Podsumowanie 2018 i plany na 2019 rok

Podsumowanie 2018 i plany na 2019 rok



Nowy rok, nowa ja? Nigdy tak nie podchodzę do nowego roku. Co prawda w 2019 roku wiele się zmieni w moim życiu - zostanę mamą! :) Domyślam się, że Kruszynka wywróci moje życie do góry nogami, ale już się nie mogę doczekać!

Poprzedni rok nie był owocny w przeczytane książki, choć i tak jestem zadowolona z ilości, jaką udało mi się przeczytać zwłaszcza, że okres wakacyjny był wycięty z mojego roku. Nigdy nie robiłam takiego podsumowania, ale postanowiłam spróbować. 
W tym roku postanowiłam powrócić do blogowania. Kiedyś sprawiało mi to dużą radość i po tej przerwie nic się nie zmieniło. 
Postanowiłam także przyłożyć się bardziej do prowadzenia mojego Instagrama oraz dodawać posty regularnie. 



Ile książek udało mi się przeczytać? Otóż 42 książki.
Był to rok bardzo zróżnicowany pod względem przeczytanych gatunków. Nie ograniczałam się do kilku i próbowałam wielu, co przyznam szczerze sprawiło mi wielką radość. 

Najlepsza książka: Dwór mgieł i furii, Sarah J. Maas

Najsłabsza książka: Unieważnienie, Emma Chase

Było wiele książek, które były dobre, a nawet bardzo dobre. Jednakże Sarah J. Maas to jedno z moich odkryć poprzedniego roku i z pewnością sięgnę po pozostałe książki tej autorki. 

Na 2019 rok zaplanowałam sobie wiele książek do przeczytania choć nie wiem, jak to wyjdzie z racji tego, że od kwietnia moje życie stanie na głowie :)
Nie zapeszając styczeń zaczął się bardzo owocnie i czuję "wenę" na czytanie :D Mam nadzieję, że dalej tak będzie. Dzięki mojej bibliotece uzyskałam także dostęp do Legimi, co bardzo ułatwiło mi czytanie, bo nie muszę z moją piłeczką biegać w zimę do biblioteki. 
Na ten rok zaplanowałam sobie m.in:
  • M. Bułhakov - Mistrz i Małgorzata
  • J. R. R. Tolkien - Władca pierścieni tom 1
  • John Steinbeck - Grona gniewu
  • Chris Carter - Krucyfiks
  • Harper Lee - Zabić drozda
  • William Golding - Władca much
  • Jakub Żulczyk - Ślepnąc od świateł
  • Paweł Kapusta - Agonia
  • Richard Shepherd - Niewyjaśnione okoliczności
  • Holly Black - Okrutny książę
  • Anne Bishop - Córka krwawych
  • Louise Jensen - Surogatka
  • Raphael Montes - Sekretna kolacja
  • B. A. Paris - Za zamkniętymi drzwiami
  • Bartosz Szczygielski - Aorta
  • V. E. Schwab - Mroczniejszy odcień magii
  • Wojciech Chmielarz - Żmijowisko
  • Magdalena Witkiewicz - Czereśnie zawsze muszą być dwie
  • Jack Ketchum - Dziewczyna z sąsiedztwa
  • i wiele wiele innych


Postanowiłam również wziąć udział w wyzwaniach czytelniczych. Najważniejszym i największym wyzwaniem jest Bingo Olgi z Wielkiego Buka, które jest fenomenalne. Ambitnie postanowiłam wziąć udział we wszystkich trzech, choć zdaje sobie sprawę, że może mi się to nie udać. Moje postępy będziecie mogli na bieżąco śledzić na moim Instagramie oraz w zakładce wyzwania.

Zapraszam na mój Instagram.




Głód zabijania, Alice Blanchard

Głód zabijania, Alice Blanchard



Główną bohaterką książki jest doktor psychiatrii Kate Wolfe. Ceniona i utytułowana w swoim środowisku pomimo swojego młodego wieku, pracuje z dziećmi i młodzieżą. 

Jedną z jej pacjentek jest Nikki McCormack, piętnastolatka z chorobą dwubiegunową, która uważała, że świat kręci się w okół niej. Kate systematyczną i powolną pracą starała się dziewczynie pomóc. Uważała, że wszystko zmierza już ku dobremu. Nikki przestała ćpać, pić, a także nie mówiła o samobójstwie. Na wieść o dwutygodniowym urlopie pani doktor, Nikki była zaniepokojona. Jednak udało się ją uspokoić podaniem przez Kate jej prywatnego numeru telefonu oraz zapewnieniem, ze może dzwonić o każdej porze dnia i nocy. 

