ulicę sprowadził się Darren Booth wraz ze swoją partnerką cały spokój znika w ułamku sekundy. Niszczą wszelkie tradycje, które obowiązują na ulicy. Ustawiają wszędzie swoje samochody, którymi nielegalnie handlują, a także zaczynają nieudolny remont. Nie respektują rodzinnych niedziel, ciszy nocnej ani ogólnie przyjętych zasad społecznych. Atmosfera jest niezwykle napięta, gdyż głównie cierpią ich najbliżsi sąsiedzi spod numeru 3. Ich domy stykają się ścianami, a Ant wraz ze swoją żoną mają malutkiego syna, który przez wieczny hałas nie może spać, a ich małżeństwo wisi na włosku. Cierpi także lokatorka spod numeru 2, która prowadzi mały pensjonat. Przez zachowanie Bootha jej goście non stop się skarżą, a jej interes upada. 

Pewnego sobotniego poranka dochodzi do tragedii. Rusztowanie, które Darren ustawił na swojej posesji runęło,  wraz z nim Booth. Niestety znalazła się tam także synowa Sissy, czyli właścicielki posesji numer 2. Młoda kobieta była w ciąży, ale niestety zginęła przygnieciona koszmarnym rusztowaniem. Policja rozpoczyna dochodzenie, które w wyniku skarg i protestów mieszkańców wydaje się jednoznacznie skierowane w stronę nowego lokatora. Jednakże w wyniku śledztwa wynika, że to nie wina Darrena, gdyż ktoś umyślnie rozkręcił rusztowanie. Rozpoczynają się poszukiwania winnego, bo oczywistym jest fakt, iż chodziło o to, aby to Booth był ofiarą, a nie postronna osoba. Darren poza złamaniem ręki wyszedł cało z wypadku. Sąsiedzi nie mogą się pogodzić z faktem, ze to oni są podejrzewani, a nie ich znienawidzony sąsiad. Jak wiele zła musi się jeszcze stać, aby sprawa została rozwiązana? Czy to koniec rozlewu krwi? Kto próbował zabić Bootha? 

Tuż za ścianą to dobrze skonstruowany thriller, którego tłem są porachunki sąsiedzkie. Ujawnia także jakie zakłamanie panuje w kręgach "dobrych" dzielnic. Każdy robi coś na pokaz, bo "co pomyślą sąsiedzi". Typowe zachowanie, które mnie niesamowicie w takich kręgach irytuje. Każdy żyje życiem każdego. Niesamowicie na nerwy działało mi małżeństwo Naomi i Ralpha. Nowobogaccy, żyjący na pokaz. Cudowne małżeństwo, cudowne dzieci,  atak na prawdę bagno. Cały czas w kłamstwie. Akcja książki jest dynamiczna. Gdy już wydaje się, że wszystko się uspokaja nagle jest bum. Bardzo ciekawym zabiegiem są rozdziały imienne, gdy poznajemy historię z perspektywy mieszkańców, a także ich zeznań na policji. 

Reasumując, Tuż za ścianą jest bardzo dobrym thrillerem obyczajowym, w którym dużo się dzieje. Pomimo dużej ilości bohaterów czytelnik się nie gubi. Czy polecam? Jak najbardziej. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu. 


★★★

Tuż za ścianą, Louise Candlish | wydawnictwo Muza 2021 | 416 str.

stycznia 01, 2021

Romans | PS I życzę Ci dużo miłości, Witkiewicz, Socha, Lingas-Łoniewska i inni

Romans | PS I życzę Ci dużo miłości, Witkiewicz, Socha, Lingas-Łoniewska i inni

 



Czas jest pojęciem względnym. Dla jednych wiecznością jest całe życie, dla innych godzina. Jeśli nie potrafisz wykorzystać danej ci minuty, to zmarnujesz nawet ich nieskończoną liczbę.


PS I życzę Ci dużo miłości to kolejna antologia w tematyce świątecznej, która wpadła w moje ręce. Ta natomiast, w porównaniu do Grzesznych świąt, jest grzeczna. Polskie autorki przedstawiły nam ciepłe, pełne zwrotów akcji i wydarzeń opowiadania. Nie zawsze jednak wszystko w życiu bohaterów układa się tak jakby chcieli. Niejednokrotnie los robi im na przekór boleśnie ich doświadczając. Jednakże na bohaterów zawsze czeka nadzieja i szczęśliwe zakończenie. Akcje opowiadań toczą się w całej Polsce w okolicach świąt. Czasami problemy bohaterów są z pozoru błahe i wydają się łatwe do rozwiązania. Niestety są i takie, które będą ciężkim orzechem do zgryzienia. 

