września 05, 2019

Czarna loteria, Tess Gerritsen

Czarna loteria, Tess Gerritsen



Główna bohaterka to Kate Chesne, anestezjolog, która została oskarżona o błąd w sztuce lekarskiej, w wyniku której umiera pacjentka. Rodzina zmarłej pielęgniarki postanawia wynająć adwokata, który jest przekonany o winie lekarki. Zadaniem Davida Ransoma jest wygranie sprawy sądowej wytoczonej przez rodzinę. Choć adwokat uważa, że winę za śmierć ponosi Kate to nagle dzieje się coś, co sprawia, że wszystko się zmienia.
W tajemniczych okolicznościach ginie kolejną pielęgniarką z tego samego szpitala. Morderstwo drugiej pielęgniarki zmienia obrót w sprawie Kate. Morderca wybiera swoje ofiary spośród pracowników szpitala. Dave i Kate postanawiają połączyć siły i udowodnić, że lekarka również jest w tej sprawie ofiara. Muszą odkryć, co kieruje mordercą i dlaczego wybiera swoje ofiary spośród pracowników.
Tess Gerritsen i tym razem mnie nie zawiodła. Zawsze, gdy chce przeczytać thriller medyczny, który mnie wciągnie to sięgam po tą autorkę. Fabuła trzyma w napięciu, a akcja jest dynamiczna. Choć po przeczytaniu wielu książek Gerritsen można już wiele przewidzieć nadal lubię sięgać po jej twórczość. Bohaterowie choć schematyczni to bardzo dobrze przedstawieni i bez problemu czytelnik może się z nimi utożsamiać. Świat wykreowany przez autorkę przez co łatwo się w nim odnaleźć. 
Jak już wcześniej wspominałam, Tess Gerritsen, pomimo pewnej przewidywalności, nie zawodzi. Czarna loteria to krótka, niegłupia powieść, na jeden wieczór, która z pewnością zapewni miłe spędzenie czasu.
Bardzo lubię twórczość tej autorki i z pewnością sięgnę po kolejne. 



Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Harper Collins Polska.


Czarna loteria, Tess Gerritsen | wydawnictwo Harper Collins Polska 2019 | 288 stron

lipca 17, 2019

Sekretne dziecko, Kerry Fisher

Sekretne dziecko, Kerry Fisher


Główna bohaterka to młoda, dwudziestokilkuletnia Susie, która jest żoną marynarza oraz matką małej Louise. Można stwierdzić, że jej mąż pojawia się i znika, jak to marynarz. Podczas jednego z rejsów, a dokładnie 14-miesięcznego, Susie bawiąc się ze znajomymi, którzy są muzykami, poznaje producenta muzycznego. Po kilku miesiącach kobieta musi udać się do domu prowadzonego przez siostry zakonne, gdyż jest w ciąży i nie jest to dziecko jej męża. Mama nakazuje jej oddać synka, bo jak wytłumaczy mężowi pojawienie się niemowlęcia w domu, gdy ona był 14 miesięcy na morzu. 
Serce Susie pęka na sama myśl o tym, co musi zrobić. Sprawy nie ułatwia fakt, że przez 6 tygodni po porodzie jest ze swoim synkiem. Dla dobra swojego małżeństwa i córki musi poświęcić syna.
Kobieta od tego traumatycznego wydarzenia jest inna, całkowicie inna. Oddaliła się od męża i chce aby jej córka była najlepsza we wszystkim, gdyż uważa, że w innym wypadku będzie uważana za złą matkę. Danny, mąż Susie, zrezygnował z dotychczasowej pracy na marynarza na rzecz stałej.
Susie rok w rok w urodziny synka pisze do niego list oraz kupuje prezent, który chowa w skrzyni głęboko ukrytej na strychu. Jest ze swoja tajemnicą sama, nie może się z nikim podzielić nią.
Po pewnym czasie przypadkowo spotyka dziewczynę z domu zakonnic, lecz początkowo wypiera się znajomości z nią. Z czasem jednak się zaprzyjaźniają i Susie ma kogoś z kim może dzielić ten ciężar.
Po wielu latach starań od kolejne dziecko małżeństwo doczekało się drugiej córki Grace, która Susie wychowuje całkowicie inaczej niż Louise.
Jak Susie poradzi sobie z tajemnicą, z którą żyje? Czy jej rodzina w końcu się dowie o sekretnym dziecku? Czy coś skłoni Susie do wyjawienia sekretu? Jak poradzi sobie z tym jej rodzina?

