Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty

grudnia 13, 2021

Thriller | Jedno małe poświecenie, Hilary Davidson

Thriller | Jedno małe poświecenie, Hilary Davidson

 


Jesteś nieustępliwa. Zasadniczo to dobra cecha ale wiesz, jest niedziela. Dzień, w którym powinnaś wyłączyć tę siedzącą w tobie policjantkę.

Wojna zawsze odciska piętno na człowieku, zawsze. Niezależnie od tego jaką rolę człowiek w niej odgrywa. W tym wypadku żyjącą ofiara wojny jest fotograf wojenny Alex Traynor. Świetny w swoim fachu, absolutnie poświęcający się swojej pracy. Jest to niestety również jego przekleństwem, bo dzięki temu, a właściwie przez to, widział wiele, wiele za dużo. Choruje na zespół stresu pourazowego. Był już na dnie, ale jego przyjaciółka, a zarazem miłość życia Emily, ratuje go. Poznali się na Bliskim Wschodzie. Ona oddana lekarka , on fotograf. Wspierają się po powrocie. 

Nagle Emily znika. Zostawia w ich wspólnym mieszkaniu list, że odchodzi. Alex w to uwierzył, liczył za kilka dni wróci. Jednakże współpracownica Emily zgłasza jej zaginięcie. Oczywiście fotograf jest pierwszym i głównym podejrzanym. Na jego niekorzyść działa fakt, iż wspólna znajoma Alexa i Emily popełniła samobójstwo w towarzystwie mężczyzny skacząc z dachu kamienicy, w której mieszkają. Do sprawy zaginięcia młodej lekarki zostaje przydzielona policjantka, która prowadziła śledztwo samobójstwa Corrie. Sherryn Sterling jest przekonana, że śmierci Corrie oraz zaginięcia Emily jest winny mężczyzna. Stara się za wszelką cenę tego dowieść. Tylko czy nie pominie istotnych faktów? Świeżym spojrzeniem na sprawę jest jej nowy partner, który nie zna poprzedniej sprawy i podchodzi do śledztwa neutralnie. 

Alex gorliwie szuka swojej ukochanej starając sobie przypomnieć co wydarzyło się w noc zaginięcia Emily. Jedynym podejrzanym w jego oczach jest ojciec zmarłej Corrie, który o jej śmierć obwiniał Alexa. Czas pędzi, Emily nadal nie ma, a poszlaki które początkowo obarczały fotografa zaczynają klarować zupełnie inny obraz sprawy. Sherryn stoi pomiędzy przysłowiowym młotem a kowadłem nie wiedząc, w którą stronę iść. Czuje, że instynkt mówi jedno a serce drugie. W pracy jednakże musi kierować się faktami i dowodami, a nie je kreować pod swoją teorię i uprzedzenia.  Co wyjdzie z prywatnego śledztwa Alexa oraz oficjalnego detektyw Sterlin? Czy Emily się znajdzie? Kto stoi za zniknięciem młodej lekarki? Co tak naprawdę stało się z Corrie?

Jedno małe poświęcenie to thriller, który trzyma w napięciu. Wiele wątków, które finalnie tworzą jedną całość. Akcja jest dynamiczna. Fabuła jest bardzo dobrze skonstruowana i logiczna. Autorka ukazuje jak dużym problemem jest zespół stresu pourazowego i że nie tylko żołnierzy on dotyka. Ukazuje także, jak ważne jest wsparcie bliskich w takiej sytuacji. Bohaterowie to zbiór indywidualności, gdzie każdy ma swoje "za uszami". Nikt nie jest klarowny. Każdy jest wyrazistą postacią bardzo dobrze przedstawioną przez autorkę. Łatwo jest wciągnąć się w historię, a dzięki wartkiej akcji szybko się ją czyta.

Reasumując, polecam Jedno małe poświęcenie, gdyż uważam że jest to thriller warty uwagi i przeczytania. Świetny na długie i zimne wieczory. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

Jedno małe poświecenie, Hilary Davidson | wydawnictwo Muza 2021 | 416 str.

września 27, 2021

Reportaż | W umyśle mordercy. Tajemnice mózgów psychopatów, Dean A. Haycock

Reportaż | W umyśle mordercy. Tajemnice mózgów psychopatów, Dean A. Haycock


Psychopatyczni przestępcy, a także niektórzy psychopaci bez zatargów z prawem, niemający wyrzutów sumienia, powodowani silną chęcią dominacji i znęcania się, zwykle pozostawiają swoje ofiary w stanie szoku i zdruzgotane.


Psychopaci są wśród nas. Nie wiem, czy ktoś z kim pracujemy, spotykamy się na kawę, rozmawiamy na ulicy nim nie jest. Oni nie chodzą z wypisaną diagnozą na czole, a znakomita większość z nich nie wie, że choruje. Są niezwykle niebezpieczni, bo wystarczy impuls, aby zaczęli działać. Doktor Dean Haycock, doktor w dziedzinie neurologii, należy do prestiżowego Krajowego Instytutu Zdrowia Psychicznego Uniwersytetu Rockefellera. Działanie ludzkich mózgów bada od bardzo wielu lat. Przygląda się różnym zachowaniom, mechanizmom oraz zaburzeniom ludzkiego mózgu. 

W wielu swoich pracach dowodzi, że największy wpływ na zachowania psychotyczne mają doświadczenia z dzieciństwa. Głównym czynnikiem jest strach. To on kształtuje psychikę. W tej książce przeczytamy wyniki wielu ciekawych badań na ludzką psychiką i jej zaburzeniami. Jest to niezwykle ciekawy temat. Dzięki takim książkom i badaniom możemy dowiedzieć się więcej o tym czym kierują się psychopaci, albo co nimi kieruje. Jak kształtuje się ich psychika i skąd mogą wynikać jej zaburzenia. 

W umyśle mordercy. Tajemnice mózgów psychopatów nie jest lekką lekturą. Nie sposób usiąść i przeczytać ją w jeden wieczór, to nie ten typ literatury. Jest to ciekawe i obszerne kompendium wiedzy spisane przez znakomitego naukowca. Badania są przedstawione w przystępny sposób, ale trudne do przyswojenia "na raz". Jest dość dużo wiedzy ukierunkowanej do przyswojenia, co może przeciążyć, gdy czyta się to ciągiem. Tytuł ten jest zdecydowanie gratką dla fanów tematyki seryjnych morderców, psychopatów i kryminalistyki. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu!

W umyśle mordercy. Tajemnice mózgów psychopatów, Dean A. Haycock | wydawnictwo MUZA 2021 | 384 str. 


września 16, 2021

Thriller | Krucyfiks, Chris Carter

Thriller | Krucyfiks, Chris Carter




Krucyfiks, Chris Carter | wydawnictwo Sonia Draga 2016 | 424 stron

maja 11, 2021

THRILLER | We mgle, Lisa Gray

THRILLER | We mgle, Lisa Gray

 


Zapamiętał ostatnią myśl przed zaśnięciem: coś się zbliżało. Jeszcze do niego nie dotarło, ale było już w drodze, jak złe wieści wysłane pocztą. 

Przebojowa, zdobywająca sukcesy młoda detektywka Jessica Shaw specjalizuje się w odnajdywaniu zaginionych. Tych którzy sami zaginęli oraz tych, którym ktoś pomógł. Najczęściej jej informacje pochodzą z anonimowych maili. Tym razem jednak jej serce zamiera, gdy otwiera kolejną niepodpisaną wiadomość, a niej znajduje się jej zdjęcie z dzieciństwa. 

Początkowo myśli, że to żart i na zdjęciu sprzed dwudziestu pięciu lat nie jest ona tylko inna trzyletnia dziewczynka. Później zakłada, ze ktoś sobie z niej kpi i specjalnie do ogłoszenia o zaginięciu dodał jej zdjęcie. No ale kto miałby jej zdjęcie z dzieciństwa. Zaczyna łączyć wątki, poszlaki i fakty. Postanawia rozpocząć śledztwo chcąc dowiedzieć się prawdy. Jej ojciec zmarł więc nie może odpowiedzieć na nurtujące ją pytania. Matka zginęła, gdy ta była malutka. Im bardziej zagłębia się w tą sprawę i wraca do swojego prawowitego rodzinnego miasta tym więcej brudu odnajduje, a także więcej niewiadomych. 