Jestem osobą, która szczerze mówiąc, nie przepada za zbiorami opowiadań. Spytacie pewnie dlaczego w takim wypadku po nie sięgnęłam. Dlatego, że tylko krowa nie zmienia zdania i warto próbować czegoś ponownie, żeby się przekonać czy to aby na pewno nie jest dla mnie. 

Niestety tym razem wypadło bardzo średnio. W znakomitej większości opowiadania wydawały mi się bardzo przewidywalne, czasami mdłe i aż za słodkie. Innym razem bohaterowie stawali przed, według nich ogromnym problemem, którym w rzeczywistości nie był, i jak za dotknięciem różdżki wszystko fantastycznie się rozwiązywało. Są oczywiście też dobre fragmenty. Malowniczo i bardzo realistycznie autorki oddawały miejsca, w których znajdowali się bohaterowie. Czytając niektóre fragmenty sama chciałabym znaleźć się w tej śnieżnej scenerii. Niestety w ogólnym rozrachunku książki średnio mi się podobała, ale nie będę się poddawać i próbować dalej, bo całkiem możliwe, że w końcu trafię na pozycję, która przypadnie mi do gustu. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

★★

PS i życzę Ci dużo miłości, wielu autorów | wydawnictwo Muza 2020 | 354 str.

października 28, 2020

Premiera | W cieniu zła, Alex North

Premiera | W cieniu zła, Alex North

 


Miałem wrażenie, że cisz trwa całą wieczność. Wreszcie matka skinęła głową. bardziej do siebie niż do mnie, odwróciła się i ruszyliśmy w drogę w ślad za radiowozem. Zostawiliśmy za sobą gapiących się na nas funkcjonariuszy i zalany krwią plac zabaw. Wjechaliśmy na drogę szybkiego ruchu, a w mojej głowie wciąż rozbrzmiewały słowa. Wszystko będzie dobrze.

Mija dwadzieścia pięć lat od tragicznych wydarzeń w Gritten. Ginie wtedy młody chłopak, którego brutalnie zamordowali koledzy. James, bo tak miał na imię, ginie z rąk Charliego i Billy'ego. Nastolatkowie przez dłuższy czas fascynowali się inukabacją, czyli świadomym snem. Cała akcję nakręcił Charlie. Główny bohater, Paul, od początku nie przepadał za Charliem i bardzo szybko wypisał się z ich paczki. James pozostał. W tym czasie zaprzyjaźnił się z Jenny, która uwielbiała czytać. W dniu morderstwa Paul widział się z Jamesem i powiedział mu co o tej całej inkubacji myśli. To była pierwsza od dawna rozmowa pomiędzy dawnymi przyjaciółmi i niestety ostatnia. 

W domu Paula pod wieczór pojawiają się policjanci mówiąc mu, co się stało na placu zabaw. Miejsce zabójstwa Jamesa to brutalna, krwawa i odrażająca sceneria. Szokującą rzeczą są czerwone odciski dłoni, wszędzie. Pierwotnie o ten czyn podejrzewany jest Paul, ale szybko wychodzi na jaw, że jest to sprawka Charliego i Billy'ego. Ten pierwszy rozpłynął się w powietrzu. Dosłownie zniknął...

Po dwudziestu pięciu latach Paul wraca do Gritten. Jego matka jest w hospicjum w stanie ciężkim. Niechętnie i pełen obaw wraca, ale wie, że Daphne na to zasługuje po tylu latach nieobecności. Gdy pojawia się w mieście i na osiedlu, na którym mieszkał wszystko wraca. Wydarzenia z nastoletnich lat miały ogromny wpływ na jego dorosłość. W tym samym czasie w innym mieście dochodzi do bardzo podobnego morderstwa, wręcz identycznego. Gdy policjantka, która prowadzi śledztwo, odkrywa że bardzo podobna zbrodnia miałam miejsce dwadzieścia pięć lat temu, a głównego sprawcy nigdy nie odnaleziono, postanawia udać się do Gritten. 

Paula na każdym kroku atakują duchy przeszłości, a wszystko wraca z podwójna siłą, gdy spotyka się z policjantką, która opowiada mu co się niedawno wydarzyło. Tak jakby przedstawiała mu scenę sprzed ćwierć wieku... Historia się powtarza, a Paul już nie wie co jest prawdziwe, a co jest snem i wytworem jego wyobraźni. Zaczyna się walka z przeszłością i jej demonami. Tylko czy Paul odróżni jawę od snu? Co z Charliem? Kto jest sprawcą teraźniejszej zbrodni? Czy demony przeszłości odejdą?

