Król, Szczepan Twardoch


Warszawa XX wieku, a dokładnie lata między wojenne oraz czasy II wojny światowej. Głównymi bohaterami są Mojsze Bernsztajn - młody chłopak, który jest półsierotą, a także Jakub Szapiro - bokser, mistrz Warszawy, a także gangster. Do głównych bohaterów należy również zaliczyć Kuma Kaplicę, który walczy z falangistami, jest socjalistycznym gangsterem, a także szefem Szapiro. 

Na początku poznajemy rodzinę Bernsztajnów, Żydów. Jest to czteroosobowa rodzina, której głowa rodziny prowadzi własny sklep, który przynosi znikome zyski. Pewnego dnia w lokalu Bersztajna pojawia się Szapiro, który żąda haraczu w imieniu Kuma Kaplicy. Przedsiębiorca nie ma pieniędzy, żeby zapłacić w pierwszym tygodniu, ale również w drugim, co jest tragiczne w skutkach. Jakub Szapiro pojawia się w jego mieszkaniu i na oczach rodziny wyciąga go z domu, do którego już nigdy nie powróci. 

Młody siedemnastoletni Mojsze postanawia coś zrobić ze swoim życiem i tego samego dnia opuszcza swój dom pozostawiając w nim matkę i brata. 
Nie wiedząc, co dokładnie stało się z jego ojcem, przyłącza się do Jakuba Szapiry, który nie widzi w tym problemu. Mojsze podejrzewa, a wręcz jest pewny, że bokser zabił jego brata, ale nie przeszkadza mu to. 

Gdy tylko dostaje się pod skrzydła pierwszego urki Kuma Kaplicy chłopak poznaje lepsze życie. Jada w najlepszych lokalach Warszawy, jeździ nowoczesnym autem, odwiedza miejsca, o których wcześniej nie miał pojęcia, ale nie miał prawa wstępu. Nawet zamieszkał wraz z Jakubem i jego rodziną. 
Mojsze uczestniczył we wszystkim co Szapiro robił. Był jak jego cień. Często znajdował się w niebezpiecznych miejscach oraz sytuacjach. 

Historia opisana w książce wydaje się, że przedstawiona jest z perspektywy Mojsze Bernsztajna, który swoje wspomnienia przeplata je z teraźniejszością. Autor zastosował tu ciekawy twist, lecz mam wrażenie, ze niekoniecznie udany. Choć jest to ciekawy zabieg, mi osobiście przeszkadzał, gdyż mam wrażenie, że w niektórych momentach był niepotrzebny, a wręcz nietrafiony. Autor poruszył temat poważny, a mianowicie porachunki pomiędzy Warszawą polską, a żydowską. Jest to temat dość ciężki, a odnoszę wrażenie, że autor potraktował go po macoszemu i niestety przedłożył porachunki gangsterskie nad ten ważny temat. W książce pojawiają się również opisy bijatyk, morderstw a także scen pełnych seksu. Są krótkie, ale intensywne i dynamiczne. 

Król to moje pierwsze spotkanie z twórczością Szczepana Twardocha. Mam bardzo mieszane uczucia, ale z pewnością to nie będzie moje ostatnie spotkanie z autorem. Czytałam wiele dobrego o tym autorze, a zwłaszcza o jego innych książkach, więc z pewnością za jakiś czas powrócę do Twardocha i mam nadzieję, że następnym razem się nie zawiodę. To spotkanie uważam za bardzo średnie. Na długo w pamięć mi nie zapadnie. 



Król, Szczepan Twardoch | wydawnictwo Literackie 2016 |

2 komentarze:

  1. Jakoś nie ciągnie mnie do twórczości Szczepana Twardocha.

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Recensione libretto , Blogger