Pierwszym istotnym faktem jest to, że w moc jej zaginięcia zamordowano jej biologiczną matkę. Sprawcy nigdy nie ujęto więc podejrzewano, że to on porwał córkę ofiary. Nikt niby nic nie wie, albo nie chce mówić. Tymczasem w pobliżu Jessici zaczyna się pojawiać czarne auto, które zaczyna ją śledzić. Młoda kobieta już wie, że trafiła na coś co nie powinno ujrzeć światła dziennego, albo jest bardzo blisko tego. 

Okazuje się, że to właśnie w Los Angeles spotyka policjanta Jasona Pyrce. Dlaczego to takie dziwne? Otóż to właśnie on pojawił się na pogrzebie jej ojca, który odbył się na drugim końcu kraju. Dodatkowo widać było, że jest poruszony śmiercią ojca Jessici, co bardzo zastanowiło kobietę. Czyżby to właśnie ten doświadczony policjant coś wiedział o niej samej i jej przeszłości w tym miejscu. Koniecznie musi się tego dowiedzieć.

W między czasie w jej najbliższym otoczeniu kręci się pewien czarujący dziennikarz, który także chce się dowiedzieć co się stało dwadzieścia pięć lat temu z małą trzyletnią dziewczynką. Ale czy to nie jest czasami wilk w owczej skórze? Jakie są jego intencje? Co ukrywa?

We mgle to pierwszy tom serii o Jessice Shaw, a zarazem debiut literacki Lisy Gray. Jest to thriller, który od początku wciąga czytelnika w wir wydarzeń. Nie jest on wymagający, ale dzięki wartkiej akcji, ciekawej fabule i dość prostym bohaterom naprawdę przyjemnie i szybko się go czyta. Pióro Lisy Gray jest lekkie, przystępne dla przeciętnego czytelnika. Autorka prowadzi nas przez meandry przeszłości i teraźniejszości głównej bohaterki, która spotyka na swojej drodze różne osoby. Nie zawsze chcą jej pomóc, częściej zaszkodzić. Fabuła jest spójna. Coś wynika  z czegoś, choć czasami dowiadujemy się o tym później. 

Reasumując, czy polecam? Tak, bo uważam, że jest to dobry thriller. Idealny na jeden wieczór. Z pewnością sięgnę po kolejne części, gdy tylko będę mieć taką możliwość. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu. 

★★★

We mgle, Lisa Gray | wydawnictwo Burda 2020 | 350 str.

kwietnia 22, 2021

ROMANS | Possesion. Posiadanie, T. M. Frazier

ROMANS | Possesion. Posiadanie, T. M. Frazier

 


Pamiętaj, gdy już ustanowisz jakieś prawo, ono przestaje być twoje. Staje się prawem Bedlam, a to, że siedzisz u szczytu stołu, nie znaczy, że nie jesz widelcem jak wszyscy inni.

Złodziejka z Los Muertos oraz egzekutor z Bedlam postanawiają być razem pomimo tego, że żyją w samym środku krwawej wojny, która po części wybuchła przez nich. Z założenia powinni być zatwardziałymi wrogami, a jednak ich jedyne i krótkie spotkanie kilka lat wcześniej, a później całkiem przypadkowe jako potencjalni wrogowie budzi całkiem inne uczucie niż nienawiść. Jednakże szef gangu Los Muertos postanawia ten fakt wykorzystać i zagrać na nosie Bedlam. 

Pół miasta na nich poluje, a drugie pół próbuje załagodzić sytuacje choć sprzyjają zakochanym. Nie jest to sodka miłość pełna serduszek i kwiatuszków. Raczej uczucie pośród którym latają kule i leje się krew. Ponury i Sztuczka zaszli już tak daleko, że nie mogą się wycofać. Muszą walczyć do samego końca. Dodatkowo jakby tego było mało do tej wojny wmieszała się policja oskarżając egzekutora o morderstwo i aresztując go. Tymczasem Emma Jane trafia w parszywe łapska swojego byłego szefa, który nie zamierza przywitać jej z otwartymi rękoma. Złodziejka jest zdana sama na siebie, ale wydaje się, że nie może wiele wskórać, gdyż całe Los Muertos jest przeciwko niej, nawet osoby które wcześniej były za nią. 

Sytuacja jest niesamowicie napięta i wydaje się, że wystarczy jeden cios, a wszystko wybuchnie. Poprzedni względny ład i spokój wydają się odległą wyspą, od której wszyscy się oddalają i nie widać perspektywy na powrót. Czy Ponury i Sztuczka uratują swoje uczucie? Czy wystarczy im sił i chęci na dalsza walkę na śmierć i życie? Jak potoczą się losy w Lacking? Czy sytuacja się uspokoi?

Possesion to drugi tom nowej serii amerykańskiej autorki. Czy lepszy od poprzedniego? Raczej na tym samym poziomie. Tym razem znamy już bohaterów i ich historię przez co łatwiej wczytać się w książkę i pozwolić porwać się akcji. Fabuła powieści jest spójna, logiczna i konstrukcyjnie bardzo podobna do poprzedniego tomu. Akcja natomiast odniosłam wrażenie, że jest bardziej dynamiczna niż w Perversion, gdyż w tym tomie więcej się dzieję. Uważam, że jest to normalne, gdyż poprzednio zapoznawaliśmy się  z bohaterami i ich historią, a tu już budowali swoją teraźniejszość. Bohaterowie są tacy sami jak w poprzednim tomie. Według mnie autorka trzyma jeden równym poziom, co bardzo mi się podoba, bo można spodziewać się, że kolejna część serii będzie na równie dobrym poziomie. Gdy czytałam sławną serię King T. M. Frazier odniosłam bardzo podobne wrażenie, a to bardzo dobrze świadczy o autorze. 

Czy polecam? Tak, bo uważam, że jest to bardzo dobra seria. Idealna na odstresowanie się i oderwanie od zwykłej codzienności. Dodatkowo zaletą tej serii jest to, że kolejne tomy nie przekraczają 300 stron i bardzo szybko się je czyta. Łatwo przywiązać się do bohaterów, by potem z niecierpliwością przerzucać kolejne kartki, aby jak najszybciej dowiedzieć się ich dalszych losów.


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu. 


★★★

Possesion. Posiadanie, T. M. Frazier | wydawnictwo Kobiece 2021 | 216 str. 


kwietnia 16, 2021

Thriller | Dlaczego właśnie ja, E.G.Scott

Thriller | Dlaczego właśnie ja, E.G.Scott

 


Bywa, że w niektórych ludziach przeglądamy się jak w lustrze. Zmuszają nas, żebyśmy zobaczyli to, czego nie chcemy w sobie widzieć. Każą nam stanąć twarzą w twarz z naszym prawdziwym ja.

Charlotte Knopfler z wykształcenia neurochirurg, po pewnych traumatycznych przejściach pracuje we własnych gabinecie akupunktury i masażu, który prowadzi wraz ze swoja przyjaciółka Rachel. Kto jak kto, ale ona o nerwach w ciele ludzkim wie wszystko. 

Po traumatycznych przeżyciach z pewnym mężczyzną w jej życiu pojawia się ktoś nowy. Nie wie o nim wiele. Ma na imię Peter, podobno jest agentem specjalnym. Pojawia się i znika twierdząc, że nie może jej nic mówić. Całe jego życie owiane jest tajemnicą, również jego aktualny związek z główną bohaterką. Pewnego dnia Peter Peter znika, a Charlotte nie wie, co ma zrobić. Chciałaby zgłosić jego zaginięcie, ale jej partner prosił ją aby nikt nie wiedział o ich związku, wie kto jej uwierzy. Po kilku tygodniach główna bohaterka dostaje wezwanie w celu identyfikacji zwłok. Na szczęście na stole sekcyjnym leży nieznana jej młoda kobieta. Zastanawiającym jest fakt, iż policja wezwała ją do identyfikacji zwłok obcej dla niej kobiety. Nagle zostaje jedną z podejrzanych o zabójstwo kobiety, której nigdy nie widziała. Zastanawiające jest również to, że Charlotte została wskazana jako osoba do kontaktu w nagłym wypadku, ale ona nie zna tej kobiety. 

Jaki związek łączy zamordowaną kobietę z młodą neurochirurżką? Czy któryś z mężczyzn jej życia ma jakieś powiązanie z martwą kobietą? Co odkryje Charlotte w prywatnym śledztwie?