W cieniu zła to moje pierwsze spotkanie z autorem i już wiem, że nie ostatnie. Historia, którą przedstawił nam Alex North to świetnie opisana walka pomiędzy jawą, a snem. Dzięki głównemu bohaterowi wracamy do wydarzeń sprzed ćwierć wieku i widzimy je oczami nastolatka, który przezywa tragedię. Jednocześnie śledzimy bieg aktualnych wydarzeń za sprawa dorosłego Paula, który mierzy się ze stresem pourazowym. Fabuła jest bardzo dobrze przedstawiona. Niesamowicie wciąga czytelnika, a jednocześnie wzbudza uczucie dezorientacji balansując pomiędzy sen a rzeczywistością. Akcja książki jest dynamiczna, nie za szybka, ale też nie za wolna. Bohaterowie przedstawieni przez autora są bardzo realistyczni. Są to osoby, które mają swoje normalne problemy, jak zwykli ludzie, ale mają także swoje tajemnice i mroczne sekrety, których nie chcą ujawniać. 

Reasumując, Alex North dał nam kawał dobrej literatury, którą się pochłania do ostatniej strony. Ostatnie rozdziały mnie zdziwiły, a wręcz momentami zszokowały. Koniecznie muszę nadrobić Szeptacza, bo jeśli jest równie dobry to już się nie mogę doczekać. Alex North to moje odkrycie 2020 roku!


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★★★★★

W cieniu zła, Alex North | Wydawnictwo Muza 2020 | 416 str.


czerwca 24, 2020

Kryminał | Ostatni lot, Julie Clark

Kryminał | Ostatni lot, Julie Clark



Czy jesteśmy tymi osobami, za które się uważamy, czy też liczy się to, jak widzą nas inni? Czy oceniają nas przez pryzmat tego, co chcemy im pokazać, czy może raczej skupiają się na tym, co usilnie staramy się ukryć?

Dwie kobiety, dwa loty, dwie historie.
Clarie Cook ma idealne życie z mężem Rory'm. Jest on zamożnym i szanowanym politykiem. Posiadają luksusowe mieszkanie w centrum Nowego Jorku. Wydaje się, że nie posiada żadnych zmartwień. Można by powiedzieć, żyć nie umierać. No właśnie, wydaje się, a pozory mogą bardzo mylić. 
Tak naprawdę Rory to apodyktyczny i wybuchowy mężczyzna, który ma problemy z panowaniem nad sobą. Dodatkowo jego wierni i zaufani pracownicy kontrolują każdy ruch jego żony. 
Jednakże Claire pomimo ciągłej kontroli planuje swoją ucieczkę. Nadarza się ku temu okazja, gdyż kobieta udaje się w niekontrolowaną przez męża podróż służbową. Na lotnisku całkowicie przypadkowo poznaje Evę, która podobnie jak Claire chce zerwać ze swoją przeszłością. Obydwie znajdują się na życiowym zakręcie. Zdesperowane kobiety podejmują bardzo ryzykowną decyzję, a mianowicie zamieniają się kartami pokładowymi.

Tym oto sposobem Eva ma wylądować w Portoryko jako Claire, natomiast Claire już jako Eva znajdzie się w Oakland. Kobiety modlą się o to, aby wszystko się udało, ale nie tak łatwo można zostawić przeszłość za sobą. 

Tuż po wylądowaniu Claire dowiaduje się, że samolot, którym miała lecieć do Portoryko rozbija się, bohaterka jest w ogromnym szoku. Ma również mętlik w głowie, gdyż Eva była samotną wdową, której nikt nie będzie szukał. To okazja dla Claire, aby uwolnić się od swojego idealnie koszmarnego życia. Ale czy to co powiedziała jej Eva to prawda? Czy wszystko w końcu zacznie jej się układać? Czy Claire odnajdzie spokój i ukojenie?

Ostatni lot autorstwa Julie Clark to powieść, której fabuła jest bardzo wciągająca i dobrze przedstawiona. Historia opowiadana jest z perspektywy dwóch głównych bohaterek. Każdy rozdział jest również określony czasowo. Zawroty akcji, intryga, a także dynamiczne tempo to zdecydowane plusy tej powieści. Napięcie rośnie z każdym rozdziałem, co zdecydowanie przyspiesza czytanie. 
Autorka poruszyła w swojej powieści bardzo ciężki temat jakim jest przemoc fizyczna i psychiczna. Ostatnio dość często poruszany jest ten problem, ale to bardzo dobrze, bo powinno się o tym mówić głośno. 
Reasumując, zdecydowanie polecam. Warto sięgnąć po tą książkę, gdyż zaskoczenie jest zaskakujące!