Kate udawała się na wyczekiwany od dawna urlop ze swoim chłopakiem James'em, który notabene również jest psychiatrą, lecz pracuje z dorosłymi na innym niż główna bohaterka oddziale. W czasie urlopu miała się stać rzecz, na którą Kate od dawna czekała. W więzieniu ma zostać stracony Henry Blackwood, morderca jej młodszej siostry. 

Szesnaście lat wcześniej to w jego ogrodzie znaleziono ciało zaginionej Savanah, która została pochowana żywcem. Przysięgli skazali go na karę śmierci, gdyż wszystko przemawiało za jego winą. Kate bardzo kochała swoją siostrę i do tej pory cierpi z powodu jej straty. Główna bohaterka nie miała łatwej przeszłości. Kilka lat przed śmiercią Savanah u ich matki zdiagnozowano chorobę psychiczną wymagającą leczenia na oddziale psychiatrycznym. Gdy wszystko wydawało się już na dobrej drodze, bo po sześciu miesiącach przebywania na oddziale ich matka wróciła pełna energii do domu, to stało się najgorsze. Po niedługim czasie popełniła samobójstwo. 

Kate straciła w młodym wieku dwie ważne dla niej osoby. Został jej tylko ojciec, który nie jest łatwym człowiekiem. Jest raczej cichy, spokojny, wycofany choć jest lekarzem rodzinnym. 
W wyniku przebytych traum w młodości Kate zaczęła chodzić na psychoterapie do doktora Iry Lippencottow'a. Pomimo sukcesów terapii nadal zostały rany, których bohaterka nie może zaleczyć. W dorosłym życiu drogi jej i doktora Iry splotły się ponownie na stopie zawodowej, gdyż zaczęła pracować na jego oddziale oraz zawsze mogła liczyć na jego fachową pomoc. 

Gdy Kate i James cieszyli się z świeżo rozpoczętego urlopu pani doktor dostaje straszną wiadomość, Nikki popełniła samobójstwo. Kate przyjęła bardzo emocjonalnie ta wiadomość, gdyż wydawało jej się, ze jej pacjentka wychodzi już na prostą. Obawia się, ze jej decyzja o przejściu na urlop wywołała taką reakcje Nikki. Kate zostaje zaproszona przez państwo McCormack na pogrzeb ich córki.  Główna bohaterka udaje się na swój oddział, żeby porozmawiać ze swoim przełożonym. Na izbie przyjęć zauważa wyglądającą dosyć osobliwie dziewczynkę, która siedzi sama. Nie reaguje, gdyż spodziewa się, że jej opiekuni oddalili się na chwilę, aby coś załatwić. Jednakże po długim czasie ponownie widzi ją siedzącą w tym samym miejscu, nadal samą. Postanawia zainteresować się dziewczynką i wraz z pielęgniarką zabierają ja na jedną z sal izby przyjęć. Okazuje się, ze matka Maddie Ward, bo tak nazywa się mała pacjentka Kate, została porzucona przez matkę w szpitalu, aby ja "naprawili", bo jak to określiła jest "chora na głowę". 

Główna bohaterka po ogólnym zbadaniu i rozmowie z dziewczynką postanawia skontaktować się z jej matką. Jak się okazało jest to niezwykle osobliwa osoba, która na pierwszy rzut oka chce się pozbyć problemu, jakim jest chora córka. Kate udaje się jednak z nią umówić, ale spotkanie nie przebiega tak, jak sobie to wyobrażała, choćby ze względu na to, że pani Ward nie opuści parkingu, a nawet samochodu. Doktor Wolfe na sam koniec spotkania odkrywa, że matka Maddie to bratanica Henry'ego Blackwood'a Nelly. To odkrycie wstrząsa nią, lecz kobieta szybko odjeżdża i nie udaje się jej złapać. Jak się okazuje to tylko początek skomplikowanej historii. 

