kwietnia 05, 2020

Chirurg, Michał Larek


"Przymrużył oczy i zaczął pospiesznie rozkopywać grób, oddając się całkowicie tej ekscytującej czynności. Napędzała go myśl, że już za chwilę wyciągnie nieboszczkę, rozbierze ją, dotknie czule, a potem wydobędzie scyzoryk i wytnie ulubione, ukochane kawałki..."



Polska Ludowa, lata 80, na straż prawa stoi milicja. Nie łatwe czasy, gdzie większość załatwić można tylko przez znajomości. Zabójcza trójka niedawno powstałego Wydziału Zabójstw Komendy Miejskiej w Poznaniu to porucznik Dagmara "Zbój" Madej oraz jej współtowarzysze Harry i Freddy. Ekipa od trudnych spraw. Taka własnie im się trafił pod koniec października 1982 roku. 

W okolicach cmentarza na Naramowicach znaleziono bardzo mocno okaleczone i zbezczeszczone zwłoki dwunastoletniej Martynki Hemerskiej. Wszyscy są w szoku, bo nigdy niczego takiego nie widzieli. Dziewczynka została pozbawiona piersi oraz narządu płciowego. Martynka została zabita w dniu swoich urodzin, gdy wyszła na łąkę, aby narwać trawy swojemu wymarzonemu króliczkowi, którego otrzymała od rodziców w prezencie urodzinowym. W okolicy cmentarza znalazła się, gdyż mam poprosił ja o sprawdzenie czy na grobie dziadka nie potrzeba nowych kwiatów. Wyprawa tak, jak już wiemy, kończy się tragicznie.

Priorytetem zawodowym, jak i prywatnym, Wydziału Zabójstw jest złapanie zwyrodnialca. Wszyscy są w stanie wyższej konieczności i nie zważają na to, która jest godzina, działają. Niestety sprawca ciągle im umyka, a oni zamiast przybliżać się do rozwiązania sprawy, mają wrażenie, że kręcą się wkoło. Znajdują powiązania z innymi sprawami i ludźmi, lecz najczęściej w sprawach personalnych jest to błędny trop. "Zabójcza trójka" żyje w ciągłym napięciu i pod naciskami góry. "Zbój" jest zdeterminowana, aby złapać zwyrodnialca. Przy okazji poszukiwań przestępcy na jaw wychodzą stare sprawy, które niestety nie są pomocne w obecnej.

Wkrótce na samym cmentarzu dochodzi do mrożących krew w żyłach zajść. Ktoś rozkopuje świeże groby młodych kobiet i je okalecza. W toku śledztwa milicja odkrywa, że ktoś ukradł zwłoki z kaplicy. Starają się połączyć różne wątki, pozornie nie mające nic ze sobą wspólnego. Szukają punktu zaczepienia, aby rozwiązać tą przerażającą sprawę.
Gdy milicjantom wydaje się, że już złapali sprawcę, cieszą się że to w końcu koniec, okazuje się że to nie ta osoba. Autor wodzi nas za nos, co bardzo sprawnie i dobrze mu wychodzi. Bohaterowie są zmęczeni ta sprawą, która ich mocno "przeczołgała". Wielomiesięczne śledztwo i życie w ciągłym napięciu dają się im we znaki.
Czy uda im się rozwiązać tą zawiłą i pełną poszlak sprawę? Jak to odbije się na ich życiu prywatnym?

Chirurg Michała Larka to moje pierwsze spotkanie z twórczością polskiego autora, ale jakże bardzo udane. Historia przedstawiona w powieści jest wielowątkowa, gdyż pomimo głównej zbrodni na jaw wychodzą także poboczne. Język jakim posługuje się autor jest bardzo plastyczny i zrozumiały dzięki czemu powieść czytało się bardzo dobrze i ekspresowym tempie, gdyż pan Larek prowadzi nas za rękę przez zawiłości fabuły. Bohaterowie to milicjanci Polski Ludowej. Czasy, w których przyszło im żyć zdecydowanie nie należą do łatwych. Brak telefonów komórkowych, komputerów, internetu - to zdecydowanie nie ułatwia prowadzenie śledztwa. My, żyjący w czasach współczesnych, nie wyobrażamy sobie pracy bez tych akcesoriów i udogodnień.
Akcja książki jest dynamiczna i trzyma w napięciu do ostatniej strony, gdyż autor do samego końca nie pozwala nam rozstać się z historią. Bohaterowie, głównie milicjanci, to postacie bardzo dobrze wykreowane, a przestępcy bardzo dobrze "dobrani".

Reasumując, Chirurg jest polską powieścią kryminalną, którą zdecydowanie warto poznać. Już wiem, że z pewnością sięgnę po kolejne książki autora, gdyż jego język, jak i wykreowana przez niego fabuła mnie porwały.



Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.

★★★★★

Chirurg, Michał Larek | wydawnictwo Oficynka 2020 | 392 stron

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Recensione libretto , Blogger