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★ 

Ostatni lot, Julie Clark | wydawnictwo Muza 2020 | 448 stron

kwietnia 22, 2020

Thriller | Władcy czasu, Eva Garcia Saenz de Urturi

Thriller | Władcy czasu, Eva Garcia Saenz de Urturi


"Jeśli nie było w tym premedytacji, niech sam Bóg przyjdzie to zobaczyć… Ale Bóg tej jesieni był  najwyraźniej zajęty czym innym, być może dmuchaniem w zwiędłe liście i rozrzucane ich po ścieżkach."



Władcy czasu to trzeci i zarazem ostatni tom trylogii Białego Miasta. Wracamy do Vitorii w 2019 roku. Wszystko wydaje się z pozoru normalnie. Kraina przepełniona baskijską kulturą, ludzie szczęśliwi, pełni życia i zapału. Niestety po raz kolejny Unai vel Kraken wraz ze swoja partnerką muszą rozwiązać kryminalne zagadki. Los ich nie oszczędza. 

Porwane zostają dwie siostry. Problem polega na tym, że nie widać śladów włamania ani walki. Podstawowym pytaniem jest jak ktoś się dostał do środka i wyszedł wraz z dwoma dziewczynkami. 
W tym samym czasie w Vitorii zostaje wydana książka tajemniczego autora, która od razu staje się bestsellerem. Napisał ja Diego Velaz, ale nikt nigdy go nie widział. Na spotkanie z autorem udaje się Unai wraz z rodziną, gdyż jest ciekawy kto się kryje za pseudonimem oraz kim jest twórca bestselleru. W tym czasie w toalecie zostaje odnaleziony przedsiębiorca, który zmarł w zagadkowy sposób. Kolejne ciała pojawiają się w mieście, zabite w równie zagadkowy sposób. Maszyna ruszyła...

Książka Diego Velaza przedstawia historie Vitorii z czasów 1192 roku i za czasów, kiedy władzę sprawował Diego Vela. Są to ciężkie czasy dla pierwotnej Vitorii oraz dla ludzi w niej mieszkających. Kraken z czasem zauważa pewne zależności pomiędzy powieścią, a tym co się dzieje aktualnie w mieście. Priorytetem dla niego staje się odnalezienie autora książki, gdyż może on być rozwiązaniem zagadki. 

W tym samym czasie w życiu osobistym Unaia nie dzieje się dobrze, co dostarcza mu kolejnych problemów. Próbując rozwiązać zagadkę morderstw musi także walczyć o swoją rodzinę, którą kocha. Czy to mu się uda? Pojawiają się także koszmary przeszłości, z którymi myślał, że się uporał. 

Co łączy książkę z aktualnymi morderstwami w Vitorii? Kim jest tajemniczy autor? Co dalej ze związkiem Unaia i Alby? Czy Kraken upora się z przeszłością?

Przyznam szczerze, że przepadłam. Trylogia Białego Miasta mnie pochłonęła. Książki autorstwa Evy Garci Saenz de Urturi to bardzo dobrze napisane kryminały, które aż chce się czytać i polecać dalej. 
Po raz kolejny się nie zawiodłam. Dostałam wartką akcję z rozbudowaną fabułą. Jedyne do czego mogę się przyczepić to przeplatanie rozdziałów z fragmentami książki Diego Velaza. Gubiłam się momentami i nie widziałam związku z tym, co się działo aktualnie w Vitorii. 
Bohaterowie, podobnie jak w poprzednich częściach, bardzo dobrze, obrazowo, przedstawieni. Nic się w tej kwestii nie zmieniło. 

Podsumowując, Władcy czasu oraz cała trylogia Białego Miasta to bardzo dobry kryminał, który wart jest przeczytania. Czy polecam? Oczywiście, z całego serca. Cieszę się, że autorka zdecydowała się na trylogię, bo jedna książka to byłoby za mało, a więcej to już przesyt. 


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Muza. 



★★★

Władcy czasu t.3, Eva Garcia Saenz de Urturi | wydawnictwo Muza 2020 | 512 stron

listopada 10, 2019

Rytuały wody, Eva Garcia Saenz de Urturi

Rytuały wody, Eva Garcia Saenz de Urturi


Gdy tylko dowiedziałam się, że wychodzi kontynuacja książki, która bardzo chciałam przeczytać i mam możliwość przeczytania jej przedpremierowo, koniecznie musiałam przeczytać pierwszy tom i przepadłam. Oczarowana Villaverde, Vitorią oraz bohaterami i z wielką chęcią sięgnęłam po kolejny tom przygód profilera Krakena. 