Książka Dlaczego właśnie ja bardzo mocno wciąga czytelnika, gdyż z zapartym tchem chce się odkryć, o co w tym wszystkim chodzi. Gdybym mogła to z pewnością czytałabym ciągiem tę książkę. Jednakże były momenty, gdy akcja mogłaby być bardziej dynamiczna, a fabuła skoncentrowana. Sama jej  konstrukcja jest bardzo ciekawa, gdyż poznajemy historię dzięki czterem narratorom, jednakże dzielą się oni na dwie strony. Jak to w większości tego typu książek pomiędzy prawdą pojawiają się kłamstwa i niedopowiedzenia. Choć sam zamysł fabularny i wykonanie jest bardzo dobre, o tyle przedstawienie bohaterów trochę kuleje. Są pewne niespójności i niedopowiedzenia w przedstawieniu bohaterów, co według mnie może utrudniać odnalezienie się w historii przedstawionej w książce. Ciekawym zabiegiem fabularnym jest poruszanie pozytywnego wpływu akupunktury na życie i zdrowie człowieka oraz jej dobry wpływ na energię życiową. 

Książka zaskakuje choć na początku nie zachęca do jej kontynuowania. Zdecydowanie warto dotrwać do końca, bo to co początkowo wydaje nam się słabe, w końcowym efekcie może nas pozytywnie zaskoczyć. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★★

Dlaczego właśnie ja, E.G.Scott | wydawnictwo Muza 2020 | 480 str. 

marca 20, 2021

Romans | Perversion. Perwersja. T.M.Frazier

Romans | Perversion. Perwersja. T.M.Frazier

 


Miłość powinna być jak bajka.
Nasza miłość jest jak życzenie śmierci.

Tristan i Emma Jane to dzieciaki po przejściach, które zostały zabrane z domu dziecka. Miały nadzieję, a głównie dziewczyna, ze w końcu rozpoczną normalne życie. Jakże się mylili...

Emma Jane całkowicie przypadkowo trafia do domu brata swoje przyjaciółki Gabby, który po odsiadce postanawia uratować swoją młodszą siostrę. Dzięki tej decyzji Mona, starsza siostra Gabby, pozostała w rodzinie zastępczej. Dziewczyny są zaskoczone, ale nie mają prawa głosu. Tristian natomiast również odnajduje dom. Wydawałoby się, że taki chłopak jak on nie może dobrze trafić. Jakże się mylił...

Dziewczyny trafiły do Lacking, gdzie jak się okazało brat Gabby jest szefem gangu Los Muertos. Miasto, w którym nastolatki miały odnaleźć spokój okazało się siedliskiem zła, a wręcz domem diabła. Lacking jest podzielone pomiędzy trzy gangi, które toczą ze sobą zażartą walkę. Emma i Gabby trafiają bardzo źle, bo jak się okazuje Marco jest człowiekiem złym do szpiku kości, który przyjął dziewczyny do siebie chcąc tylko i wyłącznie na nich zarobić. Bohaterki są przerażone, ale wiedzą, ze muszą sobie poradzić. Zwłaszcza Emma Jane przez Tristana określona mianem Sztuczki, gdyż perfekcyjnie potrafi okradać ludzi, bo jej pasją jest magia. 

Tristan trafia do domu Brzucha, szefa innego gangu, a dokładnie Bedlam. Okazuje się, że ma trzech przyrodnich braci i rodziców. Cała ta pachtworkowa rodzina jest bardzo zżyta, a  w ich domu Ponury zaznał tyle ciepła i dobra w ciągu jednego dnia niż w całym swoim dotychczasowym życiu. Jednakże jego rola  wnowej rodzinie już nie jest tak pozytywna i wesoła. W końcu ksywka Ponury Żniwiarz nie bierze się znikąd. 

Po długim czasie całkiem niespodziewanie tych dwoje się spotyka, ale nie mają pojęcia kogo spotkali. Są po dwóch stronach barykady, a ich gangi to zażarci wrogowie. Co z tego wyniknie? Czy pomimo przeciwności losu uda im się odbudować tą krótką znajomość? Jak zareagują ich towarzysze?

Perversion to pierwszy tom kolejnej serii, a właściwie trylogii T.M. Frazier, która zyskała swoją popularność serią King. Ja kilka pierwszych tomów tej popularnej serii przeczytałam i bardzo polubiłam, więc z ogromną ciekawością sięgnęłam po jej nowe dziecko. Tym razem bohaterami są nastolatkowie, którzy ledwo wkroczyli w naście lat, a już mieli swoje za skórą. Życie ich nie oszczędzało, nikt im nie pomagał. Byli zdani sami na siebie. Po kilku latach ich sytuacja się nie zmieniła, ale w przypadku Sztuczki jeszcze się pogorszyła. Przy życiu trzyma ich wspomnienie ich pierwszego spotkania, które było niesamowicie intensywne. Muszę przyznać, że akcja jest dynamiczna. Bardzo mało jest spokojnych fragmentów. Fabuła jest spójna, a autorka konsekwentna w swoim działaniu. Książka napisana jest prostym, łatwym w zrozumieniu językiem. Przystępny dla każdego, a zwłaszcza do docelowej grupy wiekowej, do jakiej jest kierowana. Bohaterowie są plastyczni, łatwo wyobrazić ich sobie jako żywych ludzi.

Reasumując, miło spędziłam czas przy lekturze tego tytułu. Nie zawiodłam się, co bardzo mnie cieszy, bo mam miłe wspomnienia z tą autorką. Z pewnością dokończę trylogię. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★★

Perversion. Perwersja, T.M.Frazier | wydawnictwo Kobiece 2021 | 280 str. 

lutego 22, 2021

Romans | Fear you, B. B. Reid

Romans | Fear you, B. B. Reid

 


Spędziłam całe swoje życie bojąc się ciebie. Byłeś potworem ukrytym pod moim łóżkiem i diabłem, który ukradł moją duszę.

Keiran oraz Lake ponownie w akcji. Tym razem jednak główna bohaterka jest bardziej zadziorna i nie daje tak łatwo sobą manipulować. Często się stawia, co powoduje złość Keirana. Jednakże tym razem poznajemy dzieciństwo głównego bohatera. Autorka przedstawia nam co się stało, że mężczyzna jest jaki jest, dlaczego tak bardzo odbiega od normy społecznej. Dzięki temu możemy choć trochę zrozumieć jego obsesję na punkcie Lake Monroe. 

Pomimo tego wszystkiego co do niej czuje postanawia ją uwolnić od siebie i swoich demonów i kategorycznie z nią zrywa w swoim stylu, czyli poniżając ją na oczach całej szkoły. Jednakże nie jest to takie łatwe i oczywiste jakby się mogło wydawać. Ich relacja jest zdrowo "popieprzona" i choć się nienawidzą jednocześnie się kochają, co powoduje jeszcze więcej bólu. Keiran chce za wszelką cenę chronić Lake przed swoim biologicznym ojcem, ale nie wie gdzie on się ukrywa ani jakie ma plany. Spodziewa się najgorszego dlatego robi to co uznaje za słuszne. 

Fear you to idealna kontynuacja pierwszego tomu. Bardzo płynnie jedna część przechodzi w drugą. Tym razem poznajemy całkiem inną historię, bardziej mroczną i krwawą. Wzbudza niepokój i niepewność. Ciekawym zabiegiem jest prowadzenie narracji dwuosobowej, dzięki czemu poznajemy historię z dwóch perspektyw i wiemy co oboje czują. Przyznam szczerze, że choć spodziewałam się, co może być w tym tomie byłam trochę niemiło zaskoczona. Miałam nadzieję, że skończy się ta relacja, w której on ją odpycha, miesza z błotem, a ona niby urażona, ale i tak za sobą latają. Głównie to właśnie ten czynnik zaważył na mojej ocenie. Miałam nadzieję, że choć trochę inaczej autorka poprowadzi fabułę.  Niestety, było tak jak się spodziewałam. 

Reasumując, Fear you nie było złe, ale też nie zachwycało, było dość przewidywalne. 


Za egzemplarz dziękuje wydawnictwu.


★★★

Fear you, B. B. Reid | wydawnictwo Kobiece 2020 | 408 str.

stycznia 13, 2021

Młodzieżowa | Przyrodnia siostra, Jennifer Donnelly

Młodzieżowa | Przyrodnia siostra, Jennifer Donnelly

Ach, dziecko, świat jest stworzony dla mężczyzn. Brzydkiej
dziewczynie nigdy się nie wybacza.


 Dawno, dawno temu za siedmioma górami....