Sekretne dziecko to moje pierwsze spotkanie z twórczością Kerry Fisher. Autorka posługuje się prostym,zrozumiałym językiem. Bardzo dobrze buduje napięcie i dawkuje emocje oraz wydarzenia. Robi to w taki sposób, że czytelnik chce więcej i więcej, aż ciężko odłożyć książkę. Akcja książki jest dynamiczna i bardzo wciągająca. Porywa do ostatniej strony. Historia przedstawiona w powieści jest pełna emocji, wzruszeń i napięć. 
Wraz z bohaterami odbywamy podróż przez ich całe życie, które jest pełne zwrotów akcji. Niejednokrotnie wzruszałam się, cieszyłam i smuciłam razem z nimi. Bohaterowie są bardzo realistyczni dzięki czemu można się z nimi zżyć oraz przeżywać ich, często trudną i bolesną, historię.  
Czy oczekiwałam cokolwiek po tej książce? Nic. Dostałam natomiast wspaniałą historię, przy której spędziłam niejedną chwilę pełną wzruszeń, niedowierzań oraz radości. Autorka przedstawiła nam piękną choć trudną historię pewnej rodziny, którą tajemnica rozdziera i burzy domowy spokój. Nie wiem, czy to fakt, że jestem matką, ale bardzo mnie ta książką poruszyła i wielokrotnie łzy popłynęły. Nie wyobrażam sobie tego, że miałabym oddać swoją córeczkę, nigdy. Z pewnością sięgnę po pierwsza książkę Kerry Fisher, a książkę Sekretne dziecko gorąco polecam każdemu. 


Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.


Sekretne dziecko, Kerry Fisher | wydawnictwo Literackie | 445 stron

lipca 02, 2019

Drapieżcy, Daria Orlicz

Drapieżcy, Daria Orlicz


Na skraju lasu z dala od zabudowań mieszkała samotnie Irena Wilczyńska, dwudziestoparoletnia kobieta, która miała szkarłatne znamię na twarzy, przez co była nazywana córką czarownicy. Wiodła życie samotniczki właśnie z tego powodu. Irena zaczęła spotykać się z pewnym mężczyzną, który był imigrantem z Afryki. 
Przez swoje znamię była szykanowana i wyśmiewana. Pewnego wieczoru trójka kumpli postanowiła zabawić się kosztem młodej kobiety. Zakradli się do jej domu. W pierwotnym planie było tylko zastraszenie Ireny, lecz prowodyrem akcji był Konrad, z pozoru grzeczny i poukładany chłopak, a wewnętrznie drapieżca, i dobry aktor. Konrad łaknął krwi. 
Irena zniknęła, ale nikt nie zauważył jej nieobecności przez jej odosobnienie. Dopiero w wyniku przypadku, gdy jej znajomy postanawia po dłuższym czasie ją odwiedzić odkrywa straszną prawdę. Do tej pory sprawcy czuli się bezkarni, lecz i na nich spada tragedia, która może doprowadzić do ujawnienia tragedii, która stała się obok domu młodej kobiety. Dodatkowo ktoś na progu jej domu zapala znicz, co dezorientuje zbrodniarzy. 
Równolegle do tej sprawy prowadzone jest także dochodzenie w sprawie śmierci młodszego aspiranta Krzysztofa Bugaja. Nie był on przykładnym ojcem, ale dobrym policjantem. Koledzy nadal nie mogą się otrząsnąć po tej tragedii. Chcą dowiedzieć się kto stoi za śmiercią ich kolegi. 
Czy nastolatkowie odpowiedzą za śmierć Ireny? Czy policji uda się ustalić okoliczności śmierci młodszego aspiranta Bugaja? 
Drapieżcy to trzecia część cyklu, lecz ja nie wiedząc o tym, czytałam bez problemu tą część. O Darii Orlicz nigdy nie słyszałam więc nie oczekiwałam niczego po tej książce. Autorka pisze logicznie, coś wynika z czegoś. Bohaterowie nie są zbyt oryginalni, ale z potencjałem na lepsze. 

Drapieżcy to książka, z która można spędzić miło popołudnie, ale to tyle. Nie zapadła mi na długo w  pamięć. Zdecydowanie wyczuwam w autorce potencjał i z pewnością sięgnę po kolejne powieści. Od książki nie oczekiwałam niczego, bo nie wiedziałam czego się spodziewać. Pomimo tego, że nie porwała i nie powaliła mnie na kolana to jest przyjemnym "średniaczkiem". Nie jest zła, ale zabrakło mi tego czegoś. 




Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Harper Collins Polska.



Drapieżcy, t.3, Daria Orlicz | wydawnictwo Harper Collins Polska 2019 | 304 stron