Gdy doktor Wolfe wydawało się, że już nic gorszego nie może się jej przytrafić to się myliła. Na pogrzebie Nikki spotyka detektywa, który prowadził śledztwo w sprawie zabójstwa jej siostry. Dyson Palmer bardzo nalegał na rozmowę z nią, a to co ostatecznie jej powiedział, zwaliło ją z nóg. Emerytowany detektyw Palmer twierdzi, że Blackwood nie jest zabójcą Savanah, ale ktoś inny i ma na to dowody, które pragnie przedstawić Kate. 
Wszystkie wspomnienia wracają do głównej bohaterki jak bumerang. Nie wie, co ma zrobić z ta wiedzą. Do tej pory żyła w świadomości, że bestia, która zabiła jej siostrę została skazana, a teraz będzie stracona. Kate jest zagubiona, a wręcz zdruzgotana, a na dodatek w jej życiu pojawiła się Nelly i Maddie. Wszystko to dzieje się zaledwie kilka dni przed egzekucją Blackwood'a. 

Doktor Wolfe nie wie, co ma zrobić, co myśleć w tej sytuacji i jakie kroki podjąć. Uwierzyć detektywowi, czy też nie? Iść za radą ukochanego? Grzebać w przeszłości, która wywołuje tylko fale bólu, czy żyć dalej i starać się ponownie ułożyć sobie życie?

Autorka starała się zbudować trzymający w napięciu thriller psychologiczny z trzema głównymi wątkami. Książka napisana została prostym, łatwym w odbiorze językiem. Czyta się ja przyjemnie i szybko. Fabuła jest ciekawie rozpoczęta, jednakże w pewnym momencie wątek Nikki oraz Maddie zostaje zepchnięty na dalszy plan, a głównym staje się ten dotyczący morderstwa Savanah. Przyznam szczerze, że trochę mnie zniechęciło, gdyż bardzo byłam ciekawa głównie losów Maddie. Dodatkowo Kate jako znakomity psychiatra powinna potrafić podejmować racjonalne decyzje, być bardziej odporna psychicznie oraz nie ulegać manipulacji, a dzieje się dokładnie odwrotnie. W niektórych fragmentach odniosłam wrażenie, że to nie ona powinna udzielać pomocy, tylko ktoś jej powinien taką pomoc zapewnić. Przez ten aspekt stała się dla mnie niewiarygodnym psychiatrą, co przenosi się jednocześnie na mój cały odbiór bohaterki. Irytowały mnie jej niektóre wybory. Również jej związek z Jamesem był według mnie bardzo specyficzny, żeby nie powiedzieć, że dziwny. Facet zajmuje się głównie swoją matką, która złamała nogę, a jednocześnie nie poświęca czasu swojej kobiecie, która ma poważne problemy i wymaga jego wsparcia. Zwłaszcza, że on również jest psychiatrą i powinien wiedzieć, że tak postępować nie powinien.

Choć dynamika i sam zamysł książki bardzo mi przypadł do gustu, to niestety po 2/3 książki domyśliłam się kto jest sprawcą. Może gdyby bohaterka była trochę inna oraz wątki w inny sposób były rozwiązane, bardziej zbilansowanie, to wtedy książką mogłaby zyskać miano bardzo dobrej. Tak niestety jest średnio. Książka ujdzie, ale niestety nie zachwyca i nie zostanie na długo w mojej pamięci, choć zapowiadała się bardzo dobrze.


Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Harper Collins Polska.



Głód zabijania, Alice Blanchard | wydawnictwo Harper Collins Polska 2018 |


Dom przy Foster Hill, Jaime Jo Wright

Dom przy Foster Hill, Jaime Jo Wright



Głównymi bohaterkami powieści Jaime Jo Wright Dom przy Foster Hill są Kaine Prescott oraz Ivy Thrope. Akcja rozgrywa się w małym miasteczku Oakwood w stanie Wisconsin. Jednakże te dwie bohaterki dzieli ponad sto lat różnicy.  

Kaine Prescott przybyła do Oakwood, aby uciec od problemów, które pozostawiła w San Diego, ale także pracę, którą kochała. Pracowała z kobietami dotkniętymi przemocą domową i pomagała im z tego wyjść. Dwa lata temu, w wyniku tragicznego wypadku samochodowego straciła ukochanego męża Danny'ego. Policja ustaliła, że była to wina mężczyzny, gdyż był on pod wpływem narkotyków. Kaine wiedziała, ze nie może być to prawda, gdyż jej mąż nigdy nie zażywał tych świństw. Sądziła, że ktoś go zabił. Niestety nikt jej w to nie wierzył. Z czasem zaczęło się dziać coś dziwnego w otoczeniu kobiety. Przedmioty w jej domu nieznacznie były poprzestawiane, doszło także wrażenie, że ktoś ją obserwuje. Za każdym razem, gdy zgłaszała te incydenty policja twierdziła, że jej się wydaje, aż w końcu kazali jej zaprzestać tych zabiegów. Twierdzili, że są to jej urojenia po stracie męża. Zastraszona przez stalkera Kaine postanowiła wyjechać daleko. Sprzedała dom w San Diego, zmieniła numer telefonu oraz auto. Zrezygnowała także z ukochanej pracy, aby zaznać spokoju z dala od tego szaleństwa. 