Tak brzmiałby początek każdej baśni. Kopciuszek, czyli Elle wraz z ukochanym księciem odjeżdża na biały koniu, aby żyć w dostatku i szczęściu, pozostawiając za sobą udrękę i nieszczęście. Isabelle wraz z Octavią i ich matką, a macochą Elle, pozostają w podupadającej posiadłości, która kiedyś należała także do nieżyjącego już ukochanego ojca Kopciuszka. Przyrodnie siostry były wstanie zrobić wszystko, aby to na ich stopy pasował szklany pantofelek, z którym, książę wędrował przez cały kraj w poszukiwaniu ukochanej. Dosłownie wszystko, włącznie z okaleczeniem i kalectwem. A to wszystko za sprawą ich okropnej matki, która chce za wszelką cenę wydać swoje dwie córki za wysoko postawionych mężczyzn. 

Cieniem na ich życiu kładzie się ślub znienawidzonej Elli z księciem, bo wiedzą że zostanie ona królową. Tak naprawdę ta nienawiść jest napędzana tylko i wyłącznie przez macochę Elli, gdyż jej przyrodnie siostry mają swoje pasje i nie zależy im tak bardzo na wyjściu dobrze za mąż. Isabelle uwielbia bitwy, historię oraz jazdę konną. Octavia natomiast kocha liczby. Matematyka i wszelkie łamigłówki matematyczne to jest jej miłość. Oczywiście matka zabrania im tych przyjemności argumentując, że każda młoda dama powinna myśleć tylko o dobrym zamążpójściu, a nie o głupotach. 

Z miesiąca na miesiąc posiadłość popadała w ruinę tak jak i one same, gdyż cały kraj dowiedział się, jak traktowały Ellę. Wszyscy je nienawidzili i nazywali brzydkimi przyrodnimi siostrami. Cały czas były obiektem drwin, znęcania się i wyśmiewania. Można by powiedzieć, że ludzie zgotowali im ten sam los co oni biednej Elli. Kopciuszek została królową, a jej macocha zaczęła tracić zmysły. Przyrodnie siostry nie wiedziały jak sobie poradzić z sytuacją, w której się znajdowały, zwłaszcza że znikąd nie było widać pomocy. W tle ich osobistych problemów toczy się wojna, która nieubłaganie zbliża się do ich miejscowości. 

W międzyczasie w miasteczku Isabelle spotyka starsza kobietę, która ratuje ją z opresji. Niedługo później w okolicach jej domu pojawia się markiz Szansa, któremu towarzyszy cała świta, która miała mu zapewniać rozrywkę na wsi. Tak naprawdę nie są oni tymi za kogo się przedstawiają, ale siostry nie wiedzą jaka walka toczy się tuż za ich plecami. Walka na śmierć i życie. 

Czy brzydkie siostry zaznają szczęścia i spokoju? Czy uda im się ułożyć swoją przyszłość? Co we wsi robią markiz Szansa i cioteczka? Jaką rolę odegra młoda królowa?

Przyrodnia siostra jest retellingiem baśni o Kopciuszku, lecz opowiedzianym w bardzo realistyczny sposób. Pozwala spojrzeć od nowa na dawne, utarte schematy i motywy. W historii Elli pojawiają się także nowe postacie, których w oryginalnej wersji nie ma, ale dodają one smaczku. Choć pierwotnie historia jest krótka, to w tym wypadku autorka nadaje jej głębi umieszczając w tle widmo wojny i niebezpieczeństwa, a także wyczekiwania. 

Główne postacie są bardzo dobre i szczegółowo nakreślone, co pozawala bardzo dobrze je poznać i wyrobić sobie o nich własne zdanie. To, co przypadło mi do gustu to fakt iż jest to historia opowiedziana z perspektywy złych sióstr. Ukazuje ich uczucia, doświadczenie i historię opowiedzianą bezpośrednio przez nie. Widzimy, jak się zmieniają na przestrzeni książki oraz jakie decyzje podejmuję i do czego to je prowadzi. Zdecydowanie Jennifer Donnelly stworzyła wielowymiarowe postacie, choć ich pierwowzór jest zaledwie namiastką tego, co dostajemy w Przyrodniej siostrze. W książce jest również wątek miłosny, lecz jest on niewielki i nie dominuje opowieści. Akcja jest dynamiczna, dzieje się wiele, co sprawia że książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Oczywiście, jak to w każdej baśni jest też morał, który warto wziąć sobie do serca i głęboko przemyśleć.

Reasumując, Przyrodnia siostra to powieść młodzieżowa, którą powinien przeczytać niejeden dorosły, aby się zatrzymać i przemyśleć czy czegoś nie zatracił i móc odnaleźć siebie. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

★★★

Przyrodnia siostra, Jennifer Donnelly | wydawnictwo Zysk i S-ka 2020 | 395 str.

listopada 12, 2020

Romans | Fear me. Broken love, B.B. Reid

Romans | Fear me. Broken love, B.B. Reid

 


Nie dam rady. To za wcześnie. Może gdybym zniknęła szybko, zdołałabym uciec, by moje uczucia nie zostały zranione. Z tym nowym planem w głowie zerwałam się na równe nogi, ale zapomniałam, że podłoga jest śliska, i znowu upadłam. Tym razem jednak wpadłam na jego twarde ciało. Moje upokorzenie się nie skończyło. 

Dwoje młodych ludzi, którzy się nienawidzą. Jednakże w tej relacji jedno z nich jest ofiarą, a drugie katem. Od najmłodszych szkolnych lat Keiran znęca się nad Lake. Nie ma wyraźnego, konkretnego powodu dlaczego ją nęka. Przez rok nieobecności Keirana Lake odżywa.Zaczyna żyć życiem normalnej nastolatki, prawie. Nagle, tuż przed zakończeniem roku szkolnego, na Lake spada informacja, która odcina jej dopływ powietrza - Keiran wraca do liceum i do miasta. Na dodatek jej najlepsza przyjaciółka wyjeżdża na całe wakacje zostawiając ją samą z ogromnym kłopotem.

Unikając niepotrzebnych wyjść z domu Lake udaje się do sklepu, gdzie wpada na najlepszego przyjaciela Keirana. Krew odpływa jej z twarzy, gdy widzi swojego oprawcę. On natomiast jest zadowolony z takiego obrotu sprawy. Chce się zemścić za to, gdzie wylądował na ostatni rok, będąc przekonanym, że to wina nastolatki. W ramach zadośćuczynienia od Lake żąda roku jej życia, tak samo jak on stracił swój. Nie będzie to łatwe. Chce, aby była mu całkowicie posłuszna, była jego niewolnicą. Zero wolnej woli, ma zgadzać się na wszystko. 

Lake jest przerażona tym co ją czeka, bo wie, ze to będzie koszmar. Jest zagubiona, zdenerwowana. Dodatkowo jej ciotka, która jest pisarką i jej prawnym opiekunem, wyjeżdża w trasę promującą jej nową książkę. Dziewczyna zostaje na łasce Keriana, który teraz może robić absolutnie wszystko. Chłopak czuje się panem świata. Rządzi w szkole i poza nią. Wszyscy się go boją i każdy liczy się z jego zdaniem. Z dnia na dzień relacja nastolatków jeszcze bardziej się komplikuje, bo w grę wchodzą różne emocje. 

Fear me. Broken love to moje pierwsze spotkanie z twórczością B.B.Reid, ale na pewno nie ostatnie pomimo kilku mankamentów. Jestem ostatnio na fali romansów, głównie mafijnych. Po długi zastoju czytelniczym moim pierwszym wyborem jest właśnie ten typ literatury, po który nigdy wcześniej nie sięgałam. Ta książka to romans dość sztampowy i przewidywalny, ale idealny na ciężki dzień/okres. Nie wymaga skupienia. Akcja książki jest bardzo dynamiczna, a fabuła biegnie. Szybko przechodzi się przez tą książkę co jest zarówno zaletą, jak i wadą. Nie jest to krótka książka, bo jej objętość to ponad pięćset stron, a tytuły z tego typu literatury najczęściej nie przekraczają trzystu stron. Bohaterowie są dość stereotypowi, ale zyskują sympatię. Ciężko jest sobie wyobrazić w realnym świecie sytuację w jakiej jest Lake, ale to chyba dodaje uroku tej książce. Bo możemy na jakiś czas przenieść się do innego świata, który wydaje się mało realny, ale nie niemożliwy.  

