Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura piękna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura piękna. Pokaż wszystkie posty

marca 18, 2021

Literatura Piękna | Władca much, William Golding

Literatura Piękna | Władca much, William Golding

 


Jak człowiek się kogoś boi, to go nienawidzi, ale nie może przestać o nim myśleć.

 

W wyniku katastrofy lotniczej, oprócz grupki chłopców, giną wszyscy pasażerowie. Schronienie znajdują na bezludnej, rajskiej wyspie, gdzie pozostawieni sami sobie muszą nauczyć się dorosłego życia nie mając dorosłych przewodników. 

Chłopcy początkowo są zachwyceni wolnością. Robią co chcę i kiedy chcą. Jednakże kres tej idylli nadejdzie niespodziewanie szybko, a to co początkowo wydawało się przygodą życia zamieni się w koszmar. Ich wysiłki prowadzące do stworzenia małego, dobrze funkcjonującego społeczeństwa spełzną na niczym. 

Autor obrazowo przedstawia nam scenerię, w której rozgrywa się historia. Ciekawym zabiegiem jest osadzenie jako bohaterów dzieci, które z natury są dobre, nie zepsute. Stawia ich w dorosłych rolach chcąc ukazać prawdziwą ludzką naturę, która nawet w najmłodszych może ukazać swoje złe oblicze. Jest to dystopijna wizja ludzkości, ale ja nie do końca się z nią zgadzam. Nie uważam, aby ludzie byli z natury tak bardzo źli. 

Książka jest ciekawa i ważna, gdyż porusza aspekty natury filozoficznej i psychologicznej. Zawiera także odwołania biblijne, które wbrew pozorom nie są tak oczywiste, a także polityczne, gdyż na swój ciekawy sposób przedstawia różne formy rządów. Ich zalety oraz wady. Powieść choć prosto traktuje o ludzkiej naturze, przedstawiając wiele jej ułomności, to jest głęboka, gdyż zmusza czytelnika do refleksji. 

W książce ukazana jest brutalna prawda, że to ten najsłabszy z grupy zazwyczaj jest gnębiony, terroryzowany, w wyniku czego ginie. Autor ukazując brutalność i instynkt zwierzęcy człowieka, który w wyniku kryzysowej sytuacji działa wyłączając myślenie, czego efektem jest brak logiki i racjonalnego myślenia. Pokazuje jak łatwo nieświadomie ulegamy pewnym mechanizmom i poszukujemy w społeczeństwie "ofiary". 

Władca much to książka warta przeczytania. Z pewnością wielu nie przypadnie do gustu. Choć nie jest to powieść idealna to porusza bardzo ważne tematy społeczne. Tytuł ten jest dla mnie równie wartościowy co książki George'a Orwella, gdyż omawiają bardzo podobne, ważne społecznie tematy. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★★

Władca much, William Golding | wydawnictwo Zysk i S-ka 2020 | 296 str.

października 15, 2020

Galapagos, Kurt Vonnegut

Galapagos, Kurt Vonnegut


 

Dla niektórych dziewcząt zajść w ciążę jest równie łatwo , jak złapać katar. Była w tym niewątpliwie jakaś analogia. Zarówno katar, jak i dzieci powodowane były przez mikroskopijne żyjątka, które niczego tak nie uwielbiały, jak błonę śluzową.


Teraźniejszość opowiedziana przez przyszłość, a może przeszłość opowiedziana przez teraźniejszość. 

Leon Trout zginął w wyniku dekapitacji i przeżył na ziemi milion lat. Jego duch postanawia opowiedzieć co widział i co czuje. Ma wiele przemyśleń, które mogą nas skłonić do głębszego zastanowienia. Początek swojej drogi spędził na statku "Bahia de Darwin", a później na jednej  z wysp Galapagos. 

Wszystko zaczyna się w 1986 roku, gdy wraz z duchem Leona trafiamy na statek "Bahia de Darwin" oraz wysypy Galapagos. Na świecie zaczyna rozprzestrzeniać się chaos. Wybucha kryzys ekonomiczny, a ludzie zarażają się dziwnym wirusem, który powoduje bezpłodność. Jednakże są takie miejsca, w których wirusa nie ma. Są to niektóre wyspy archipelagu Galapagos. 

Na "Bahia de Darwin" dzieją się różne dziwne rzeczy, jednakże to dzięki ludziom, którzy biorą udział w Przyrodniczej Wyprawie Stulecia udaje się ludzkości przetrwać. To własnie od nich zależy przyszłość ludzkości. Jednakże przyszłość nie będzie wyglądała tak jak teraźniejszość. Ludzie też nie. W ciągu miliona lat wyewoluuje do postaci, która nie przypomina ówczesnego człowieka. 

Jak będzie kiedyś wyglądał człowiek? Co się stało podczas Przyrodniczej Wyprawy Stulecia? 

Galapagos to moje pierwsze spotkanie z twórczością Kurta Vonneguta. Czy udane? Przyznam szczerze, że średnio. Dlaczego? Już tłumaczę. Choć sam język jakim posługuje się autor jest bardzo obrazotwórczy to już styl pisania nie przypadł mi do gustu. Bywały momenty w fabule, że musiałam się zatrzymać i zastanowić o co chodzi i kto jest kim. Choć nie jest jakoś wybitnie dużo bohaterów to autor potrafi pomiędzy nimi dość szybko przeskakiwać. Powodowało to u mnie momentami zagubienie i chaos. Akcja toczyła się bardzo różnym tempie, co powodowało, że często odkładałam książkę i zabierałam się za coś innego. Bohaterowie są plastyczni choć odniosłam wrażenie, że dość chaotycznie przedstawieni. Sama książka jest świetnie wydana. Twarda oprawa z obwolutą, grube i porządne kartki. Nie za dużo tekstu na stronie. Idealny odcień papieru. Zdecydowanie wydawca spisał się na 6+!