Ivy Thrope to dwudziestopięcioletnia mieszkanka Oakwood. Jej losy poznajemy w 1906 roku, gdy pomaga ojcu, który jest miejscowym lekarzem. Dwanaście lat wcześniej straciła brata Andrew, który utonął w jeziorze wpadłszy pod lód. Wtedy też jej jedyny przyjaciel Joel, wychowanek miejscowego sierocińca, nagle wyjechał i w tej tragedii zostawił ją samą. Tuż przy wzgórzu Foster Hill, na którym stał opuszczony od wielu lat dom, w suchym pniu drzewa, znaleziono zwłoki młodej kobiety. Po przeprowadzonej autopsji stwierdzono, że zaledwie kilka tygodni wcześniej wydała ona na świat dziecko. Sprawa staje się jeszcze poważniejsza, gdyż teraz oprócz wyjaśnienia zabójstwa młodej kobiety należy także odnaleźć jej dziecko. 
Do sprawy zostaje przydzielony nowy detektyw Joel Cunnigham, dawny przyjaciel Ivy. Bohaterka czuje, że musi koniecznie wyjaśnić sprawę ofiary, której nadała imię Gabriella. Najbardziej zależy jej na odnalezieniu dziecka, gdyż wierzy, że ono jeszcze żyje. Nie bacząc na swoje zdrowie, a także życie zaczyna własne śledztwo. 
Czy uda jej się odnaleźć dziecko? Jak będzie teraz wyglądać jej znajomość z dawnym przyjacielem? Jakie tajemnice skrywa w sobie dom przy Foster Hill?  Czy śledztwo jest bezpieczne dla Ivy?

Dom, który nabyła Kaine to posiadłość na Foster Hill. Nieświadoma stanu w jakim znajduje się nieruchomość, przybywa do miasteczka pełna nadziei i chęci zaznania spokoju. Jak się okazało agent nieruchomości oszukał ją. Dom był w strasznym stanie, gdyż przez dziesiątki lat nikt w nim nie mieszkał. Dowiedziała się od miejscowych, że krążą na jego temat plotki jakoby coś w nim straszyło. Początkowo kobieta nie przejmuje się tymi plotkami i postanawia wyremontować dom, gdyż w przeszłości należał do jej rodziny, a także chciała spełnić marzenie swojego nieżyjącego już męża. Niedługo po przybyciu Kaine jej koszmar powraca. Wszystko wskazuje na to, że jej prześladowca przyjechał za nią z San Diego. Machina zgłaszania na policję ponownie ruszyła. Dodatkowo telefon z San Diego wywołuje fale wspomnień. Śledztwo w sprawie śmierci jej męża wznowiono, gdyż ujawniono w nim szereg zaniedbań. Iskierka nadziei pojawia się w tej sprawie.
Tylko, czy Kaine uda się kiedyś uciec przed tym koszmarem? Czy dowie się kto jest jej prześladowcą i dlaczego to robi? Kto jest tak na prawdę winny śmierci jej męża? Co kryje w sobie dom, którego stała się właścicielką? Czy uda jej się ułożyć życie na nowo?