Podsumowując, Fear me. Broken love to dobra książka, która ma kilka mankamentów, ale skradła moje serce i z pewnością sięgnę po kolejne części, a więc już bardzo niedługo.


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★★

Fear me, B.B. Reid | Wydawnictwo Kobiece 2020 | 504 str.

października 15, 2020

Galapagos, Kurt Vonnegut

Galapagos, Kurt Vonnegut


 

Dla niektórych dziewcząt zajść w ciążę jest równie łatwo , jak złapać katar. Była w tym niewątpliwie jakaś analogia. Zarówno katar, jak i dzieci powodowane były przez mikroskopijne żyjątka, które niczego tak nie uwielbiały, jak błonę śluzową.


Teraźniejszość opowiedziana przez przyszłość, a może przeszłość opowiedziana przez teraźniejszość. 

Leon Trout zginął w wyniku dekapitacji i przeżył na ziemi milion lat. Jego duch postanawia opowiedzieć co widział i co czuje. Ma wiele przemyśleń, które mogą nas skłonić do głębszego zastanowienia. Początek swojej drogi spędził na statku "Bahia de Darwin", a później na jednej  z wysp Galapagos. 

Wszystko zaczyna się w 1986 roku, gdy wraz z duchem Leona trafiamy na statek "Bahia de Darwin" oraz wysypy Galapagos. Na świecie zaczyna rozprzestrzeniać się chaos. Wybucha kryzys ekonomiczny, a ludzie zarażają się dziwnym wirusem, który powoduje bezpłodność. Jednakże są takie miejsca, w których wirusa nie ma. Są to niektóre wyspy archipelagu Galapagos. 

Na "Bahia de Darwin" dzieją się różne dziwne rzeczy, jednakże to dzięki ludziom, którzy biorą udział w Przyrodniczej Wyprawie Stulecia udaje się ludzkości przetrwać. To własnie od nich zależy przyszłość ludzkości. Jednakże przyszłość nie będzie wyglądała tak jak teraźniejszość. Ludzie też nie. W ciągu miliona lat wyewoluuje do postaci, która nie przypomina ówczesnego człowieka. 

Jak będzie kiedyś wyglądał człowiek? Co się stało podczas Przyrodniczej Wyprawy Stulecia? 

Galapagos to moje pierwsze spotkanie z twórczością Kurta Vonneguta. Czy udane? Przyznam szczerze, że średnio. Dlaczego? Już tłumaczę. Choć sam język jakim posługuje się autor jest bardzo obrazotwórczy to już styl pisania nie przypadł mi do gustu. Bywały momenty w fabule, że musiałam się zatrzymać i zastanowić o co chodzi i kto jest kim. Choć nie jest jakoś wybitnie dużo bohaterów to autor potrafi pomiędzy nimi dość szybko przeskakiwać. Powodowało to u mnie momentami zagubienie i chaos. Akcja toczyła się bardzo różnym tempie, co powodowało, że często odkładałam książkę i zabierałam się za coś innego. Bohaterowie są plastyczni choć odniosłam wrażenie, że dość chaotycznie przedstawieni. Sama książka jest świetnie wydana. Twarda oprawa z obwolutą, grube i porządne kartki. Nie za dużo tekstu na stronie. Idealny odcień papieru. Zdecydowanie wydawca spisał się na 6+!

Może akurat sięgnęłam po tą książkę w niewłaściwym momencie, a może po prostu twórczość Kurta Vonneguta nie jest dla mnie. Cieszę się, że spróbowałam. Czy spróbuje ponownie? Tak, aby przekonać się, czy to coś dla mnie. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★

Galapagos, Kurt Vonnegut | wydawnictwo Zysk i S-ka 2020 | 400 str. 

sierpnia 11, 2020

Thriller | Zabójczy wirus, Alex Kava

Thriller | Zabójczy wirus, Alex Kava

 

Im mniej ludzie o tobie wiedzą, tym mniejsze ryzyko, że cię zranią. To jeden ze sposobów na uniknięcie strat i zniszczeń


Kolejny dzień pełen spraw do rozwiązania w Akademi FBI w Quantico. Choć nie jest taki całkiem zwyczajny. Ekipa FBI dostaje pudełko pączków, w którym znajduje się informacja kiedy i gdzie ktoś zginie. Agentka Maggie O'Dell wraz ze swoim szefem dyrektorem Cunninghamem rozpoczynają śledztwo i wpadają w paszczę lwa. W domu na przedmieściach odnajdują kilkuletnią dziewczynkę we krwi i jej matkę w stanie agonalnym. Agenci nie zauważają żadnych śladów przestępstwa. Zastanawiają się co się stało matce dziewczynki, która wykrwawia się na własnym łóżku nie mając żadnej rany. Nagle dociera do nich, co może być tego powodem - broń biologiczna. Wiedzą, że nie mogą opuścić domu ani spotkać się z nikim z zewnątrz. Wzywają specjalną ekipę i zachodzą w głowę, co to może być. 

Przyjeżdża specjalny zespół do walki z bronią biologiczną i zabierają w specjalnych kombinezonach całą czwórkę do specjalnego wojskowego ośrodka badawczego, w którym zostają umieszczeni w izolatkach i poddani badaniom. Niechcąc oszaleć Maggie postanawia pomóc swojemu koledze agentowi Tully'emu. Kobieta nie wie, co się dzieje z jej towarzyszami, którzy również zostali zamknięci w izolatce. Trwają intensywne badania, aby ustalić czym zostali zarażeni pacjenci. Diagnoza spada na nich jak grom z jasnego - jest to ebola zair. Najgorsza odmiana tego wirusa, która jest niezwykle zaraźliwa oraz w ogromnym stopniu śmiertelna. 

Pada pytanie - kto to zrobił oraz dlaczego? Pojawiają się kolejni zarażeni. Początkowo wydaje się, że ofiary to przypadkowe osoby jednakże po głębokiej analizie można odnaleźć pewien klucz. Czy uda się opanować sytuację? Kto jest winowajcą całej tej sytuacji? Skąd zdobył ten śmiercionośny wirus? 

Zabójczy wirus to kolejna powieść Alex Kavy, którą przeczytałam i się nie zawiodłam. Nie jest to górnolotny kryminał, który jest niezwykle zawiły. Dostajemy dobry, nieskomplikowany kryminał, który można spokojnie przeczytać w jeden wieczór i dobrze się przy nim bawić. Fabuła jest prowadzona logicznie i konsekwentnie, a akcja jest dynamiczna. Bohaterowie są dobrze wykreowani choć są raczej zwyczajni w niczym mi to nie przeszkadza. Maggie oraz cała jej ekipa to interesujący bohaterowie, gdzie każdy z nich jest inny i ma swoje problemy w prywatnym życiu. 

Czy polecam? Owszem, bo Zabójczy wirus to idealny kryminał na upalny wieczór. 



Za egzemplarz dziękuję booktime.pl


★★★

Zabójczy wirus, Alex Kava | wydawnictwo Harper Collins 2020 | 304 str.

sierpnia 10, 2020

Thriller | Prawo krwi, Tess Gerritsen

Thriller | Prawo krwi, Tess Gerritsen

 


Bohaterami zostają ci, którzy wcale tego nie chcą. Odwaga to nie jest brak strachu - to podjęcie działania w obliczu zagrożenia.


Główna bohaterka Willy wiele lat temu w wyniku wojny w Wietnamie straciła ojca, który był pilotem samolotu. Jego samolot został zestrzelony nad gęstym lasem tropikalnym. W tym czasie nad katastrofą amerykańskiego samolotu nawarstwiło się wiele pytań, na które nie można uzyskać odpowiedzi. Albo ktoś nie chce ich udzielić. 

Willy postanawia udać się do Wietnamu, aby spełnić ostatnie życzenie umierającej matki i dowiedzieć się, co się stało z jej ojcem. Nie ma jeszcze pojęcia w jak niebezpieczne środowisko wnika i co może jej grozić za poruszanie spraw sprzed wielu lat, spraw które powinny zostać w ukryciu. 

Szybko jednak dowiaduje się, że do tej pory wielu wpływowych ludzi kryje prawdę o tajemniczym transporcie, jego pasażerach i przyczynach katastrofy. Wkłada kij w mrowisko przez co zauważają ją nieodpowiedni, niebezpieczni ludzie. 