Po wakacyjnej serii podwójnych morderstw Vitoria łapie drugi oddech. Wszystko wydaje się wracać do normy. Kraken cudownie ocalały sklejał swoje życie u dziadka na wsi. Robił to, o co nikt by go nie podejrzewał. Niestety cierpi na afazję Broki, czyli mówiąc po ludzku, nie potrafi mówić. Zaleceniem jego neurolożki są regularne wizyty u logopedy, który pomoże mu przezwyciężyć tą chorobę. Unai nie jest chętny do ćwiczeń i zamyka się na wsi.
Tymczasem w okolicy Vitorii w górach zostaje odnalezione ciało zamordowanej kobiety. Niby nic, ale nie jest to zwykłe morderstwo. Kobietę powieszono do góry nogami, jej głowę zanurzono w zabytkowym celtyckim kotle z wodą. Zamordowana była w ciąży. Morderstwo wydarzyło się w historycznym miejscu związanym z Celtami. Sposób w jaki ciężarna została pozbawiona życia nawiązuje także do celtyckich rytuałów. 
Sprawę prowadzi Esti, która prosi o przydzielenie jej w roli biegłego Krakena przebywającego na zwolnieniu lekarskim. Alba, przełożona policjantów, nie popiera tego pomysłu bojąc się o zdrowie profilera, a prywatnie jej partnera. Jednakże rozważając wszystkie za i przeciw przełożony Alby wyraża zgodę na udział Krakena w śledztwie.

Życie prywatne Unaia również nie należy do łatwych. Nie wie na czym stoi z Albą, nie może mówić i nie wie kiedy będzie mógł. Dodatkowo podkomisarz Alba Salvatierra zrzuca na niego bombę - jest w ciąży. Problem polega na tym, że nie wie z kim. Potencjalnym ojciec jest Kraken oraz jej nieżyjący mąż Nancho, który okazał się seryjnym mordercą i winnym podwójnych morderstw, które wstrząsnęły latem Vitorią. Kraken zadecydował, że wychowa dziecko jak swoje niezależnie, kto jest jego ojcem. Pragnie uchronić je od etykiety dziecka seryjnego mordercy, które z pewnością by mu przyczepiono. 

Ofiarą zamordowaną w rytualny sposób okazuje się dawna dziewczyna Krakena, Anabelle Lee. Zagadką jest motyw zabójstwa oraz jego sposób. Unai szybko dochodzi do wniosku, że wkrótce mogą nastąpić kolejne morderstwa. Odgaduje także, że na celowniku pojawiają się przyszli rodzice, którzy według zabójcy nie zasługują by nimi być. 
Żadnego punktu zaczepienia, w wyniku załamania pogody żadnych śladów z miejsca zbrodni. Nagle jak grom z jasnego nieba spada na Unaia kolejny cios. Jego przyjaciel ginie. 
Tylko, co on miał wspólnego z mordercą? Czy Kraken zacznie mówić? Co z nim i Albą? Kto jest mordercą? A może jest ich kilku?

Po bardzo dobrej Ciszy białego miasta oczekiwałam, że drugi tom trylogii będzie równie dobry. Na szczęście nie przeliczyłam się. Ponownie trafiamy do małego, historycznego miasteczka, które już raz było świadkiem brutalnych morderstw. Niestety z końcem roku ponownie zostaje doświadczone przez kolejnego zabójcę. Akcja powieści jest wartka, pełna zwrotów akcji, ale jest również miejsce na spowolnienie akcji, która pozwala na uporządkowanie myśli i podejrzeń. Tym razem autorka nie opisuje malowniczej Vitorii, gdyż morderstwa dzieją się poza nią. Miasteczko nie jest głównym tłem akcji. Główni bohaterowie, doświadczeni przez ostatnie ciężkie śledztwo, starają się poukładać swoje życie na nowo, co nie jest łatwe, bo każdy coś stracił. 
Reasumując, nie zawiodłam się. Dostałam to, czego oczekiwałam. Kraken i spółka to jedni z moich ulubionych bohaterów tego roku, i z pewnością zapadną mi na długo w pamięci. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Muza.