Dom przy Foster Hill to powieść, którą chciałam przeczytać od momentu, w którym zobaczyłam ją w zapowiedziach wydawniczych. Choć początkowo ciężko było mi się wczytać w książkę, gdyż składa się ona z dwóch historii opisywanych jednocześnie, które dzieli sto lat. Na przemian poznajemy Kaine oraz Ivy. Każdy rozdział jest podpisany imieniem bohaterki, której historia jest kontynuowana. Nie mniej jednak nie wprowadza to chaosu, czy dezorientacji. Liczba rozdziałów jest podzielona równo pomiędzy obydwie historie. Dodatkowym smaczkiem jest to, że Kaine próbuje dowiedzieć się co działo się z jej praprababką i wyjaśnić wiele zagadek z nią związanych, które my czytelnicy czasami mamy okazje dowiedzieć się od samej Ivy. 
Choć dzieli je tyle lat, to widzimy, że mają bardzo podobny problem. Obydwu grozi ogromne niebezpieczeństwo, a punktem łączącym jest tajemniczy dom przy Foster Hill. 
Styl autorki po pierwszym kryzysie tak mi przypadł do gustu, że książkę pochłonęłam dosłownie w jeden dzień. Gdy po pierwszych kilku rozdziałach zaczęłam się orientować w historiach opisanych w książce, nie mogłam jej odłożyć. Jaime Jo Wright pisze prostym, zrozumiałym, ale także plastycznym językiem budując fantastycznie napięcie oraz klimat książki. 
Bohaterowie są bardzo dobrze przedstawieni. Świetne charaktery z wadami i zaletami. Dzięki plastyczności języka jakim się posługuje, świetnie oddała klimat miejsc, w jakich rozgrywa się akcja.
Czy polecam? Oczywiście, że polecam. Zwłaszcza na deszczowe, zimne, wietrzne i ciemne popołudnia i wieczory, jakie teraz mamy.
Czy sięgnę po kolejne książki tej autorki? Z pewnością, gdy tylko takie się ukarzą. 



Dom przy Foster Hill, Jaime Jo Wright | wydawnictwo Dreams 2018 | 
Kłamca t. 1 i 2, Jakub Ćwiek

Kłamca t. 1 i 2, Jakub Ćwiek





Głównym bohaterem obydwu tomów jest Loki, nordycki bóg kłamstwa, który to za pewną specyficzną opłatą pomaga aniołom. Tak na prawdę "odwala" za nich brudną robotę.

Boga nie ma. Odszedł, nikt nie wie gdzie i czy kiedykolwiek powróci. Aniołowie zaczynają "lecieć w kulki" i się obijają, bądź wyręczają innymi osobami.

Głównymi współpracownikami w pierwszej części są archaniołowie Michał, Gabriel oraz Rafael. Zlecają mu sprawy samobójców oraz inne trudne przypadki. W książce przedstawione jest kilka historii, które poza postaciami, nic nie łączy. Autor nie zachowuje chronologii, dzięki czemu podróżujemy w czasie, co może czytelnika zdezorientować. Każde opowiadanie to inne zadanie poświecone Lokiemu. Niektóre są szybkie i łatwe, ale są też takie, do których bohater musi sie bardziej przyłożyć.

Autor w obydwu tomach niestety skacze z miasta do miasta, co lekko dezorientuje. Bywają takie momenty, że nie wiedziałam, gdzie akurat rozgrywa się akcja, gdyż były znikome opisy miejsc, a czasami było ich wręcz brak.

W drugim tomie atmosfera poważnieje. Otrzymujemy odpowiedzi na pytania z poprzedniej części. Skandynawski bóg kłamstwa na swój sposób dojrzał, stał się bardziej poważny i mroczny. Loki próbuje rozwiązać trudną sprawę powierzoną mu przez archaniołów. Tym razem jednak musi skorzystać z pomocy innych osób. Jego pomocnicy to też bogowie, z tym, że z innej religii. Eros - bóg miłości oraz Bachus, a właściwie Dionizos - bóg wina, to greccy bogowie, których mistrz kłamstwa zwerbował sobie do pomocy. Nie będzie to łatwe zadanie biorąc pod uwagę jego przeszłość, która do niego wraca, z którą musi się zmierzyć.

Nordycki bóg to postać barwna. Jego cechy charakterystyczne to sarkastyczny humor i plucie jadem. Jest charyzmatyczny, odważny oraz bystry. Jest to zdecydowanie mój ulubiony bohater z obydwu części. Dodaje książką smaczku, a dzięki jego "wyskokom", zarówno przez tom pierwszy, jak i drugi, przebrniemy nie orientując się nawet, kiedy to się stało.

Obydwie książki to lekkie i przyjemne lektury, które nie wymagając skupienia. Są takim intelektualnym odpoczynkiem od cięższych pozycji. Czyta się je bardzo szybko. Zasługą jest z pewnością przeważająca ilość dialogów.

Drugi tom jest odrobinę lepszy od pierwszego. Powodem jest atmosfera panująca w późniejszej części, zmiana Lokiego oraz odpowiedzi na pytania z poprzedniej książki. Nie mniej jednak brakuje jej świeżości Kłamcy 1, w którym świat przedstawiony nam przez Jakuba Ćwieka był dla nas nowy.