W Azji poznaje antropologa, który pracuje na zlecenie prywatnej agencji. Guy Bernard zainteresował się dociekliwą młodą kobietą. Jednakże sam ma wiele pracy i musi odnaleźć kogoś, kto nie chce zostać odnaleziony. Postanawia połączyć siły z Willy, lecz ona tego nie chce. Uważa go za natrętnego. Guy jednak ratuje ją z opresji, za co chcąc niechcąc musi mu być wdzięczna. 

Jak potoczy się dalej akcja? Czy bohaterowie połączą siły? Kogo szuka Guy? Czy Willy wpadnie na trop zagadki ojca?

Prawo krwi to według opisu na książce thriller. Nic bardziej mylnego. Według mnie jest to książka, w której wszystko się dzieje za szybko, a wiele wątków jest bardzo niedopracowanych. Psuje to cały efekt książki. Gdyby tylko autorka bardziej rozbudowała i dopracowała wątki oraz zwolniła delikatnie tempo akcji to powieść byłaby naprawdę bardzo dobra. Słaby wątek miłosny, który pojawił się w przeciągu kilku stron i niesamowicie irracjonalnie rozrósł się do wielkiej miłości. Bohaterowie są nijacy, mdli. Bardzo irytowała mnie główna bohaterka i jej zachowanie. 

Reasumując, bardzo się zawiodłam, gdyż do tej pory twórczość Tess Gerritsen miło wspominałam. Szczerze nie polecam tej pozycji. 


Za egzemplarz dziękuję booktime.pl

Prawo krwi, Tess Gerritsen | wydawnictwo Harper Collins 2020 | 256 str.

lipca 02, 2020

Romans | Droga do ciebie, Kandi Steiner

Romans | Droga do ciebie, Kandi Steiner



- Nie da się mieć jednej ulubionej książki. To tak, jakbym cię spytała o twoją ulubioną rękę.

Cooper to dziewczyna, która dostała od losu wiele złego, a bardzo mało dobrego. Jednakże jest nastawiona pozytywnie do życia. Tak na prawdę niewiele jej do szczęścia potrzeba: joga, książki i suczka Kalo. 

Dziewczyna pracuje w Mobile w barze, jako kelnerka, gdyż jej rodzice nie interesują się nią. Stop! Interesują się tylko wtedy, gdy potrzebują pieniądze. Otwarcie powiedzieli, że jest ona ich największym życiowym błędem i żałują, że się urodziła. Słodko, prawda?
Cooper od zawsze była zdana sama na siebie. Na dodatek we wczesnej młodości w wyniku nieszczęśliwego wypadku straciła nogę. Po chwili załamania wzięła się w garść, a także powiedziała sobie, że się nie podda i będzie walczyć. 

Jej przyjaciółką jest o wiele starsza koleżanka z pracy Tammy oraz Lily. Bez nich dziewczyna nie dałaby sobie rady w życiu. To one wiele razy ratowały ją z opresji i podnosiły na duchu. W nich zawsze mogła znaleźć oparcie i usłyszeć dobre słowo. 

Pewnego gorącego dnia, gdy Cooper jak zwykle była w pracy zdarzyła się rzecz niespotykana. Pewien nieznajomy, dość elegancki, przystojny i na oko bogaty, zaczepił dziewczynę zadając jej jedno pytanie: "Co panią uszczęśliwia?". Pytanie to zaskoczyło Cooper. Zdumiona nie wiedziała, co odpowiedzieć. Przez jej głowę przeleciało milion myśli. Po krótkiej wymianie zdań Emery po raz kolejny wprowadził w osłupienie biedną dziewczynę. Zaproponował jej podróż w nieznane z nieznanym. Cooper oczywiście odmówiła, lecz na straży jej szczęścia stanęła Tammy namawiając dziewczynę na wyjazd. 
Główna bohaterka od wielu lat marzyła o wyjeździe do Waszyngtonu na wymarzone studia. Aktualnie czekała na list potwierdzający jej przyjęcie.

Cooper wie, że to szaleństwo, ale zgadza się na tą podróż. Sama nie wie, co nią kierowało, ale wsiadła do samochodu Emery'ego i spakowała swoje rzeczy. Ruszyli w podróż w nieznane. Nie znają się, nie wiedzą co ich spotka na drodze. Droga będzie długa, pełna zwrotów akcji i różnych wypadków. 
Jak przebiegnie ich wspólna podróż? Co się wydarzy w jej trakcie? Czy bohaterowie się poznają?

Droga do Ciebie to obyczajowa książka o młodych ludziach, którzy szukają drogi dla siebie. Każde  z nich ma swój bagaż doświadczeń, ale taka konfrontacja może być wybuchowa. Obydwojga życie nie oszczędzało, dało im w kość, ale jedno z nich radzi sobie o wiele lepiej od drugiego. 
Fabuła jest ciekawie skonstruowana. Autorka wplata pomiędzy narrację trzecioosobową, przedstawioną z perspektywy Cooper, również fragmenty pamiętnika Emery'ego. Pozwala to wczuć się w jego sytuację i dowiedzieć się co myśli. Akcja książki jest zmienna, co jest plusem tej książki. 
Główni bohaterowie to zagubieni i doświadczeni przez życie młodzi ludzie. Kandi Steiner dobrze wykreowała ich postacie. 

Reasumując, Droga do Ciebie to powieść obyczajowa z wątkiem romantycznym, którą warto przeczytać. Bohaterowie, którzy nie mieli lekko w życiu, a próbują walczyć o swoje. 



Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

★★★

Droga do Ciebie, Kandi Steiner | wydawnictwo Kobiece 2020 | 360 str.

 

czerwca 10, 2020

Fakt | Rozmowy z seryjnymi mordercami, Christopher Berry-Dee

Fakt | Rozmowy z seryjnymi mordercami, Christopher Berry-Dee


Nie mogły nic powiedzieć ani zrobić. Kiedy je zobaczyłem, były już martwe. Wykorzystałem je, zgwałciłem, a potem zabiłem. Potraktowałem jak śmieci. Co mam jeszcze, kurwa, powiedzieć?!

Rozmowy z seryjnymi mordercami. Mrożące krew w żyłach studium zwyrodnialców to raczej reportaż niż rozmowy. Christopher Berry-Dee przedstawia w książce historię kilku morderców, którzy zgodzili się na rozmowę z nim, a także wymianę listów. Autor ujawnia wiele szokujących i brutalnych faktów na temat zbrodni, których się dopuścili główni bohaterowie. 

Berry-Dee ukazuje, że najczęściej do zachowań amoralnych dochodzi za sprawą ciężkiego dzieciństwa, głównie dzięki zaborczym matkom. To ich przeszłość ukształtowała w nich potwory. Morderców oprócz problemów z czasów wczesnej młodości łączy z psychologicznego punktu widzenia wiele, oczywiście przede wszystkim brak empatii oraz brak uczuć wyższych. Ciekawym bonusem są zamieszczone w książce zdjęcia morderców.

Autor w swojej książce ukazuje również problem przepełnionych więzień w USA oraz jak działa cały ten sektor wraz z władzami nim kierującymi. Zdecydowanie nie dzieje się tam dobrze i bardzo dużo jest do naprawy, ale na to potrzeba wiele sił i nakładów pieniężnych. 

Choć tematyka jest ciężka to książkę czyta się szybko i z ciekawością. Rozmowy z seryjnymi mordercami to tytuł bardzo dobrze napisany, wciągający i interesujący, ale również wstrząsający. Mam tylko jedno duże "ale". Autor czasami gubi się w narracji, gdyż raz pisze w formie trzyosobowej, a raz w pierwszoosobowej. Reasumując, książka jest ciekawą i wartą uwagi pozycją.


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

★★★

Rozmowy z seryjnymi mordercami. Mrożące krew w żyłach studium zwyrodnialców, Christopher Berry-Dee | wydawnictwo Czarna Owca 2020 | 352 str.

lutego 15, 2020

Piękne zło, Annie Ward

Piękne zło, Annie Ward


Widzę Cię i się cieszę. Ale zaraz się złoszczę, bo nie powinno Cię tu być. Radość. Gniew. Radość. Gniew. Strasznie mi mieszasz w głowie...



Maddie to młoda kobieta, która bardzo chciała się wyrwać ze swojego miasta. Marzyło jej się podróżowanie po wielu krajach. Nie potrafi usiedzieć spokojnie w jednym miejscu. Udało się jej za sprawą wymiany międzynarodowej wyjechać do Europy. Jej przyjaciółka również z nią wyjeżdża. 
Maddie pracuje w Bułgarii, a jej przyjaciółka Joanna pracuje w organizacji pozarządowej w ogarniętej konfliktem zbrojnym Macedonii. 