Rytuały wody, Eva Garcia Saenz de Urturi | wydawnictwo Muza 2019 | 540 stron

października 14, 2019

Milion nowych chwil, Katherine Center

Milion nowych chwil, Katherine Center


Główną bohaterką jest Maggie, młoda, zdolna i z obiecującą przyszłością. Jest w związku z Chipem, mężczyzną wydawałoby się idealnym. Jej miłość już wkrótce otrzyma licencję pilota, co niezbyt cieszy Maggie, która panicznie boi się lotów samolotem. Bohaterkę bardzo trudno jest zaskoczyć, gdyż dziwnym trafem zawsze potrafi przewidzieć niespodzianki. Tym razem również domyśliła się, że podczas walentynkowej randki jej chłopak chce się oświadczyć. Nie wiedziała tylko w jaki sposób chce to zrobić. Chip postanowił przezwyciężyć jej strach i zabrać ją w lot cessną. Maggie jest przerażona, ma złe przeczucia i słusznie, bo ten romantyczny lot kończy się bardzo źle. W wyniku wypadku lotniczego główna bohaterka odnosi bardzo poważne obrażenia w przeciwieństwie do jej mężczyzny.

Kobieta budzi się w szpitalu nieświadoma tego, co się z nią dzieje. Nie ma obok niej jej ukochanego. Początkowo nie wie, co dokładnie się z nią stało i jakie odniosła obrażenia. Przypadkowo dowiaduje się o tym, co jej jest. Załamuje się. Sytuacja rodzinna Maggie nie jest łatwa. Mama stara się zawsze być najlepsza i to samo próbuje osiągnąć z córką. Margaret jednak ma dość. Oczy otwiera jej siostra, która kilka lat wcześniej wyjechała i się nie odzywała, za co główna bohaterka ma do niej żal. To ona motywuje ją do pracy nad sobą. Dodatkową osobą jest jej fizjoterapeuta, który jest dość specyficzny, dzięki czemu intryguje Maggie.
Bohaterka od dawna nie widziała swojego narzeczonego, co ją bardzo zastanawia. Gdy w końcu Chip się pojawia sprawy przybierają bardzo dziwny obrót. Życie głównej bohaterki ponownie przewraca się do góry nogami.
Kończy się czas pobytu w szpitalu, a kobieta nie osiągnęła przełomu, na który liczyła jej matka. Powrót do rodzinnego domu jest bolesny i bardzo trudny.
Czy Maggie sobie poradzi? Co dalej z jej przyszłością? Jak rozwiąże problemy, które przez jej chorobę się nawarstwiły?

Milion nowych chwil to powieść obyczajowa z delikatnym wątkiem romantyczny, absolutnie nienachalnym. Akcja książki jest stateczna, jest to zdecydowanie zaleta, a nie wada. Historia, która przedstawia nam autorka jest z pozoru prosta, jednakże ma ona ukryte dno. Ukazuje jak ciężko jest sobie poradzić z utratą sprawności i niezależności, jak w ciągu jednej sekundy można stracić to co najcenniejsze. Bohaterowie to zwyczajni ludzie, którzy mają normalne, ludzie problemy. Zmagają się z nimi każdego dnia. Autorka bardzo dobrze przedstawiła postacie, które znajdują się na kartach powieści. Bez problemu można się z nimi utożsamić i przeżywać ich bolączki.

Reasumując, Milion nowych chwil to książka warta uwagi ze względu na temat, jaki porusza. Ukazuje trudy życia codziennego, a także sytuacje, w obliczu których nigdy nie chcielibyśmy się znaleźć. Przedstawia także, jak kroczek po kroczku sobie radzi w trudnych chwilach.


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Muza.


Milion nowych chwil, Katherine Center | wydawnictwo Muza 2019 | 415 stron 

października 08, 2019

Okruchy lustra, Agnieszka Pyzel

Okruchy lustra, Agnieszka Pyzel


Polska, lata '80, PRL. Aktorka prowincjonalnego teatru, która przez swoje zakochanie zawaliła egzamin dyplomowy. Wynik jest prosty, nie mogła dostać angażu w żadnym porządnym teatrze. Powodem stanu Michaliny, bo tak ma na imię główna bohaterka, jest Allan Wysocki, pisarz z perspektywami na sukces. Kobieta niestety nie jest pewna jego uczuć, więc praca z dala od stolicy ją satysfakcjonuje, gdyż ma nadzieje na uporządkowanie swojego życia.