Osobiście nie przepadam za książkami, które są zbiorami opowiadań. Przyznam szczerze, że sięgając po Kłamcę nie wiedziałam, że jest on w takiej formie. Nie żałuję, gdyż bardzo dobrze się bawiłam poznając przygody Lokiego, skandynawskiego boga kłamstwa.


Za udostępnienie egzemplarzy dziękuję wydawnictwu SQN.


Kłamca, t.1 i 2, Jakub Ćwiek | wydawnictwo SQN 2018 |


Lwowski ptak, Piotr Tymiński

Lwowski ptak, Piotr Tymiński



"- Tam na ulicach dzieci giną za Polskę. Tam na ulicach trwa zryw powstańczy, a wy, panowie, o kapitulacji? Walczyć, walczyć na śmierć - wykrzyczałam w zapamiętaniu."



Lwów, listopad 1918. Polska po 123 latach odzyskuje niepodległość. Główna bohaterka to piętnastoletnia Antonina. Poznajemy ją kilka godzin przed atakiem wojsk ukraińskich na polski Lwów. Nastolatka w obliczu ataku bardzo chce walczyć o jej ukochane miasto przed ukraińskimi najeźdźcami wspieranymi przez rosyjską amię. Dziewczyna jest wielką patriotką. Naprędce ustanowieni dowódcy twierdzą jednak, że jako dziewczyna przyda się bardziej w roli sanitariuszki bądź kucharki niż w walce na froncie.

Tońka jednak tak łatwo się nie poddaje. Ścina włosy, bandażuje klatkę piersiową i przyjmuje nową tożsamość, jako Hipolit A. Szpak na cześć mitycznej królowej Amazonek Hippolity. Jako nowa osoba przyłącza się do walczących. Nie jest jedną z najmłodszych osób. W szeregach obrońców Lwowa jest wielu młodych ludzi, którzy nie skończyli nawet dwunastu lat. Jest to niebywały wśród tak młodych obywateli patriotyzm, heroizm oraz chęć obrony własnego kraju i miasta.

Pomimo tego, że Tońka jest postacią fikcyjną, o czym informuje nas na początku książki autor, to w książce występuje wiele postaci historycznych. Tońka aka Szpak, wiele razy ryzykowała własnym życiem, często kilkukrotnie jednego dnia. Nastolatka jest sprytna, zwinna, odważna oraz szybka, przez co często robi za gońca. Często znajduje się na linii strzału, jednak udaje jej się wyjść z tego cało. Niejednokrotnie wstrzymywałam oddech czytając kolejne strony, gdyż trzymałam kciuki za dziewczynę. Podejmuje się wielu zadań, jako ochotnik, czym zyskuje w oczach dowódców i bardzo szybko jej imię oraz dokonania rozchodzą się po mieście zyskując uznanie.

Ciekawy zabiegiem ze strony autora jest umieszczenie listów Tońki do brata Franka, który jest żołnierzem walczącym o niepodległość Polski. Główna bohaterka zapisuje je w swoim pamiętniku, gdyż nie wie, gdzie przebywa jej brat. Nie chce, aby jej cokolwiek umknęło, gdy spotka się z bratem.
Przez 22 dni Polacy starają się bronić kamienicę po kamienicy, ulicę po ulicy oczekując odsieczy ze strony Wojska Polskiego. Ukraińcy mieli przewagę liczebną, a także zbrojną. Jednakże nie mieli tego, co Polacy - chęci obrony swojego ukochanego miasta oraz miłości do ojczyzny.

Czytając Lwowskiego ptaka należy być skupionym na każdej stronie książki, gdyż dzieje się w niej tak wiele, że wystarczy chwila dezorientacji, a już można sie pogubić w tym, co się wydarzyło.
Styl autora od pierwszych stron przydał mi do gustu, a język, jakim sie posługuje jest prosty i łatwy w zrozumieniu. Pomimo uwspółcześnienia, pojawiają się także zwroty z tamtych lat oraz ukraińskie wstawki, co umila czytanie. Narracja prowadzona jest z perspektywy głównej bohaterki, dzięki czemu wiemy, co czuje.

Bardzo się cieszę, że sięgnęłam po tą książkę, gdyż przedstawia ona piękną historię, którą należy znać. Warto upamiętniać i przypominać o bohaterskiej obronie Lwowa, w której zginęło tak wiele młodych ludzi, Orląt Lwowskich.




Za udostępnienie egzemplarza dziękuję autorowi.



Lwowski ptak, Piotr Tymiński | wydawnictwo Novae Res 2018 |
Copyright © 2014 Recensione libretto , Blogger