Główna bohaterka, która pracuje jako dziennikarka, odwiedza swoja przyjaciółkę w jej mieście. Wie, że nie jest to zbyt bezpieczne, ale pragnie się z nią zobaczyć. Podczas jednego z wypadów na miasto Jo przedstawia Maddie jej znajomych z brytyjskiej ambasady, a dokładnie ochroniarzy i żołnierzy. Wśród nich jest przystojny i dobrze zbudowany Ian. Choć jego aparycja zachwyca tak jego charakter już nie bardzo. Wydaje się gwałtowny, ma specyficzne poczucie humoru i momentami dość osobliwie się zachowuje. Młoda kobieta jest nim zaintrygowana, jednocześnie chce go unikać i przebywać z nim więcej czasu. Wraz z upływem czasu Maddie zauważa, że nie potrafi przestać myśleć o Ianie. Jej przyjaciółka natomiast bardzo się zmienia. Jest niestabilna emocjonalnie i nie do poznania. Pomiędzy trójką bohaterów dochodzi do wielu scysji, w skutek których Jo i Maddie bardzo się od siebie oddalają.

Główna bohaterka po powrocie z Europy mieszka w Nowym Jorku, pracuje lecz ledwo wiąże koniec  z końcem. W końcu odzywa się Ian, a ich znajomość rozkwita i przeradza się w związek. Nie jest to zwykła relacja. Mężczyzna jest zamknięty w sobie i wydawać by się mogło, że boi się świata zewnętrznego. Najlepiej i najbezpieczniej czuje się w zaciszu czterech ścian. Maddie nie może tego pojąć, dlatego że jest ona jego przeciwieństwem. Nie może wytrzymać zamknięta przez dłuższy czas w domu, co prowadzi do konfliktów między nimi. Ich związek ewoluuje aż w końcu, po aprobacie rodziców młodej kobiety, para bierze ślub w jej domu rodzinnym. 

Z zewnątrz ich życie wydaje się sielanką, ideałem. Niestety tak nie jest. Gwałtowność Iana oraz jego chęć izolacji zmieniają Maddie w zamkniętą i przestraszoną żonę. Wkrótce zostają rodzicami, ale to nic nie zmienia, a wręcz pogłębia lęki kobiety. Pewien groźny wypadek,któremu ulega główna bohaterka pogarsza sprawę. Decyduje się ona w końcu udać na terapię do psychologa, aby móc poradzić sobie ze swoimi problemami, co nie będzie łatwe. 

Czy musi dojść do tragedii, żeby ktoś w końcu coś zrozumiał? Kto jest tak na prawdę winny? Czy to co z pozoru wydaje się oczywiste na pewno takiej jest?

Piękne zło to opowieść o trudach małżeństwa z mężem, który cierpi na zespół stresu pourazowego. Ukazuje również jak niektórzy za wszelką cenę chcą chronić, to co dla nich najcenniejsze. 
Fabuła powieści jest rozbudowana i prowadzona wielotorowo. Poznajemy historię w aktualnym momencie, w latach gdy Ian i Maddie się poznają, a także na kilka tygodni przed czasem teraźniejszym. Wprowadza to momentami zamieszanie i można się czasami pogubić. Jest to, przyznam szczerze, dość męczące, gdyż nie jest to chronologiczne, Bohaterowie są wyraziści, dobrze przedstawieni. Akcja książki jest zmienna. Mamy spokojną, stateczną akcję po to by nagle przyspieszyć i gnać. 

Wydaje się od początku, że łatwo jest przewidzieć zakończenie. Po części tak jest, bo łatwo się odgadnąć kto zginie, ale już pobudki z jakich traci życie, sposób wykonania jak i częściowo sprawca to było dla mnie duże zaskoczenie. Zakończenie to był dla mnie szok. Nie spodziewałam się czegoś takiego, co jest ogromnym plusem dla tej powieści.

Reasumując, Piękne zło to powieść po którą warto sięgnąć. Początek nie jest łatwy, bo bywa nudny i można się pogubić w natłoku informacji, lecz warto przez to przebrnąć, bo dalsza część nam to wynagrodzi. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.


★★★★★☆

Piękne zło, Annie Ward | wydawnictwo Czarna Owca 2020 | 400 stron

listopada 18, 2019

Droga, Cormac McCarthy

Droga, Cormac McCarthy


Zapominamy to, co chcemy pamiętać, a pamiętamy to, o czym chcielibyśmy zapomnieć.

Droga, Cormac McCarthy


Droga Cormaca McCarthego to powieść, którą Olga z Wielkiego Buka bardzo polecała nazywając ją swoim Dużym Bukiem. Postanowiłam sama się przekonać, czy rzeczywiście ta książka jest tak dobra.

Głównymi bohaterami tej powieści są ojciec i syn. Nie wiemy, jak mają na imię, ani gdzie dokładnie się znajdują poza tym, że są na terenie dawnych Stanów Zjednoczonych. Świat jest zniszczony, wygląda jakby cały się spalił. Ten stan rzeczy trwa już od bardzo dawna. Ojciec z synem udają się na południe, gdyż idzie zima. Każdego dnia walczą o przetrwanie egzystując w zgliszczach starego świata. Niejednokrotnie głodują i bywają na granicy życia. Ostatni ludzie na ziemi poza głównymi bohaterami to krwiożercze bestie dopuszczające się najstraszniejszych czynów, które przyprawiają o gęsią skórę. Wydaje się, że w tym zrujnowanym świecie mogą przetrwać tylko ci, którzy są bezwzględni i gotowi na wszystko, zatracając swoje człowieczeństwo. Ojciec i syn mają na przeciw siebie takich właśnie ludzi, których starają się omijać bardzo szerokim łukiem. Niestety nie zawsze im się to udaje. 

Droga to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Cormaca McCarthego, ale jakże udane. Powieść ta jest zdecydowanie trudną i wymagającą literaturą, nie dla każdego. Ogrom cierpienia, bólu oraz walki o życie jest tak duży, że człowiek po przeczytaniu czuje się przeżuty, wypluty i zostawiony z głową pełną sprzecznych uczuć. Przyznam szczerze, że podczas czytania Drogi towarzyszyło mi nieustannie uczucie niepokoju i bólu. Ciężko czytało się tą powieść, ale nie była wstanie odłożyć jej na bok. Bardzo chciałam dowiedzieć się, co dalej stanie się z Ojcem i Synem pomimo uczuć, które mną targały. 
Uczucia jakie towarzyszyły mi podczas czytania wzmacniał fakt, iż w tym roku zostałam mamą i wiem, że dla swojej córki zrobiłabym absolutnie wszystko, więc rozumiem zachowanie Ojca. 
Powieść jest napisana prostym językiem, bez zbędnych ozdobników. Najczęściej składa się z krótkich zdań zakończonych kropką. To właśnie dzięki temu książka jest tak bezpośrednia i zapada głęboko w pamięć. Droga ujawnia pierwotne instynkty jakie w obliczu zagłady ujawniają się w człowieku - ochrona siebie i swojego potomstwa. 

Reasumując, Droga Cormaca McCarthego to powieść, którą warto przeczytać, ale nie jest to lektura dla każdego. Pozostawia czytelnika wyplutego i targanego emocjami, z którymi musi sobie sam poradzić. Zdecydowanie jest to dla mnie książka roku!


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Literackiemu. 


Droga, Cormac McCarthy | wydawnictwo Literackie 2019 | 267 stron



października 17, 2019

Nie mogę się doczekać... kiedy wreszcie pójdę do nieba, Fannie Flagg

Nie mogę się doczekać... kiedy wreszcie pójdę do nieba, Fannie Flagg


Niewielkie miasteczko Elmwood Springs w stanie Missouri. W jednym z uroczych domów otoczonych ogrodem mieszka Elner Shimfissle, która feralnego 1 kwietnia w poniedziałek zrzuca z drzewa figowego rój szerszeni. Oczywiście wszystkie wściekle rzuciły się na biedną, sympatyczną staruszkę powalając ją z drabiny. Sąsiedzi od razu wzywają pogotowie, a z pomocą przychodzi zaprzyjaźniona emerytowana pielęgniarka Ruby, która mieszka nieopodal głównej bohaterki. 
Najtrudniejszym zadaniem po tym wypadku, było poinformowanie siostrzenicy Elner, Normy Warren, o wypadku, jaki przydarzył się jej cioci. Norma cierpiała na nerwicę i bardzo źle znosiła tego typu rewelacje. Zdarzało się, że z powodu zdenerwowania mdlała. Elner bardzo często doprowadzała ją na skraj cierpliwości, gdyż była bardzo rezolutną i ciekawą świata emerytką. Po telefonie do męża, którego poprosiła o to, aby pojechał sprawdzić, co z ciocią, musiała ochłonąć.