W teatrze w G. poznaje Maćka. Mężczyzna, który ma problemy z alkoholem, rozwód w trakcie oraz dwójkę dzieci. Dla Michaliny postanawia zakończyć swój aktualny związek i przeprowadzić się do głównej bohaterki.
Kobieta nie uporządkowała jednak swojej przeszłości i nadal coś czuje do Allana. Będąc w związku z Maćkiem wymyka się co jakiś czas do Warszawy, aby spędzić kilkadziesiąt upojnych godzin w objęciach pisarza. Wysocki spotyka się także z innymi kobietami, o które Michalina bywa zazdrosna choć nie powinna, bo ona również jest w stałym związku z aktorem. Po odkryciu, że Allan spotyka się z inną, postanawia po raz kolejny zakończyć tą znajomość i poświęcić się Maćkowi. 
Niestety aktor odkrywa, po co i do kogo kobieta jeździ do stolicy. Podczas jej nieobecności wyprowadza się z mieszkania i wyjeżdża do innego miasta. Współpracownicy z teatru w mieście G. mają do niej o to żal, gdyż był on jednym z najlepszych aktorów. Przez to zdarzenie ich, już i tak ledwo działający, teatr popada w jeszcze większy kryzys.

Michalina zachorowała  na depresję, z której próbują wyciągnąć ją przyjaciele. Po pewnym czasie dochodzi do wypadku, w którym ginie Maciek. Świat Michaliny ponownie staje na głowie i nie wie, jak sobie z tym poradzić. Jest rozdarta. 
Jak potoczą się dalsze losy aktorki? Co dalej z Allanem? Czy Michalina zostanie w G. czy ucieknie?

Fabuła książki choć nie jest skomplikowana to czasami gubiłam się w ilości bohaterów, kto i co tu robi, kim jest. Akcja nie leci na łeb na szyję, ale bywa dynamiczna. Bohaterowie choć różni, według mnie są średnio przedstawieni. Najbardziej irytowała mnie główna bohaterka Michalina, która z czasem wywołała u mnie trochę pozytywniejszych uczuć w stosunku do jej postaci. Początkowo niebardzo rozumiałam jej postepowanie, było dla mnie bardzo infantylne i denerwujące. Bywały momenty, że przez jej zachowanie musiałam odkładać książkę, gdyż nie mogłam czytać bez denerwowania.

Mam bardzo mieszane uczucia odnośnie tej książki i przyznam szczerze, że nie wiedziałam, co mam napisać. Z jednej strony powieść wydaje się ciekawa, gdyż ukazuje życie w latach '80 w czasach PRL-u, jakie ludzie mieli problemy oraz dylematy sercowe bohaterów. Z drugiej strony natomiast ten ostatni aspekt może zniechęcać do sięgnięcia po Okruchy lustra. Michalina jest specyficzną bohaterką,  która jednocześnie irytuje i wzbudza sympatię. Ciężko mi ocenić całokształt książki. Uważam, że to taki średniaczek. Na długo nie zapadnie mi w pamięć.

Ps. Okładka jest śliczna, iście jesienna :)


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Muza.


Okruchy lustra, Agnieszka Pyzel | wydawnictwo Muza 2019 | 480 stron

czerwca 05, 2019

Więcej niż pocałunek, Helen Hoang

Więcej niż pocałunek, Helen Hoang


Po zapoznaniu się z trzema pierwszymi rozdziałami, które troszkę mnie zawiodły czas na ciąg dalszy historii Stelli.

Stella, główna bohaterka to 30-letnia ekonomistów, które choruje na zespół Aspergera. Nie jest to ciężka odmiana tej choroby. Kobieta osiągnęła wiele sukcesów w życiu zawodowym. Pragnie zaznać szczęście w życiu miłosnym, lecz nie potrafi nawiązać dłużej znajomości. Głównie ma problemy w kontaktach z mężczyznami, a na myśl o zbliżeniu obława ja zimny pot. Postanawia wziąć "korepetycje z miłości". W tym celu zgłasza się do Michaela, żigolaka o ciele boga. Mężczyzna ma jedna zasadę: nie umawia się dwa razy z jedną kobietą. Jednakże dla Stelli robi wyjątek. Według ułożonego przez kobietę planu lekcji mają spotykać się regularnie przez kilka tygodni, aby Stella nauczyła się współżyć. Główna bohaterka nie jest łatwą uczennicą i wykorzystuje duże pokłady cierpliwości swojego nauczyciela.
Michael pracuje  tym zawodzie, dlatego że jego sytuacja rodzinna jest ciężka.
Obydwoje bohaterów ma swoje tajemnice, z którymi nie chce się dzielić.
Czy korepetycje okażą się owocne? Co wyniknie z tych spotkań? Czy Stella otworzy się na nowe znajomości i zacznie żyć trochę bardziej spontanicznie?