czerwca 14, 2019

Marzycielki, Jessie Burton

Marzycielki, Jessie Burton



Gdzieś tam daleko był sobie piękny, malowniczy kraj zwany Kalią, który leżał nad Morzem Kalijskim. Stolicą Kalii było Lago Puera. Krajem rządził król Alberto z Laurelią, jako małżonką u boku. Para królewska doczekała się dwunastu córek, które kolejno nosiły imiona Frida, Polina, Lorna, Arista, Chessa, Bellina, Vita, Mariella, Dalila, Flora, Amelia oraz najmłodsza Agnes. Każda z córek miała swoją pasję oraz zdolności. Jedna władała pięcioma językami, inna natomiast miała rękę do kwiatów. Chęć do posiadania i pielęgnowania pasji w dziewczynach zaszczepiła w nich ich matka. 
Królowa miała natomiast słabość do samochodów sportowych oraz prędkości. Niestety jej pasja skończyła się tragicznie, gdyż w wyniku wypadku kabrioletu królowa Laurelia ginie i osieraca tuzin córek. 
Rodzina królewska jest w żałobie, a król Alberto postanawia objąć dziewczęta ścisłą ochroną, aby ich nie stracić. Z dnia na dzień coraz bardziej kontroluje ich życie, aż ostatecznie zamyka się na klucz w jednym pokoju bez dostępu do świata zewnętrznego oraz ich pasji. Siostry tak łatwo się nie poddają i postanawiają się sprzeciwić ojcu.
Król Alberto uważa, że kobiety powinny zajmować się domem oraz wychowywać dzieci, a nie zajmować się pasjami.
Jak dziewczęta poradzą sobie z ojciec, który chce je zamknąć? Czy król zrozumie swoje córki?


Marzycielki to baśń opowiadająca o niesprawiedliwości, tajemnicy oraz dyskryminacji. Autorka w prosty, zrozumiały  sposób przedstawiła trudne życiowe tematy, z którymi spotykamy się na co dzień w naszym życiu. Książkę czyta się szybko, z dużą przyjemnością. Dodatkową czytanie uprzyjemniają piękne ilustracje autorstwa Angeli Barrett. Marzycielki są przekorną, a zarazem pobudzającą wyobraźnię baśnią, którą mogą czytać zarówno dorośli, jak i dzieci.

 Marzycielki to książka, która zdecydowanie jest warta uwagi. Niesie mądrości oraz przedstawia odważną historię, którą warto znać.




Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.



Marzycielki, Jessie Burton | wydawnictwo Literackie 2019 | 151 stron


czerwca 05, 2019

Więcej niż pocałunek, Helen Hoang

Więcej niż pocałunek, Helen Hoang


Po zapoznaniu się z trzema pierwszymi rozdziałami, które troszkę mnie zawiodły czas na ciąg dalszy historii Stelli.

Stella, główna bohaterka to 30-letnia ekonomistów, które choruje na zespół Aspergera. Nie jest to ciężka odmiana tej choroby. Kobieta osiągnęła wiele sukcesów w życiu zawodowym. Pragnie zaznać szczęście w życiu miłosnym, lecz nie potrafi nawiązać dłużej znajomości. Głównie ma problemy w kontaktach z mężczyznami, a na myśl o zbliżeniu obława ja zimny pot. Postanawia wziąć "korepetycje z miłości". W tym celu zgłasza się do Michaela, żigolaka o ciele boga. Mężczyzna ma jedna zasadę: nie umawia się dwa razy z jedną kobietą. Jednakże dla Stelli robi wyjątek. Według ułożonego przez kobietę planu lekcji mają spotykać się regularnie przez kilka tygodni, aby Stella nauczyła się współżyć. Główna bohaterka nie jest łatwą uczennicą i wykorzystuje duże pokłady cierpliwości swojego nauczyciela.
Michael pracuje  tym zawodzie, dlatego że jego sytuacja rodzinna jest ciężka.
Obydwoje bohaterów ma swoje tajemnice, z którymi nie chce się dzielić.
Czy korepetycje okażą się owocne? Co wyniknie z tych spotkań? Czy Stella otworzy się na nowe znajomości i zacznie żyć trochę bardziej spontanicznie?

Książka zdecydowanie należy do kategorii powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem romansowym. Styl autorki jest lekki, przystępny, ale nie górnolotny. Nie spodziewajmy się wybitnego dzieła. Więcej niż pocałunek to powieść, która umili nam popołudnie, ale na długo nie zapadnie nam w pamięć. Choć pierwsze trzy rozdziały, które miałam okazję przeczytać były dość przewidywalne to reszta książki na szczęście nie tak bardzo.
Akcja książki jest dynamiczna, co ułatwia czytanie, gdy nawet nie zauważamy, kiedy przenikają kolejne rozdziały.
Stella, główna bohaterka cierpiąca na zespół Aspergera, to postać ciekawa choć trochę stereotypów. Wzbudza sympatię.
Michael, pomimo swojej stereotypowości, potrafi zaskoczyć swoim zachowaniem.
Bohaterowie wzbudzają sympatię, a wraz z każdym kolejnym rozdziałem obserwujemy jak się zmieniają.

Więcej niż pocałunek to książka idealna na letnie popołudnie. Lekka, nie wymagająca, choć miałam nadzieję na bardziej rozbudowany wątek choroby głównej bohaterki. Liczyłam, że autorka jako osoba, która zmaga się z tą choroba, przedstawi więcej aspektów z życia takiej osoby. 
Jako książkę obyczajową z wątkiem romantycznym polecam, lecz jeśli ktoś szuka czegoś o Aspergerze, to niestety się rozczaruje. 




Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Business and Culture.



Więcej niż pocałunek, Helen Hoang | wydawnictwo Muza | 480 stron


Copyright © Recensione libretto , Blogger