Może akurat sięgnęłam po tą książkę w niewłaściwym momencie, a może po prostu twórczość Kurta Vonneguta nie jest dla mnie. Cieszę się, że spróbowałam. Czy spróbuje ponownie? Tak, aby przekonać się, czy to coś dla mnie. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★

Galapagos, Kurt Vonnegut | wydawnictwo Zysk i S-ka 2020 | 400 str. 

lutego 17, 2020

Kobieta ze szkła, Caroline Lea

Kobieta ze szkła, Caroline Lea

Na jej szyi wisiał skórzany rzemień ze szklaną figurką, którą podarował jej tego ranka Jón. Była zimna jak lód i uformowana w kształt kobiety o drobnych, złożonych w zadumie dłoniach i poufnie spuszczonym wzroku. Szkło było rzadkie i kosztownie, a ona nigdy dotąd nie posiadała przedmiotu, który służyłby wyłącznie ozdobie.


Niewielka osada w Islandii, rok 1686 . Młoda kobieta Rósa, która w wyniku nagłej choroby traci ojca, popada w skrajną biedę wraz z matką. Jej ojciec był biskupem w niewielkiej osadzie, w której mieszkali. Matka dziewczyny choruje, lecz nie mają pieniędzy ani opału, aby móc ją wyleczyć. 
Rósa od dawna cieplej patrzy na swojego przyjaciela z dzieciństwa. Wie jednak, że wiążąc się z nim nie polepszy się byt jej i matki. Oprócz tego jego ojciec jest przeciwny temu związkowi. 
Młoda kobieta choć nie chce to musi wyjść za mąż z rozsądku więc jej mężem zostaje starszy i zaradny życiowo Jón Eiriksson, który niedawno owdowiał. Rósa obawia się opuszczenia matki i bardzo nie chce tego robić, ale wie że musi, aby obie mogły przeżyć. 

Po kilku tygodniach po młodą mężatkę przyjeżdża towarzysz jej męża Petur.
Droga do jej nowego domu nie jest łatwa i krótka. Po drodze spotykają ją nieprzyjemności w związku z tym z kim podróżuje. 
Po dotarciu to osady, którą zarządza jej mąż, Rósa jest skołowana i nie wie co myśleć. Okazało się, że dziewczyna ma tyle obowiązków, że nie będzie miała czasu na czytanie i pisanie swojej własnej sagi. Nie wie też, jak mąż zareaguje na jej hobby. Powinna być posłuszną i uczynną żoną. 
Ludzie z osady patrzą na nią z dużym zaciekawieniem, co po pewnym czasie przyprawia główną bohaterkę o gęsią skórkę. Osadnicy szepczą na jej temat, a także o zmarłej w dziwnych okolicznościach Annie, pierwszej żonie Jóna. 

Mężczyzna zakazuje swojej młodej żonie kontaktów z osadnikami, co budzi jej zdziwienie. Rósa jako kobieta myśląca zaczyna drążyć, dociekać co jest powodem takiej decyzji jej męża i dlaczego wszyscy tak dziwnie na nią patrzą i szepczą. Dodatkową nutę tajemniczości dodaje Petur. Jest to człowiek, który wychowywany był przez duchowego przewodnika osady, lecz nie wiadomo skąd pochodzi. Przeraża on wielu ludzi, w tym także główną bohaterkę. 
Jón oraz Petur prowadzą bardzo dziwny tryb życia. Ciągle ich nie ma, a gdy są to spędzają ten czas w obejściu. Rósa ciągle jest sama. Choć nie do końca. Pewnej nocy młoda kobieta słyszy dziwne dźwięki, które dochodzą z zamkniętego strychu. 
Te dziwne wydarzenia oraz aura tajemniczości dzieją się w otoczeniu surowej natury pomiędzy stalowoszarym morzem, a ciężkimi chmurami. 

Kobieta ze szkła to powieść, której fabuła nie gna do przodu, ale porywa czytelnika w objęcia zimnej, surowej Islandii, w której natura nie oszczędza osadników. Narracja prowadzona jest z perspektywy dwóch osób, dzięki którym przemieszczamy się w czasie i miejscu akcji. Poznajemy myśli i czyny bohaterów. Opisy przyrody zawarte w książce są bardzo plastyczne i łatwo wyobrazić sobie to, co przedstawia autorka. Bohaterowie to ludzie doświadczeni przez życie, którzy maja swoje tajemnice. Autorka przedstawia sytuację życiową kobiet, które a tamtych czasach musiały wybierać pomiędzy małżeństwem z miłości lub z rozsądku, które to polepszyłoby życie całej rodziny, a nawet osady. Bardzo często musiały poświęcać swoje szczęście dla dobra ogółu. 

Reasumując, Kobieta ze szkła, choć nie jest gatunkiem książki, po który często sięgam, bardzo mi się podobała. Przyznam, że jestem tym zaskoczona. Zazwyczaj takie książki ciężko mi się czyta, bo nie ma tu konkretnej, wyraźnej, dynamicznej akcji. Wszystko toczy się w swoim tempie, które narzuca natura i zbliżająca się zima. Tajemnice bohaterów, które starają się skrzętnie ukrywać, nieśpiesznie wyjdą na jaw. Czy warto sięgnąć po tą książkę? Zdecydowanie tak, ale nie oczekujcie akcji, która gna przed siebie. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★★★★

 Kobieta ze szkła, Caroline Lea | wydawnictwo Literackie 2020 | 416 stron
Copyright © Recensione libretto , Blogger