Książka zdecydowanie należy do kategorii powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem romansowym. Styl autorki jest lekki, przystępny, ale nie górnolotny. Nie spodziewajmy się wybitnego dzieła. Więcej niż pocałunek to powieść, która umili nam popołudnie, ale na długo nie zapadnie nam w pamięć. Choć pierwsze trzy rozdziały, które miałam okazję przeczytać były dość przewidywalne to reszta książki na szczęście nie tak bardzo.
Akcja książki jest dynamiczna, co ułatwia czytanie, gdy nawet nie zauważamy, kiedy przenikają kolejne rozdziały.
Stella, główna bohaterka cierpiąca na zespół Aspergera, to postać ciekawa choć trochę stereotypów. Wzbudza sympatię.
Michael, pomimo swojej stereotypowości, potrafi zaskoczyć swoim zachowaniem.
Bohaterowie wzbudzają sympatię, a wraz z każdym kolejnym rozdziałem obserwujemy jak się zmieniają.

Więcej niż pocałunek to książka idealna na letnie popołudnie. Lekka, nie wymagająca, choć miałam nadzieję na bardziej rozbudowany wątek choroby głównej bohaterki. Liczyłam, że autorka jako osoba, która zmaga się z tą choroba, przedstawi więcej aspektów z życia takiej osoby. 
Jako książkę obyczajową z wątkiem romantycznym polecam, lecz jeśli ktoś szuka czegoś o Aspergerze, to niestety się rozczaruje. 




Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Business and Culture.



Więcej niż pocałunek, Helen Hoang | wydawnictwo Muza | 480 stron


kwietnia 08, 2019

PRZEDPREMIEROWO Więcej niż pocałunek, Helen Hoang

PRZEDPREMIEROWO Więcej niż pocałunek, Helen Hoang



"Według trzydziestoletniej Stelli świat powinien rządzić się jedynie prawami logiki. Tworzenie algorytmów wydaje jej się zdecydowanie prostsze niż relacje z mężczyznami.  Wizja bliskości budzi w niej niechęć, a na myśl o całowaniu robi jej się niedobrze. Trochę pod wpływem matki, trochę dla samej siebie postanawia to zmienić. Na pewno nie pomagają jej chorobliwe trudności z nawiązywaniem relacji. Czy to wina objawów zespołu Aspergera, czy może Stella tak po prostu ma?
Do wprowadzenia zmian w swoim życiu Stella zabiera się nietypowo. Chce „nauczyć się współżyć”, potrzebuje dobrego treningu. Uznaje, że do ćwiczeń najlepiej nada się profesjonalista, czyli wynajęty mężczyzna do towarzystwa. Tak poznaje Michaela – przystojnego wrażliwca nierozpieszczanego przez życie. Chłopak podchodzi do swojej pracy bardzo poważnie. Plan lekcji, który wspólnie realizują, wychodzi znacznie poza całowanie. Ich biznesowy układ szybko zmienia swój charakter. Stella odkrywa, że w życiu najbardziej liczy się to, co wymyka się równaniom matematycznym."

Przyznam szczerze, że po przeczytaniu tego opisu bardzo się zainteresowałam tą książką. Dzięki akcji promocyjnej, w której można było otrzymać trzy pierwsze rozdziały przedpremierowo, miałam okazję zapoznać się z początkiem historii. Zwłaszcza, że książka jest przedstawiana jako brawurowy debiut oraz książka, która zdobyła najwyższa ocenę na Goodreads. Zaintrygowana opisem, postanowiłam szybko zabrać się za otrzymaną broszurkę. Niestety trochę się zawiodłam. Nie spodziewałam się górnolotnej książki, ale czegoś mniej przewidywalnego. Od początku domyślałam się, jak potoczy się historia, a czytałam ją, gdy w ciężkich chwilach. Nie trzeba się wybitnie skupiać, ani niczego odgadywać. Bohaterowie pomimo stereotypowości (stan na trzy rozdziały) wzbudzili moją sympatię. Ona przez swoją chorobę wycofana z życia towarzyskiego, a zwłaszcza miłosnego. On boski żigolo z ciałem boga. Mężczyzna ma udzielać korepetycji, ale nie byle jakich. Mają to być lekcje z uprawiania miłości. Jest to dla bohaterki obca dziedzina, gdyż jest ona specem od ekonomii, a nie relacji międzyludzkich. Co z tego wyjdzie? Musimy poczekać na premierę 6 czerwca. 

Możliwe, że cała książka jest lepsza niż pierwsze trzy rozdziały. Z pewnością będę się rozglądać po premierze za tą książką, gdyż jestem ciekawa, jak dalej potoczy się historia oraz czy coś się zmienia. Broszurkę czytało się bardzo szybko, gdyż jest to lekka i niewymagająca na tą chwilę powieść. 






x
Copyright © Recensione libretto , Blogger