Macky uwielbiał Elner, zresztą kto jej nie kochał? Każdemu pomagała, zawsze służyła dobrym słowem i radą. Nikogo nie skreślała z góry i kochała naturę. Macky oprócz tego, że ciotkę zabrała karetka, nie dowiedział się nic. Musiał zadzwonić do swojej żony, która po tej informacji wpadła w histerię. 
Norma bardzo nie chciała przypominać swojej matki, Idy Shimfissle, która była młodszą i ładniejszą siostrą Elner. Ida była sztywną, niezwykle poukładaną kobietą, która chciała, żeby jej życie było idealne "no bo co powiedzą/pomyślą ludzie". Norma niestety jest do niej podobna, choć bardzo tego nie chce.

Gdy małżeństwo dociera do szpitala tam już czeka na nich lekarz, żeby przekazać im smutną wiadomość - Elner nie żyje. Norma traci przytomność, a Macky jest w szoku. 
Złe wieść szybko się rozchodzą. Przyjaciółka ekscentrycznej staruszki Ruby wraz z fryzjerką Tot, udały się do domu emerytowanej pielęgniarki, która postanowiła zadzwonić do swojej koleżanki pielęgniarki, która pracowała w szpitalu, gdzie trafiła Elner. Kobieta dowiedziała się, że Elner nie przeżyła upadku z drabiny przez wielokrotne pożądlenie. Ta tragiczna informacja z prędkością światła obiega okolice. Każdy wspomina główną bohaterkę z czułością i tęsknotą.

Tymczasem Elner jedzie do nieba, i to czym - windą! Tam spotyka swoją siostrę Idę, przesympatyczną sąsiadkę Dorothy i jej lekko zakręconego męża, a także dostaje kawałek jej przepysznego ciasta karmelowego.
To właśnie w niebie zadaje pytania, które ją najbardziej nurtują. Uzyskuje odpowiedzi, czasami zaskakujące. Odbywa rozmowy, z których wiele wynosi. Aż w końcu wraca do świata żywych, czym prawie doprowadza do obłędu pielęgniarkę oraz siostrzenicę.
Oj tak, Elner lubi zaskakiwać i sprawiać niespodzianki. Ale tylko te miłe!

Autorka rozdziały dzieli na konkretne godziny oraz osoby lub miejsca. Pozwala to czytelnikowi nie zgubić się w początkowym natłoku informacji oraz je usystematyzować. Pomimo dużej liczby bohaterów nie pogubiłam kto jest kim, a to duży plus. Akcja książki trzyma w napięciu od pierwszych stron. Tak, to prawda! Choć jest to powieść obyczajowa, to za sprawą Elner, książkę jest bardzo ciężko odłożyć, gdyż chce się przeczytać, co jeszcze wymyśli lub zrobi główna bohaterka. Powiem szczerze, pomimo jej wieku, niezła z niej aparatka! Ile tak na prawdę lat ma Elner? Nie wiadomo, bo rodzinna księga z datami narodzin zaginęła. Uważa się, ze pomiędzy 80 a 90, ale czuje się na naście! Przyjaciółki głównej bohaterki to też niezłe agentki, co jedna to lepsza. Jedyną osobą, która początkowo mnie trochę irytowała była Nora. Nie lubię ludzi, które są takie jak siostrzenica Elner. Wiem, że nie mogłabym być tak ugodowa w stosunku do niej, jak Macky. Wybuchłabym prędzej niż później. Jednakże Nora przeszła przemianę, na tyle dużą, że ją polubiłam.

Reasumując, Nie mogę się doczekać... kiedy wreszcie pójdę do nieba to książka ciepła, pełna przyjaźni, serdeczności i rodzinnej atmosfery. W sposób bardzo przystępny opowiada o życiu i śmierci. Powieść jest idealna na ponure jesienne popołudnie, gdyż wniesie tyle uśmiechu za sprawą zabawnych pomyłek i zwrotów akcji, że nie sposób będzie ją odłożyć. Za sprawą Karoliny z Papierowych miast dowiedziałam się, że jest to trzeci tom serii, ale absolutnie tego nie czuć. Śmiało można czytać bez znajomości poprzednich części. Szczerze polecam tę książkę każdemu!
PS. W tej książce znajdziecie nawet przepisy!


Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Wydawnictwu Literackie.


Nie mogę się doczekać... kiedy wreszcie pójdę do nieba, Fannie Flagg | Wydawnictwo Literackie 2019 | 341 stron


października 14, 2019

Milion nowych chwil, Katherine Center

Milion nowych chwil, Katherine Center


Główną bohaterką jest Maggie, młoda, zdolna i z obiecującą przyszłością. Jest w związku z Chipem, mężczyzną wydawałoby się idealnym. Jej miłość już wkrótce otrzyma licencję pilota, co niezbyt cieszy Maggie, która panicznie boi się lotów samolotem. Bohaterkę bardzo trudno jest zaskoczyć, gdyż dziwnym trafem zawsze potrafi przewidzieć niespodzianki. Tym razem również domyśliła się, że podczas walentynkowej randki jej chłopak chce się oświadczyć. Nie wiedziała tylko w jaki sposób chce to zrobić. Chip postanowił przezwyciężyć jej strach i zabrać ją w lot cessną. Maggie jest przerażona, ma złe przeczucia i słusznie, bo ten romantyczny lot kończy się bardzo źle. W wyniku wypadku lotniczego główna bohaterka odnosi bardzo poważne obrażenia w przeciwieństwie do jej mężczyzny.

Kobieta budzi się w szpitalu nieświadoma tego, co się z nią dzieje. Nie ma obok niej jej ukochanego. Początkowo nie wie, co dokładnie się z nią stało i jakie odniosła obrażenia. Przypadkowo dowiaduje się o tym, co jej jest. Załamuje się. Sytuacja rodzinna Maggie nie jest łatwa. Mama stara się zawsze być najlepsza i to samo próbuje osiągnąć z córką. Margaret jednak ma dość. Oczy otwiera jej siostra, która kilka lat wcześniej wyjechała i się nie odzywała, za co główna bohaterka ma do niej żal. To ona motywuje ją do pracy nad sobą. Dodatkową osobą jest jej fizjoterapeuta, który jest dość specyficzny, dzięki czemu intryguje Maggie.
Bohaterka od dawna nie widziała swojego narzeczonego, co ją bardzo zastanawia. Gdy w końcu Chip się pojawia sprawy przybierają bardzo dziwny obrót. Życie głównej bohaterki ponownie przewraca się do góry nogami.
Kończy się czas pobytu w szpitalu, a kobieta nie osiągnęła przełomu, na który liczyła jej matka. Powrót do rodzinnego domu jest bolesny i bardzo trudny.
Czy Maggie sobie poradzi? Co dalej z jej przyszłością? Jak rozwiąże problemy, które przez jej chorobę się nawarstwiły?

Milion nowych chwil to powieść obyczajowa z delikatnym wątkiem romantyczny, absolutnie nienachalnym. Akcja książki jest stateczna, jest to zdecydowanie zaleta, a nie wada. Historia, która przedstawia nam autorka jest z pozoru prosta, jednakże ma ona ukryte dno. Ukazuje jak ciężko jest sobie poradzić z utratą sprawności i niezależności, jak w ciągu jednej sekundy można stracić to co najcenniejsze. Bohaterowie to zwyczajni ludzie, którzy mają normalne, ludzie problemy. Zmagają się z nimi każdego dnia. Autorka bardzo dobrze przedstawiła postacie, które znajdują się na kartach powieści. Bez problemu można się z nimi utożsamić i przeżywać ich bolączki.

Reasumując, Milion nowych chwil to książka warta uwagi ze względu na temat, jaki porusza. Ukazuje trudy życia codziennego, a także sytuacje, w obliczu których nigdy nie chcielibyśmy się znaleźć. Przedstawia także, jak kroczek po kroczku sobie radzi w trudnych chwilach.


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Muza.


Milion nowych chwil, Katherine Center | wydawnictwo Muza 2019 | 415 stron 
Copyright © Recensione libretto , Blogger